Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Wolwowicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Wolwowicz. Pokaż wszystkie posty

„Uwikłana” Katarzyna Wolwowicz

Lubicie tureckie seriale? A co powiecie na kryminał, którego akcja rozgrywa się w Turcji? Ja na takie kryminały zawsze jestem chętna, a jeszcze jak są napisane przez jedną z moich ulubionych autorek serii kryminalnych, to już w ogóle! Dlatego postanowiłam przeczytać czwarty tom serii z Komisarzem Tymonem Hanterem, czyli „Uwikłaną” Katarzyny Wolwowicz, gdzie akcja właśnie toczy się w Turcji. Przyjrzyjmy się bliżej tej książce!



„Uwikłana” Katarzyna Wolwowicz
Tymon i Joanna wyruszają w rejs wycieczkowcem, podczas którego będą zwiedzać różne kraje. Są podekscytowani długo wyczekiwanym urlopem i w trakcie podróży poznają Lygię i Adama, którzy są mieszkającym obok zwyczajnym małżeństwem. Nagle, po zwiedzaniu Stambułu Lygia zaczyna źle się czuć. Jej stan coraz bardziej pogarsza się, przez co ląduje w szpitalu. Lekarze podejrzewają otrucie. Co tak naprawdę zaszkodziło Lygii? Czy jej mąż, który cierpi z powodu choroby żony, miał coś z tym wspólnego? Joanna mu nie ufa i w związku z tym razem z Tymonem, postanawia zająć się tą sprawą. Prowadzą śledztwo, podczas którego zaczynają wychodzić na jaw długo skrywane sekrety, które doprowadziły do tragedii... Jakie tajemnice z przeszłości skrywała Lygia? Jak wpłynęły one na jej decyzje?

„Uwikłana” Katarzyna Wolwowicz
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie, czasami podczas czytania cofamy się wiele lat wstecz po to, aby poznać wcześniejsze życie Lygii oraz jej tajemnicę z przeszłości, która w tej całej historii miała ogromny wpływ na teraźniejszość. Ta cała kryminalna historia była dla mnie bardzo ciekawa, a za sprawą drugoplanowych bohaterów, którzy należeli do bogatej tureckiej rodziny, czuć było klimat tureckich seriali, które ostatnimi czasy są popularne. Podobało mi się to w tej książce i według mnie pasowało do całej tej historii. Turecki klimat dodawał tu tajemniczości i sprawiał, że czułam się też tak, jakbym czytała dobry wakacyjny kryminał. Kiedy stopniowo wszystkie tajemnice i niejasne sytuacje zaczęły się wyjaśniać, trudno było mi oderwać od tej książki. Przeczytałam ją bardzo szybko, autorka jak zawsze potrafiła mnie zainteresować ciekawą i oryginalną historią, a także zaskoczyć, kiedy jej finał był bliski.

„Uwikłana” Katarzyna Wolwowicz
„Uwikłana” jest kolejną ciekawą częścią serii kryminalnej o komisarzu Tymonie Hanterze, którą szybko pochłonęłam. Według mnie ta część będzie idealna na wakacje lub urlop w ciepłych krajach. Bardzo polecam Wam tę książkę jeśli lubicie ciekawe, trochę szokujące historie kryminalne, które wydają się trudne do rozwiązania, ale czyta się je lekko, przyjemnie i ogólnie można z nimi bardzo fajnie spędzić czas.

„Odpowiedź kryje się w tobie” Katarzyna Wolwowicz

Jaki książkowy klimat towarzyszy Wam w tym przedświątecznym czasie? U mnie jest to klimat nadmorski panujący w thrillerze „Odpowiedź kryje się w tobie” Katarzyny Wolwowicz. Czym tym razem zaskoczyła nas autorka swojej najnowszej książki? Co takiego ciekawego dzieje się w jednej z nadmorskich miejscowości? Jeśli jesteście tego ciekawi, zapraszam na recenzję!


