Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura faktu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura faktu. Pokaż wszystkie posty

„Chłopiec na zawsze” Kate Swenson

Czy takie pojęcie, jak autyzm jest Wam dobrze znane? Myślę, że nikt nie wyjaśni go tak dobrze, jak matka dziecka z tym zaburzeniem. Dlatego, jeśli interesuje Was to, jak wygląda życie takiego dziecka oraz jego najbliższej rodziny, to książka „Chłopiec na zawsze” napisana przez matkę dziecka z autyzmem, świetnie to obrazuje. Jeśli jesteście jej ciekawi, zapraszam na recenzję.



 
„Chłopiec na zawsze” Kate Swenson
Kate Swenson od dzieciństwa marzyła o idealnym życiu rodzinnym. Kiedy dorosła i została matką, jej syn Cooper otrzymał diagnozę głębokiego, niewerbalnego autyzmu. Z początku czuła żal, później frustrację i wyczerpanie spowodowane koniecznością ciężkiej walki o funkcjonowanie Coopera w świecie pełnym trudności. Z czasem jej ciężka praca, wytrwałość, a także rozwój osobisty, sprawiły, że zrozumiała jedną rzecz: to jej nastawienie musi ulec zmianie, a nie zachowanie Coopera. Dzięki temu w codzienności Kate znowu powróciła radość życia.

„Chłopiec na zawsze” Kate Swenson
W książce występuje narracja pierwszoosobowa i jest ona napisana z punktu widzenia Kate, czyli matki dziecka mającego autyzm. Tak więc, lektura ta należy do literatury faktu, dzięki której można poszerzyć swoją wiedzę na temat autyzmu. Wcześniej mało mi było znane to zagadnienie, ale dzięki tej książce zobaczyłam jak trudne jest życie nie tylko dzieci z autyzmem, ale i też ich rodziców. Mimo dużej objętości i długich rozdziałów, książkę tę czyta się szybko. Autorka szczegółowo, szczerze i bardzo emocjonalnie opisała swoje życie po urodzeniu Coopera. Było jej bardzo trudno, jednak miłość do dziecka dodawała jej siły, aż w końcu poprzez zmianę sposobu myślenia zaczęła pozytywnie patrzeć w przyszłość, która z początku wydawała się przerażająca. Myślę, że jej wspomnienia mogą mogą dać ukojenie, wsparcie i nadzieję innym rodzicom dzieci, które znajdują się w podobnej sytuacji. Podczas czytania byłam pełna podziwu dla Kate, bo mimo wszystkich trudności nie poddawała się i starała się zapewnić Cooperowi jak najlepsze życie.

„Chłopiec na zawsze” Kate Swenson
„Chłopiec na zawsze” jest poruszającą książką opisującą prawdziwą historię, która mogłaby przydarzyć się każdemu. Dzięki niej można spojrzeć na trudną sytuację z innej, lepszej perspektywy. Myślę, że warto przeczytać tę książkę, bo z pewnością wiele jest takich osób, które nie zdają sobie sprawy z tego, jak trudne bywa życie dzieci z autyzmem lub z jakimikolwiek niepełnosprawnościami, a w szczególności ich rodziców. Dzięki tej książce bardzo poszerzyłam swoją wiedzę na temat autyzmu i nie żałuję tego, że po nią sięgnęłam.

„Kobiety naukowców” Aleksandra Glapa-Nowak

Interesuje was życie prywatne wielkich naukowców typu Einstein, Edison, czy Darwin? Mnie średnio i moja wiedza praktycznie kończyła się tylko na wynalazkach tych najbardziej popularnych naukowców. Jednak, kiedy miałam okazję przeczytać o ich kobietach, to pomyślałam, że to może być ciekawa lektura. Dlatego postanowiłam sięgnąć po książkę opisującą krótkie biografie i wspomnienia żon naukowców, czyli „Kobiety naukowców” Aleksandry Glapa-Nowak.