„Odpowiedź kryje się w tobie” Katarzyna Wolwowicz
Aneta ma poukładane życie. Ma dobrą pracę, a jej dorosła córka właśnie wyjechała na studia. Przystojnego męża zazdroszczą jej inne kobiety. Jednak, czy rzeczywiście jest taki wspaniały, za jakiego uchodzi? Tak naprawdę, w życiu Anety panuje ból i cierpienie. Pewnego dnia, wraz z pieniędzmi znajdującymi się na wspólnym koncie jej i jej męża, Aneta znika. Postanawia zacząć wszystko od nowa nad polskim morzem. Będąc na miejscu, poznaje młodą i energiczną Monikę, która szuka tam apartamentu. Między kobietami rodzi się przyjaźń, więc kupują mieszkania w tym samym osiedlu, mając nadzieję, że czeka ich teraz nowa lepsza przyszłość... Czy Monika pojawiła się w jej życiu przypadkowo? Aneta poznaje tam również Maksymiliana oskarżonego przed laty o zabójstwo żony, z którym też się zaprzyjaźnia. Czy mieszkając z nim w jednym kompleksie, może czuć się bezpiecznie?

W tym samym czasie w jednym z apartamentowców w Dziwnowie zostaje pozbawiona życia jedna ze znanych influencerek. Sprawa ta przypomina tę sprzed dwudziestu lat, dotyczącą żony nadkomisarza Bożydara Kowalskiego, którą sam prowadził. Kto i dlaczego popełnił tę zbrodnię?

„Odpowiedź kryje się w tobie” Katarzyna Wolwowicz
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Czyta się ją bardzo szybko, ma krótkie rozdziały, a styl pisania autorki oraz fabuła potrafią mocno zaciekawić. W thrillerze tym panuje nadmorski klimat, który jest tłem całej tej historii. Oprócz tego autorka ciekawie przedstawiła motyw dotyczący wypartych wspomnień, krzywd wyrządzonych w przeszłości i walki z bólem i stratą. Wątek dotyczący śledztwa również był dla mnie interesujący, bo było w nim wiele podejrzanych. Ciekawie połączył się z problemami osobistymi Anety, z jej przyjaźnią z Moniką, a także problemami małżeńskimi i znajomością z Maksymilianem. W książce tej było wiele mylnych tropów, dlatego ciężko było mi się od razu domyślić tego, kto był tym czarnym charakterem oraz kto i dlaczego dopuścił się zabójstw związanych ze śledztwem. Tak więc, podczas czytania było ciekawie i nie brakowało wrażeń, a historia ta była bardzo zaskakująca, aż do ostatniej strony.

„Odpowiedź kryje się w tobie” Katarzyna Wolwowicz
„Odpowiedź kryje się w tobie” jest ciekawym thrillerem z elementami kryminału, który można pochłonąć nawet w jeden dzień! Historia opisana w tej książce, której towarzyszy nadmorski klimat, potrafi mocno zaciekawić, zaskoczyć i zrobić mętlik w głowie. Dlatego bardzo polecam Wam ten thriller, z pewnością Was zainteresuje i gwarantuję Wam, że przeżyjecie z nią ciekawą przygodę!

„Odpowiedź kryje się w tobie” Katarzyna Wolwowicz

Wszystkim czytelnikom moich recenzji i ogólnie wszystkim odwiedzającym mój profil razem z kotem Maćkiem życzymy Zdrowych i Spokojnych Świąt Wielkanocnych! 

„Gen zła” Katarzyna Wolwowicz

Macie swoją ulubioną serię kryminalną? Po przeczytaniu któregoś już z kolei tomu serii kryminalnej o komisarz Oldze Balickiej Katarzyny Wolwowicz, mogę powiedzieć, że właśnie ta seria należy do jednych z moich ulubionych. Z jaką sprawą tym razem w książce „Gen zła” będzie musiała się zmierzyć Olga Balicka wraz ze swoimi kolegami z pracy? Jeśli Was to ciekawi, to zapraszam na recenzję!



 „Gen zła” Katarzyna Wolwowicz 
Kiedy Olga budzi się w ciemnym i obcym pomieszczeniu, odkrywa, że jej ręce i nogi są związane, a usta zaklejone taśmą. Na szczęście udaje jej się stamtąd uciec. Okazuje się, że w ogrodzie domu, w którym przebywała Olga, zostały zakopane ciała dwóch kobiet. Podejrzanym zostaje znany z poprzedniej części Mestwin Pomorski. Czy naprawdę dopuścił się tych zbrodni i jednocześnie pobij i uwięził Olgę? To jeszcze nie wszystko... Niedługo po tych zdarzeniach zostaje znaleziona zamordowana mieszkanka domu seniora, której usta również są zaklejone taśmą. Czy jej zabójstwo ma coś wspólnego z porwaniem Olgi lub tymi dwoma kobietami, których ciała znaleziono w ogrodzie?

Wiele lat temu dwunastoletni Tobiasz trafił do domu dziecka, ponieważ jego ojciec odebrał życie jego mamie. Niestety w domu dziecka doświadcza przemocy. Jak wpłynie jego przeszłość na dalsze życie jego oraz jego bliskich?

 „Gen zła” Katarzyna Wolwowicz 
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Tak jak poprzednie części tej serii, szybko się ją czyta, bo jej rozdziały potrafią zaciekawić, szczególnie te, które opisują dawne życie Tobiasza oraz jego bliskich. Książka ta dokładnie opisuje sytuację, w której dzieciństwo pełne przemocy i tragedii ma wpływ na dorosłe życie i w negatywny sposób kształtuje charakter osób z tak ciężką przeszłością. Po przeczytaniu tej książki może też się wydawać, że zło dziedziczy się w genach, jednak według mnie nikt nie rodzi się zły. To właśnie zło doprowadziło do skomplikowanego śledztwa w tym kryminale pełnym ofiar i z początku niejasnych sytuacji. Podczas czytania występuje też nawiązanie do poprzedniej części, w której dużą rolę odegrał Mestwin Pomorski, a także zaginięcie Marii Łagowskiej, której wątek pozostał dla mnie niejasny, jednak w tej części nie był on przewodni. Oczywiście zakończenie tej całej historii jest otwarte i według mnie jest wstępem do kolejnej ciekawej do rozwiązania zagadki kryminalnej.

 „Gen zła” Katarzyna Wolwowicz 
„Gen zła” jest ciekawym kryminałem opisującym skomplikowane śledztwo należącym do mojej ulubionej serii kryminalnej. Znajomość poprzednich tomów nie jest konieczne, bo w każdej części opisywane jest inne śledztwo, jednak ze względu na nawiązania do poprzednich tomów, myślę, że warto najpierw poznać poprzednie części. W każdym bądź razie, niezależnie od tego, czy znacie poprzednie tomy, czy nie, bardzo polecam Wam historię opisaną w tej książce i gwarantuję, że nie tylko mocno Was ona zainteresuje, ale i jej zakończenie sprawi, że z pewnością sięgnięcie po kolejną część!

„Fala” Katarzyna Wolwowicz

Jaka jest Wasza ulubiona seria kryminalna? W ostatnim czasie moją ulubioną stała się seria z komisarz Olgą Balicką Katarzyny Wolwowicz. Kiedy tylko pojawiła się jej najnowsza część, czyli „Fala”, przeczytałam ją najszybciej jak to możliwe! I oto dzisiaj jest jej recenzja, na którą bardzo Was zapraszam!



„Fala” Katarzyna Wolwowicz 
Olga i jej przyjaciółka Katarzyna spędzają czas w nadmorskim kurorcie po to, aby wypocząć po ciężkich przeżyciach i dojść do zdrowia. Olga czuje wielką frustrację z tego powodu, że nie może pracować i tęskni za swoją pracą. Pewnego dnia, na kolacji u właściciela apartamentowca, w którym mieszkają, Olga odkrywa coś, przez co zostaje zmuszona do szybszego powrotu do pracy. Czy ten mężczyzna na pewno jest dobrym człowiekiem, za jakiego uchodzi? Co ma wspólnego z Marią, czyli lekarz medycyny sądowej, która współpracuje z policją w Jeleniej Górze?

Z kolei Dorota Jasna jest około pięćdziesięcioletnią strażniczką więzienną, która swoją pracę wykonuje z wielkim zaangażowaniem. W życiu prywatnym nie układa jej się już tak dobrze. Kobieta czuje, że nic dobrego jej już nie spotka, a jej jedyną rodziną są starsi schorowani rodzice, którymi musi się opiekować. Kiedy poznaje mężczyznę skazanego za zamordowanie kilku kobiet, zwanego Hannibalem, jej życie wywraca się do góry nogami...

W tym samym czasie w Jeleniej Górze zostają znalezione zwłoki, które bardzo przypominają zbrodnie sprzed roku. Kto dopuścił się tej zbrodni? Czy Hannibal, który siedzi w więzieniu, naprawdę jest sprawcą czynów, które mu zarzucono, czy jednak skazano niewłaściwego człowieka?