„Kobiety naukowców”
 Aleksandra Glapa-Nowak
Książka ta opisuje wielkie dokonania mężczyzn, między innymi pierwszy rysunek struktury DNA, prześwietlenia promieniowaniem rentgenowskim, powstanie pierwszych rękawiczek chirurgicznych. Odkrycia te były możliwe dzięki cierpliwej obecności i cichej pracy żon naukowców żyjących w cieniu swoich mężów. Niektóre z nich brały czynny udział w ich wielkich odkryciach, a inne poświęciły całe swoje życie na rzecz pracy swoich mężów. Jak zatem wyglądało ich życie? Czy były one szczęśliwe w takim małżeństwie?

„Kobiety naukowców”
Aleksandra Glapa-Nowak
Z tej książki można dowiedzieć się tego, kim były żony wielkich naukowców i jaką rolę odegrały w dokonaniach swoich mężów. Książka ta zawiera opisy aż dwudziestu pięciu takich par, wśród których niektóre popularne nazwiska, między innymi te, które wymieniłam na wstępie, były mi znane. Jednak większość nazwisk nie znałam i cieszę się, że poznałam je z tej książki. Każda opisana historia rozpoczyna się ciekawym cytatem nawiązującym do roli kobiet w życiu swoich popularnych mężów. Każda historia, niezależne od tego, czy znałam wcześniej danego naukowca, czy nie, była bardzo interesująca. Warto było się dowiedzieć o wielkich odkryciach opisanych w tej książce. Według mnie każda z kobiet naukowców bardzo się przyczyniła do tych wszystkich sukcesów, poświęcając się, wspierając swoich mężów i pomagając im w swojej pracy. Po przeczytaniu tej książki stwierdzam, że żony naukowców nie miały wcale lekkiego życia i w dodatku żyły w cieniu swoich mężów, a tak naprawdę niektóre sukcesy nie byłyby możliwe bez nich. Wśród tych wszystkich dwudziestu pięciu opisanych kobiet znana mi była tylko Maria Skłodowska-Curie, którą chyba nie muszę nikomu przedstawiać i widoczna na okładce Jane Hawking, o której znanym mężu oglądałam kiedyś film na faktach, w którym widać było jej poświęcenie i wielkie wsparcie.

Na koniec każdego rozdziału znajduje się bibliografia, na podstawie której opisano biografie każdej z tych dwudziestu pięciu par. Myślę, że ta bibliografia może być bardzo przydatna, jeśli kogoś szczególnie zainteresuje, któraś z opisanych historii, bo dzięki niej można jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę.

„Kobiety naukowców”
Aleksandra Glapa-Nowak
„Kobiety naukowców” jest bardzo ciekawą książką należącą do literatury faktu, którą bardzo Wam polecam. W szkołach uczono nas tylko o nazwiskach wielkich naukowców i ich dokonaniach, jednak zapominano o ich żonach, które miały naprawdę wielki wpływ na ich osiągnięcia. Dlatego uważam, że warto przeczytać o nich książkę i za sprawą opisanych w nich historii poznać te kobiety i ich znaczącą rolę w sukcesach swoich mężczyzn.

„Intymne życie polskich poetów” Małgorzata Czapczyńska

Lubicie poezję? Ja tak średnio, ale swego czasu, za czasów szkolnych, tak jak każdy, musiałam czytać i interpretować wiersze wielu znanych poetów. Po latach stwierdziłam, że bardziej od ich twórczości, interesuje mnie ich życie miłosne, dlatego postanowiłam przeczytać „Intymne życie polskich poetów” Małgorzaty Czapczyńskiej. Jeśli ciekawi Was ta książka, to zapraszam na recenzję!



„Intymne życie polskich poetów” Małgorzata Czapczyńska
Książka ta opisuje miłosne historie polskich poetów. Niektórzy z nich urodzili się pod koniec dziewiętnastego wieku, inni na początku dwudziestego. Są to postacie autentyczne, których wiersze znajdują się w podręcznikach szkolnych, znani są oni z okładek tomików, a ich portrety z pewnością widziało wiele osób. Dzięki tej książce można dowiedzieć się tego, którzy poeci kochali swoje wybranki aż do śmierci, a którzy żyli w związku pełnym skandali, zdrad i kłamstw. Nie są to zwykłe biografie, historie te opisują osobiste życie znanych poetów, o którym z pewnością wiele osób, nie miało pojęcia...