„Fala” Katarzyna Wolwowicz 
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Rozdziały są nie za długie, nie za krótkie, takie w sam raz. Akcja dzieje się w różnych miejscach, ze względu na skomplikowane śledztwo. Kiedy poznajemy losy Doroty, cofamy się do przeszłości, dzięki czemu poznajemy przebieg jej relacji z mężczyzną zwanym Hannibalem. Tę część, tak jak inne części tej serii pochłonęłam szybko, z wielkim zainteresowaniem. Sprawa zabójstwa, wokół którego toczyła się akcja była dla mnie bardzo interesująca i pełna mylnych tropów, przez co, do ostatnich stron nie mogłam domyślić się tego, kto jest zabójcą oraz tego, czy Hannibal jest tak naprawdę winny, czy też nie. Uważam, że Katarzyna Wolwowicz po raz kolejny stworzyła świetną kryminalną historię, od której ciężko było mi się oderwać. Zakończenie tej książki było otwarte, przez co znowu będę czekać z niecierpliwością na kolejny tom. Jeszcze na koniec muszę się odnieść do tegorocznego zimnego maja, podczas którego toczyła się cała ta akcja. Czytając ten kryminał, aż przypomniało mi się to, jak sama narzekałam na pogodę w tym pięknym wiosennym miesiącu, który miał być ciepły i słoneczny, a był dokładnie taki, jak w tej książce.

„Fala” Katarzyna Wolwowicz 
„Fala” jest dziesiątym tomem świetnej serii kryminalnej, który można również czytać osobno. Gwarantuję Wam, że jeśli go przeczytacie, to z pewnością sięgnięcie po kolejny tom (zmusi Was do tego zakończenia tej historii). Tak więc bardzo polecam Wam tę książkę, opisane w niej śledztwo z pewnością Was pochłonie!

„Fala” Katarzyna Wolwowicz 

„Śladami zatartych wspomnień” Katarzyna Wolwowicz

Kto z Was kojarzy Ruperta Ogrodnika? Ja poznałam go z książki „Śladami twojej krwi” Katarzyny Wolwowicz i po przeczytaniu jej stwierdziłam, że chcę kontynuować tę znajomość, więc postanowiłam przeczytać drugą część cyklu o tym panu. Tak więc dzisiaj zapraszam Was na recenzję thrillera psychologicznego „Śladami zatartych wspomnień”. Zobaczmy zatem, jakie wrażenia wywarła na mnie ta książka!


„Śladami zatartych wspomnień” Katarzyna Wolwowicz
Przy porządkowaniu domu po swoim zmarłym dziadku, Rupert przypadkowo znajduje skrytkę, w której jest list napisany kilkadziesiąt lat temu. Nadawca przyznaje się w nim do tego, że zabił rodziców Ruperta, którzy jego zdaniem zasłużyli na tę śmierć. Zszokowany mężczyzna nie wie, co ma myśleć o tym liście, bo do tej pory był tego pewien, że jego rodzice zginęli w wypadku. Postanawia rozpocząć własne śledztwo, aby odkryć prawdę. Czy mu się to uda? Czy ci, którzy znają prawdę, nadal żyją?

Tymczasem Roksana, czyli córka Ruperta, która zapewnia go, że prowadzi normalne i ustabilizowane życie, postanawia zamieszkać w Szklarskiej Porębie. Ma ona swoje plany wobec ojca, które zamierza zrealizować. Dodatkowo niespodziewanie odzywa się do niej mężczyzna, który stał za zabójstwem drugiej żony Ruperta. Składa on jej propozycję nie do odrzucenia... Do czego posunie się Roksana, aby osiągnąć swój cel?