„Intymne życie polskich poetów” Małgorzata Czapczyńska
W książce tej jest zawartych kilkanaście historii miłosnych znanych poetów żyjących w czasach przedwojennych. Każda z nich jest inna i dzięki niej mogłam lepiej poznać poetów, których wiersze przerabiałam w szkole. Nigdy nie interesowałam się zbytnio językiem polskim, jednak każde nazwisko polskiego poety było mi znane, nie znałam za to w ogóle ich wybranek, a według tej książki niektórzy z nich mieli ich kilka... Każdą opisaną opowieść wzbogacały fragmenty wierszy, fotografie i portrety bohaterów. Bardzo mnie to zaskoczyło, że większość z nich miała tak bardzo burzliwe życie uczuciowe. Ogólnie opisy związków i relacji miłosnych, które miały miejsce w tamtych czasach, nie różniły się zbytnio od związków, które istnieją teraz. Wtedy też występowały zdrady, związki na odległość, związki jednopłciowe oraz zachowania, które w dzisiejszych czasach są określane jako ghosting, czy otwarte związki. Różnica była tylko taka, że nie mówiło się wtedy o takich związkach głośno i mimo wszystko tkwiło się w nieszczęśliwym małżeństwie. Tak więc opisane historie miłosne były dla mnie bardzo ciekawe i z chęcią przeczytałabym rozwinięcie każdej z nich. Niektóre historie były tak nieprawdopodobne, że fajnie byłoby je przeczytać w formie fabularyzowanej książki. Najbardziej spodobała mi się historia Juliana Tuwima i Stefanii Marchew, w której występowała wielka miłość od pierwszego wejrzenia, a ich historia miłosna była dla mnie najbardziej romantyczna i najmniej burzliwa. Spodobała mi się też historia Wisławy Szymborskiej i Kornela Filipowicza, którzy darzyli się wielkim dojrzałym uczuciem i mimo to, że mieszkali osobno byli ze sobą szczęśliwi. Tak więc przeczytałam tę książkę szybko i z wielkim zainteresowaniem. Cieszę się, że dzięki niej poznałam lepiej życie poetów z trochę innej strony niż z tej, która była opisywana w podręcznikach szkolnych.

„Intymne życie polskich poetów” Małgorzata Czapczyńska
„Intymne życie polskich poetów” jest bardzo ciekawą książkę opisującą burzliwe i pełne wrażeń życie miłosne wielu znanych poetów. Bardzo ją Wam polecam, jeśli lubicie biografie, literaturę faktu lub chcecie lepiej poznać życie osobiste popularnych poetów. Nie żałuję tego, że zdecydowałam się sięgnąć po tę książkę, bo każda z opisanych historii była dla mnie mega ciekawa i myślę, że Was również zainteresuje!

„Kat Hitlera” Max Czornyj

Lubicie książki oparte na faktach, które przerażają bardziej niż niejedna fikcja literacka? Ja zawsze czytam takie historie z wielkim zainteresowaniem, w dodatku Max Czornyj potrafi mnie tak zaciekawić swoim stylem pisania takiego typu książek, że pochłaniam je naprawdę szybko. Tym sposobem mam za sobą kolejną jego opowieść opisującą okrutne zbrodnie, które miały miejsce naprawdę. Jest nią „Kat Hilera” należąca do serii zbrodniarzy hitlerowskich. Tak więc nie przedłużając, zapraszam na recenzję!



„Kat Hitlera” Max Czornyj
Johann Reichhart był niemieckim katem, który zabijał szybko i skutecznie jak nikt inny. Płeć i wiek ofiary, ani powód skazania, nie miały dla niego znaczenia. Pozbawił życia co najmniej 3165 osób. Ustanowił makabryczne rekordy, w które trudno jest uwierzyć. Niestety ta historia wydarzyła się naprawdę, a jej świadkowie wciąż żyją...