„Śladami zatartych wspomnień” Katarzyna Wolwowicz
W książce tej występują dwie płaszczyzny czasowe. Czasy teraźniejsze opisują losy Ruperta, który próbuje dowiedzieć się tego, co tak naprawdę stoi za śmiercią jego rodziców oraz Roksany, która w okrutny sposób chce osiągnąć swój cel. Z kolei czasy przeszłe, opisują losy rodziców Ruperta, a w szczególności to, co doprowadziło do ich śmierci. Podczas czytania jest też dużo wspomnień z dzieciństwa Ruperta, czego nie było w pierwszej części. Ta część głównie skupia się na jego dzieciństwie i najbliższej rodzinie. Czasami też występują nawiązania do pierwszej części, dlatego myślę, że lepiej poznać poprzedni tom, aby lepiej zrozumieć całą historię opisaną w tej książce. Ten thriller czyta się szybko, śledztwo, które prowadzi Rupert oraz wątki związane z jego życiem osobistym mocno mnie wciągnęły. Z kolei przebiegłe i bezlitosne działania Roksany wzbudzały moje zainteresowanie i nie mogłam doczekać się tego, aż zostanie zdemaskowana. Końcówka książki była dla mnie pełna wrażeń i zaskoczeń, jednak zakończenie pozostało otwarte. Tak więc nie pozostaje mi nic innego jak tylko czekać na kolejną część.

„Śladami zatartych wspomnień” Katarzyna Wolwowicz
„Śladami zatartych wspomnień” jest thrillerem psychologicznym, który pochłania, podczas czytania wzbudza zainteresowanie, a na końcu zaskakuje, czyli według mnie ma wszystko to, co powinien mieć dobry thriller. Jeśli lubicie książki, w których tajemnice z przeszłości wychodzą na jaw, a główni bohaterowie za wszelką cenę próbują je rozwikłać, to ta książka będzie dla Was idealna. Jednak w pierwszej kolejności polecam przeczytać poprzednią część, myślę że jedna i druga pochłonie Was równie mocno jak mnie!

„Śladami zatartych wspomnień” Katarzyna Wolwowicz

„Niewierna” Katarzyna Wolwowicz

Czy Wy też, tak jak ja, czekaliście na kolejną część serii kryminalnej z komisarzem Tymonem Hanterem Katarzyny Wolwowicz? Ja w końcu się doczekałam i już mam tę część za sobą. Tak więc, jeśli jesteście ciekawi moich wrażeń po przeczytaniu „Niewiernej”, to zapraszam na recenzję!


„Niewierna” Katarzyna Wolwowicz 
Tymon, po odejściu z policji zakłada biuro detektywistyczne. Tęskni jednak za pracą w policji, bo przyjmowane zlecenia wydają mu się nudne i błahe. Niestety wyrzuty sumienia dotyczącą czynu, którego dopuścił się jego brat, nie pozwalają mu wrócić do swojej byłej pracy. Próbuje odnaleźć swojego brata, który zostawiając mu pod opieką kilkumiesięczne dziecko, ucieka, żeby nie iść do więzienia. Czy uda się w końcu Tymonowi zmierzyć twarzą w twarz ze swoim bratem i tym samym pożegnać się z dręczącymi go demonami? 

W tym samym czasie bez śladu znika Letycja, była modelka, która jest obecnie żoną milionera. Zaniepokojony mąż zgłasza jej zaginięcie w biurze detektywistycznym Tymona, a także policji. Co się stało z Letycją? Czy, tak jak wskazują wszystkie tropy, odeszła do kochanka? Kto stoi za jej zaginięciem? 

W życiu prywatnym Tymona również nie brakuje wrażeń. Jego narzeczona nie może znieść wspólnego mieszkania z matką Tymona, która przeprowadziła się do nich tymczasowo, aby opiekować się Jagodą. Po ultimatum, jakie postawiłam Tymonowi jego narzeczona, oboje pracują nad sprawą zaginięcia Letycji, z którą tak naprawdę nie wiadomo, co się stało... 

„Niewierna” Katarzyna Wolwowicz 
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Na szczęście nieznajomość poprzednich części nie stanowiła dla mnie problemu w zrozumieniu fabuły, bo poprzednią część przeczytałam dawno temu, a pierwszej nie przeczytałam w ogóle, choć bardzo tego żałuję, bo uważam, że to bardzo ciekawa i wciągająca seria. Poprzednia część zrobiła na mnie większe wrażenie, jednak wcale nie uważam, że ta była zła. Śledztwo w sprawie zaginięcia Letycji było bardzo ciekawe, długo nie mogłam się domyślić, co się z nią stało. Podobało mi się to, że czasami występowały rozdziały opisujące przeszłość Letycji, bo dzięki temu bardziej ją poznałam i dowiedziałam się tego, co doprowadziło do jej zaginięcia. Finał tego całego śledztwa był dla mnie bardzo zaskakujący. Z kolei sprawa dotycząca brata Tymona również była bardzo intrygująca i zakończyła się bardzo zaskakująco. Ogólnie pod koniec książki, kiedy te wszystkie sprawy się wyjaśniały, dużo się działo. Końcówka trzymała w napięciu, a zakończenie pozostało otwarte i zaskakujące aż do ostatniej strony. Po przeczytaniu tej książki mam trochę niedosyt, więc mam nadzieję, że powstanie kolejna część. 