„Kat Hitlera” Max Czornyj
W książce narracja prowadzona jest w pierwszej osobie, co bardzo mi się podobało, bo dzięki temu historia Johanna Reichharta była dla mnie bardzo obrazowa. Książkę tę czyta się błyskawicznie ze względu na krótkie rozdziały i styl pisania autora, który potrafi zaciekawić. Tytułowy kat został przedstawiony jako człowiek, który bez skrupułów dopuszczał się zbrodni skazanych osób i w ten sposób wykonywał wyroki ustanowione przez sąd. Jego liczba ofiar jest szokująca, choć mimo to, że zabijał, był człowiekiem niewinnym, który z zimną krwią wykonywał swoją pracę. Sprawował swoją funkcję przed wojną, w czasie wojny, a także krótko po niej. Podczas czytania występowały drastyczne opisy zamordowanych osób, aż trudno było mi uwierzyć, w to, że to wszystko miało miejsce naprawdę. Dzięki tej książce nie tylko dowiedziałam się o istnieniu takiego człowieka jak Johann Reichhart, ale też dowiedziałam się tego, jak wyglądała praca kata. Tak więc, po raz kolejny Max Czornyj mocno mnie zainteresował przerażającą historią opartą na faktach.

„Kat Hitlera” Max Czornyj
„Kat Hitlera” jest książka opowiadającą przerażającą historię, która wydarzyła się naprawdę. Czyta się ją błyskawicznie, potrafi ona zaciekawić i mocno zszokować. Jeśli lubicie historie oparte na faktach i nie przeszkadzają Wam drastyczne opisy, to bardzo polecam Wam tę książkę!

„Idę do woja. Znani Polacy w armii PRL” Jerzy Kubrak

Czy interesują Was tematy związane z wojskiem? Mnie średnio, ale kiedy nadarzyła się okazja przeczytania książki należącej do literatury faktu, która opisuje opowieści i wspomnienia z wojska znanych Polaków z PRL-owskich czasów, pomyślałam, że to może być ciekawa lektura. Tak więc dzisiaj zapraszam Was na recenzję książki „Idę do woja. Znani Polacy w armii PRL”, której autorem jest dziennikarz i publicysta Jerzy Kubrak.



„Idę do woja. Znani Polacy w armii PRL” Jerzy Kubrak
Książka ta zawiera prawdziwe opowieści wielu znanych osób, w tym polityków, aktorów, dziennikarzy, czy sportowców. Niektóre z ich wspomnień z czasów PRL, kiedy pełnili służbę wojskową, mogą rozbawić, inne z kolei wzbudzić obawy na temat bezpieczeństwa narodowego w tamtych czasach. Niektórzy z bohaterów tej książki migali się od poboru do wojska lub tylko jakoś odbębniali służbę wojskową. Dzięki tej książce można dowiedzieć się, kto znamy, miał jaką kategorię wojskową, jakie wspomnienia miał z czasów pełnienia przymusowej służby wojskowej i ogólnie można z niej dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy, o których nawet byście nie pomyśleli, że miały one miejsce!