„Niewierna” Katarzyna Wolwowicz 
„Niewierna” jest bardzo ciekawą i wciągającą powieścią kryminalną. Według mnie Katarzyna Wolwowicz pisze świetne kryminały, których przeczytałam już sporo, w tym ten i żaden mnie jeszcze nie zawiódł. Bardzo polecam Wam tę książkę, jeśli lubicie ciężkie do rozwiązania śledztwa z motywem zdrady, małżeństwem idealnym tylko z pozoru, światem milionerów, których życie wydaje się perfekcyjne i samotności, która zmusza, do tego, aby się z tego świata wyrwać. Myślę, że jak poznacie tę historię, to na pewno nie pożałujecie!

„Zło” Katarzyna Wolwowicz

Czy jest ktoś, kto jeszcze nie poznał serii kryminalnej z komisarz Olgą Balicką? Jeśli lubicie kryminały i literaturę detektywistyczną, to radzę Wam koniecznie poznać tę serię. Za mną jest już dziewiąty tom, czyli „Zło”. Katarzyna Wolwowicz opisała w nim kolejną ciekawą zagadkę kryminalną zainspirowaną prawdziwymi historiami, jeśli jesteście jej ciekawi, to zapraszam na recenzję!


„Zło” Katarzyna Wolwowicz 
Kiedy Iwona Kolibra przechodzi na emeryturę, ma nadzieję, że odnajdzie spokój w swoim samotnym życiu. Pewnego dnia otrzymuje list z ośrodka adopcyjnego, do którego trzydzieści pięć lat temu oddała swoją córkę. Przy okazji dowiaduje się, że dwadzieścia lat temu dziewczynka zaginęła. Do tego wszystkiego policja odnalazła najprawdopodobniej jej szczątki... Aby to zidentyfikować, potrzebny jest do tego materiał genetyczny biologicznej matki. Co się stało z córką Iwony i dlaczego zaginęła dwadzieścia lat temu? Tego wszystkiego próbuje dowiedzieć się Iwona, która wyrusza do miasta, w którym dorastała jej córka. Czy dowie się tego, co stało się z jej córką?

Jeleniogórscy policjanci w tym samym czasie, w mroźną zimową noc, znajdują zwłoki nastoletniej dziewczyny. Śledztwo w tej sprawie prowadzi komisarz Olga Balicka razem ze swoim zespołem . Po niedługim czasie znika kolejna nastolatka. Czy uda się ją jeszcze odnaleźć? Czy jej zaginięcie oraz znalezione zwłoki mają coś wspólnego z zaginioną córką Iwony? Olga Balicka próbuje się tego dowiedzieć mierząc się przy okazji ze swoją osobistą tragedią...

„Zło” Katarzyna Wolwowicz 
W książce tej, tak jak w każdej poprzedniej części, narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Rozdziały są krótkie i szybko się je czyta, bo potrafią zaciekawić, nawet wtedy, kiedy prowadzone śledztwo nie przynosi żadnych rezultatów, występują mylne tropy i ogólnie wydaje się, że cała praca jeleniogórskich policjantów stoi w miejscu. Tak więc, opisana historia kryminalna bardzo mnie zaciekawiła, długo nie mogłam domyślić się tego, kto stoi za zaginięciem oraz śmiercią nastolatek. W historii tej była opisana ciężka praca Olgi Balickiej oraz jej zespołu, prywatne śledztwo Iwony Kolibry, a także życie z perspektywy uwięzionych nastolatek. Niektóre z nich buntowały się i próbowały się uwolnić, a niektóre przeżywały syndrom sztokholmski. Zakończenie tej sprawy było dla mnie ciekawe i zaskakujące, jednak jestem zawiedziona ogólnym końcem książki i mam nadzieję, że szybko pojawi się kolejna część, w której nastąpi zwrot akcji i ostatecznie zakończy się wszystko szczęśliwie i po mojej myśli.