„Idę do woja. Znani Polacy w armii PRL” Jerzy Kubrak
W książce tej występuje osiemnaście rozdziałów, czyli tyle, z iloma znanymi Polakami autor przeprowadził rozmowy dotyczące czasów pełnienia służby wojskowej w czasach PRL. Każdy rozdział rozpoczyna się zdjęciem osoby, która opowiada o swoim doświadczeniu w wojsku. Oprócz tego, w tych rozdziałach można też znaleźć dużo ciekawostek technicznych i historycznych oraz opinie ekspertów i obserwacje autora. Wiadomo, że opowieści osób, które bardziej były mi znane z telewizji, interesowały mnie mocniej. Do takich osób należy między innymi Adam Małysz, Robert Makłowicz, Jerzy Stuhr, czy Leszek Miller. Bywały takie nazwiska, których nie znałam, albo znałam, ale nie do końca wiedziałam, jaką funkcję dana osoba pełniła w kraju lub jakie zasługi odniosła i ogólnie czym się charakteryzowała. Dlatego też uważam, że fajnie, że autor zawarł na końcu każdego rozdziału krótką charakterystykę danej osoby. Dzięki temu poznałam nie tylko ciekawe życie wojskowe osób, których nazwiska przewijają się wiele razy w telewizji, czy Internecie, ale i ogólnie z tej książki poznałam ich lepiej i nigdy bym nie pomyślała, że niektórzy z nich są tak ciekawymi i sympatycznymi osobami. Muszę przyznać, że autor włożył dużo pracy w tę książkę. Czytając posłowie, dowiedziałam się, że pisanie jej zajęło mu dwanaście-trzynaście lat. Odbył on rozmowy i przeprowadził wywiady z naprawdę wieloma znanymi osobami, aż osiemnastoma, niektórzy z nich już nie żyją. Dzięki tej książce mam teraz pojęcie, jak ogólnie wyglądało pełnienie służby wojskowej w czasach PRL, dowiedziałam się też, jak nazywają się poszczególne bronie, poznałam dużo zwrotów związanych z wojskiem, a także przeczytałam teksty wojskowych piosenek, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Tak więc, z tej książki można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy i nie żałuję, że zdecydowałam się po nią sięgnąć.

„Idę do woja. Znani Polacy w armii PRL” Jerzy Kubrak
„Idę do woja. Znani Polacy w armii PRL” jest bardzo ciekawą książką, którą polecam miłośnikom literatury faktu, tym, których interesuje wojsko lub peerelowskie czasy. Jest to książka napisana w prosty i przejrzysty sposób, z której można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Opowieści wojskowe znanych polityków, dziennikarzy, sportowców, czy aktorów potrafią naprawdę zaciekawić!

„Odyseja kota imieniem Homer” Gwen Cooper

Jaka jest najpiękniejsza literatura faktu, jaką kiedykolwiek przeczytaliście? Ja do tej pory trafiałam na smutne lub wstrząsające książki z tego gatunku. Przez to właśnie literatura faktu nie kojarzyła mi się wesoło, aż trafiłam na książkę „Odyseja kota imieniem Homer” Gwen Cooper, która opisuje jedną z najpiękniejszych prawdziwych historii, jakie kiedykolwiek czytałam! Jeśli jesteście ciekawi więcej na temat tej książki, to zapraszam na recenzję!



„Odyseja kota imieniem Homer” Gwen Cooper
Pewnego dnia Gwen odebrała telefon z kliniki weterynaryjnej z informacją, że pozbawiony oczu kot poszukuje domu. Niestety nikt nie chciał go przygarnąć. Gwen miała już dwa inne koty i oprócz tego w jej życiu zawodowym i uczuciowym nie układało się najlepiej. Kiedy zobaczyła tego biednego kotka bez oczu, od razu zdecydowała się go zaadoptować. Nie słuchała rodziny ani znajomych, którzy twierdzili, że nie poradzi sobie w opiece nad tak niepełnosprawnym kotem. Jednak Homer udowodnił wszystkim, że mimo swojej niepełnosprawności zachowywał się sprawniej niż niejeden pełnosprawny kot. Łapał owady w locie, obronił Gwen przed włamywaczem, a nawet przeżył zamach na World Trade Center. Jak widzicie, był to niezwykły odważny kot, który nie patrzył oczami, ale sercem.

„Odyseja kota imieniem Homer” Gwen Cooper
W książce narracja prowadzona jest w pierwszej osobie. Dzieli się ona na rozdziały, każdy z nich ma swój tytuł. Odpowiada ona historię życia kota o imieniu Homer, od czasu, kiedy to Gwen zaadoptowała go, gdy był małym kotkiem, aż stał się dorosłym kotem mającym naście lat. Mimo że nie miał oczu, zachowywał się jak normalny kot. Był wyjątkowy, każdy, kto go poznał, nie mógł wyjść z podziwu, widząc jego niezwykle zachowanie. Bardzo rozczulała mnie jego miłość do swojej pani, która opiekowała się nim, najlepiej jak mogła i również obdarzyła go wielką miłością. Sama jestem kocią mamą, więc te uczucia są mi bardzo dobrze znane. Podczas czytania byłam również pod wielkim wrażeniem odwagi tego kota, szczególnie wtedy, gdy w nocy swoim głośnym miauczeniem obudził Gwen, kiedy w jej domu zjawił się włamywacz. Tak więc, jak dla mnie w tej książce jest opisana piękna i nawet czasami wzruszająca historia, która wydarzyła się naprawdę.

„Odyseja kota imieniem Homer” Gwen Cooper
„Odyseja kota imieniem Homer” jest książką, którą musiałam przeczytać, bo od dziecka uwielbiam koty. Mogę to zagwarantować, że spodoba się ona każdemu miłośnikowi kotów, z pewnością będziecie nią zachwyceni tak samo jak ja! Polecam ją wszystkim, nie tylko kociarzom, bo opisana w niej historia jest naprawdę piękna i może nauczyć każdego bezinteresownej miłości oraz patrzenia sercem zamiast oczami.

„Chłopki” Joanna Kuciel-Frydryszak

Pewnego dnia patrząc na beztroskie życie mojego kota Maćka, pomyślałam sobie: „Jakie masz wielkie szczęście, że jesteś kotem, a nie biedną kobietą ze wsi, urodzoną na początku dwudziestego wieku”. Taka myśl przyszła mi do głowy w trakcie czytania reportażu „Chłopki” Joanny Kuciel-Frydryszak. Tak więc, jeśli jesteście ciekawi więcej na temat tej książki, to zapraszam na recenzję!


„Chłopki” Jonna Kuciel-Frydryszak
Książka ta opisuje życie wiejskich kobiet żyjących w międzywojennej Polsce, które harowały przez całe dnie. Marzyły o własnym łóżku, butach, szkole oraz o tym, żeby zostać panią. Oprócz tego modliły się o posag, żeby „nie wyjść za dziada” lub żeby nie zostać wydaną za morgi. Robiły też wszystko, żeby wyżywić rodzinę i często trafiały się wśród nich analfabetki, gdyż w tamtych czasach uważano, że szkoła im nie jest do niczego potrzebna.

„Chłopki” Joanna Kuciel-Frydryszak
W książce tej autora przedstawia historie prawdziwych kobiet, które opisała między innymi dzięki udostępnionym zapiskom ich rodzin. W książce tej jest również wiele zdjęć przedstawiających jej bohaterki. Dzięki tym informacjom, mogłam zobaczyć, jak wyglądały kobiety w tamtych czasach, jak były ubrane i ogólnie jak wyglądało ich życie. Reportaż ten dzieli się na kilka rozdziałów, które opisują bardzo ciekawe zagadnienia dotyczące życia tych kobiet i ich rodzin. Najbardziej wstrząsnął mną rozdział „Pasionka”, opisujący losy kilkuletnich dziewczynek, które chodziły na pastwiska zamiast do szkoły. W książce tej udostępniono też wiele pism, które sporządzali rodzice biednych dzieci, w celu zakończenia ich edukacji, aby mogły pomagać w gospodarstwie. Pisane one były potocznym językiem i zawierały dużo błędów ortograficznych oraz stylistycznych. Uważano wtedy, że szkoła, szczególnie kobietom, nie jest do niczego potrzebna. 

Podczas czytania bardzo mi było żal tych kobiet, którym przyszło żyć w tamtych czasach i jednocześnie podziwiałam je za ich odwagę, siłę i oddanie rodzinie. Toczyły one nierówną walkę o siebie w tym patriarchalnym społeczeństwie. Tak więc dzięki tej książce można dowiedzieć się tego, jak wyglądało życie kobiet na początku dwudziestego wieku, które żyły w biedzie i w głodzie. Czytałam tę książkę z wielkim zainteresowaniem, bo wtedy żyły moje prababcie oraz babcie, więc miałam już wcześniej pojęcie o życiu, jakie wiodły. Dzięki tej książce dodatkowo dowiedziałam się wielu ciekawych i wstrząsających rzeczy, o których nie miałam wcześniej pojęcia. Bardziej też doceniam swoje życie, które znacznie różni się od ciężkiego życia wiejskich kobiet żyjących w tamtych czasach. Gdybym żyła wtedy nie wiodłabym, tak jak teraz, życia szczęśliwej singielki z ilością butów, której nie potrafię zliczyć...

„Chłopki” Joanna Kuciel-Frydryszak
„Chłopki” jest bardzo ciekawą i jednocześnie wstrząsającą książką, która przedstawia prawdziwe historie wiejskich kobiet żyjących na początku dwudziestego wieku. Mimo że nie należy ona do lekkich i jest niezłą cegiełką, czyta się ją szybko, a czasami aż trudno mi się było od niej oderwać. Tak więc, jeśli jesteście ciekawi tego, jak radziły sobie biedne kobiety w tamtych czasach, to bardzo polecam Wam ten reportaż, z pewnością dostarczy Wam wielu ciekawych wrażeń.

10 najlepszych książek przeczytanych w 2022 roku

W tym roku postanowiłam zrobić pierwszy raz podsumowanie najfajniejszych książek przeczytanych w 2022 roku. Odkryłam twórczość wielu świetnych autorów, niektórzy nawet znaleźli się w moim rankingu. Jak widzicie poniżej, czytam wiele gatunków literackich, ale robiąc ten ranking, największym zaskoczeniem było dla mnie to, że najwięcej moich ulubionych książek należy do literatury pięknej, a przeważnie czytam thrillery lub kryminały. Zobaczmy zatem, jakie książki przeczytane w 2022 roku będę wspominać najmilej (kolejność jest losowa)!


Thriller, sensacja


"Wielbiciel" Charlotte Link
1. "Wielbiciel" Charlotte Link, należy do książek jednynej z moich ulubionych autorek, po które sięgam w ciemno. Jest to już moje któreś spotkanie z jej twórczością i bardzo miło je wspominam. Thriller ten jest naprawdę świetny, występują w nim ciekawi bohaterowie, pełno jest problemów społecznych i oczywiście jest też trudne do rozwiązania śledztwo. Recenzja tutaj.

"Rebeka" Daphne du Maurie
2. "Rebeka" Daphne du Maurier. Książka ta była dla mnie wielkim zaskoczeniem, bo nie sądziłam, że tak strasznie mi się spodoba. Potrafi ona trzymać w napięciu i zaskoczyć. Jest to jedna z niewielu książek, której długie opisy i wolno rozkręcająca się akcja nie nużyły mnie, a wręcz potrafiły bardzo zaciekawić! Recenzja tutaj.

Kryminał, literatura detektywistyczna


"Długa Noc" Wojciech Chmielarz
3. "Długa Noc" Wojciech Chmielarz. W tym roku miałam okazję poznać książki tego autora, które bardzo polubiłam. "Długą noc" przeczytałam jako pierwszą, mimo że jest to szósty tom serii o komisarzu Jakubie Mordce. Bardzo spodobała mi się ta książka, bo autor potrafił bardzo zaciekawić ciekawie prowadzonym śledztwem, akcją i trzymaniem w napięciu. Po przeczytaniu tej książki zamierzam po pozostałe kryminały tego autora sięgać w ciemno! Recenzja tutaj

Literatura faktu


"Jestem mordercą" Max Czornyj
4. "Jestem mordercą" Max Czornyj. Pamiętam, że przy wyborze tej książki kierowałam się wyglądem okładki, który wskazywał na to, że jest to przyjemny kryminał kobiecy. Kiedy zaczęłam czytać tę książkę, bardzo się zaskoczyłam, bo prawdziwa historia opisana w niej bardzo mnie zaciekawiła i zszokowała. Po jej przeczytaniu zaczęłam w ciemno sięgać też po inne książki tego autora, te opisujące historie prawdziwych morderców oraz te, które opisują fikcję literacką. "Jestem mordercą" była moją pierwszą przeczytaną książką tego autora, dlatego będę ją wspominać najlepiej! Recenzja tutaj.

Powieść obyczajowa, historyczna


"Las znikających gwiazd" Kristin Harmel
5. "Las znikających gwiazd" Kristin Harmel. Ale to była piękna historia, której nie zapomnę bardzo długo! Są w niej zawarte ciekawe fakty historyczne związane z Drugą Wojną Światową. Jest w niej również opisana piękna historia, w której nie zabrakło miłości, wzruszeń i innych bardzo istotnych emocji. Recenzja tutaj.

Romans, Romans erotyczny, mafijny


"Hot Mess" Lucy Vine
6. "Hot Mess" Lucy Vine. Dawno żadna książka nie poprawiła mi tak humoru jak ta, czytając ją, często wybuchałam śmiechem. W dodatku główna bohaterka bardzo przypominała mi mnie. Książka ta zaliczana jest do romansów, ale jak dla mnie spokojnie może się ona zaliczać także do komedii obyczajowych lub romantycznych. Jest to naprawdę świetna lekka książka, przy której nie da się nudzić. Recenzja tutaj.

"Prokurator" Paulina Świst
7. "Prokurator" Paulina Świst. Jest to pierwsza część bardzo wciągającej serii, po przeczytaniu której zaraz musiałam sięgnąć po dwie kolejne! Historia opisana w tej książce bardzo wciąga już od pierwszych stron, dużo w niej pikantnych scenek i ciętego języka. Jest to świetna lekka książka, z którą bardzo miło można spędzić czas. Recenzja tutaj.

Literatura piękna


"Okruchy szczęścia" Claudia Piñeiro
8.  "Okruchy szczęścia" Claudia Piñeiro. Jest to piękna, a zarazem dramatyczna i wzruszająca książka, którą z początku ciężko mi było zrozumieć. Robi ona naprawdę wielkie wrażenie i skłania do refleksji. Recenzja tutaj.

"Wyśnione życie" Cynthia Swanson
9. "Wyśnione życie" Cynthia Swanson. Książka ta jest kolejnym moim odkryciem tego roku. Jej zdarzenia bardzo mi przypominały film "Efekt motyla", a dokładnie to, że wystarczy zmienić jeden mały szczegół w swojej przeszłości, a całe przyszłe życie może potoczyć się zupełnie inaczej niż obecne! Strasznie ta książka daje do myślenia i skłania do refleksji! Recenzja tutaj.

"Kocia kawiarnia" Anna Sólyom
10. "Kocia kawiarnia" Anna Sólyom. Jest to książka, którą recenzję niedawno zamieściłam. Bardziej idealna książka dla mnie chyba nie mogła powstać, bo uwielbiam koty i kocie kawiarnie. Ciekawa fabuła i dużo kocich mądrości życiowych sprawiło, że nie mogło jej zabraknąć w moim rankingu. Recenzja tutaj.

I to będzie na tyle...

Czytaliście którąś z tych książek? Która z nich zainteresowała Was najbardziej?

A jeśli interesują Was bardziej kosmetyki, zapraszam na taki sam ranking z udziałem kosmetyków, na moim drugim blogu (klik!).


Jak widzicie, zawsze podczas czytania towarzyszył mi mój kot Maciek (nawet, jeśli na zdjęciach go nie ma), dzięki temu, że często spał sobie na mnie, albo obok mnie, czytanie było jeszcze przyjemniejsze. Ciekawe ile ciekawych książek uda nam się przeczytać w kolejnym roku. Na koniec wraz z Maciusiem życzę Wam szczęśliwego Nowego Roku 2023, żebyście znaleźli czas na czytanie ciekawych książek, które równie dobrze będziecie wspominać, jak te przeczytane w tym roku!

„Granica” Igor Adamczyk

Czy zgadzacie się ze mną ze stwierdzeniem, że w jesienny wieczór nie ma nic lepszego niż dobry thriller, który swoimi ciekawymi wątkami i mr...