„Zło” Katarzyna Wolwowicz 
„Zło” jest kolejną świetną częścią serii z komisarz Olgą Balicką, jaką miałam okazję przeczytać. Swoją ciekawą zagadką kryminalną dorównuje ona innym tomom, które czytałam. Tak więc bardzo polecam Wam tę książkę, nieznajomość poprzednich tomów nie stanowi problemu w zrozumieniu fabuły. Myślę, że opisana w niej historia pochłonie Was równie mocno jak mnie!

„Chaos” Katarzyna Wolwowicz

Czy są tu fani serii kryminalnej z komisarz Olgą Balicką? Ja już mam za sobą najnowszą, czyli ósmą część tej serii, na którą czekałam z wielką niecierpliwością. Tak więc dzisiaj mam dla Was recenzję książki „Chaos” Katarzyny Wolwowicz. Zobaczmy zatem, wokół jakiś sprawy tym razem toczy akcja oraz jakie przygody czekają Olgę i jej przyjaciół!


„Chaos” Katarzyna Wolwowicz 
Po tym jak w swoim domu Olga znajduje ciało zastrzelonego przyjaciela Dawida, wie, że o jego zabójstwo zostanie posądzany jej mąż Kornel. Robi ona wszystko, aby temu zapobiec. Sprawę tego zabójstwa przejmuje prokurator, który jest wspólnym znajomym jej oraz Kornela. Na tę wiadomość początkowo Olga oddycha z ulgą, jednak potem okazuje się, że nawet prokuratur ma swoje tajemnice... Mimo wszystko Olga i Kornel zamierzają dowiedzieć się tego, dlaczego ich przyjaciel został zamordowany. W dodatku próbują oczyścić jego dobre imię, które zostało nadszarpnięte po jego śmierci. Czy im się to uda?

Z kolei Judyta jest młodą żoną pułkownika Borysa Żukowskiego. Pragnie ona spełnić wszystkie oczekiwania swojego męża, niestety mimo wielu prób, ciągle go zawodzi, co niestety kończy się karcącymi reprymendami męża. Po kolejnej z kolei próbie, tym razem bardzo ważnej, otrzymuje od niego taką karę, po której ciężko jest się jej otrząsnąć. W dodatku jej umierająca matka zdradza jej długo skrywaną tajemnicę... Po tych zdarzeniach Judyta wie, że musi zacząć działać. Czy uda jej się uciec od toksycznego męża?

Co łączy ze sobą obie te sprawy?

„Chaos” Katarzyna Wolwowicz 
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Rozdziały są dość krótkie i tak jak w przypadku innych przeczytanych przeze mnie książek Katarzyny Wolwowicz (a sporo ich było), ten kryminał czyta się szybko i z wielkim zainteresowaniem. Bardzo zaciekawił mnie wątek małżeństwa Judyty i długo nie mogłam domyślić się tego, co łączy śmierć Dawida z tą dziewczyną. Kiedy te dwie sprawy zaczęły się łączyć, bardzo się zaskoczyłam, a kolejne rozdziały pochłaniałam jeszcze bardziej niż wcześniejsze. Z początku było dużo mylnych tropów i zwrotów akcji, dlatego często byłam zaskakiwana podczas czytania. Nie zabrakło również napięcia, a nawet wzruszeń pod koniec książki. Kryminał ten zakończył się w miarę dobrze, wszystkie sprawy, wokół których toczyła się akcja, zostały zamknięte. Jedynie szkoda było mi Dawida, który skończył, jak skończył.

„Chaos” Katarzyna Wolwowicz 
„Chaos” jest ciekawym i bardzo wciągającym kryminałem należącym do świetnej serii z komisarz Olgą Balicką, który można czytać osobno, nie znając kolejnych części. Ja z tej całej serii składającej się z ośmiu tomów, poznałam tylko trzy, w tym tę i mimo to podczas czytania tego kryminału czułam się tak, jakbym nie tylko bohaterów znała bardzo dobrze, ale też ich relacje między sobą. Tak więc bardzo polecam Wam tę książkę i zazdroszczę tym, którzy znają więcej tomów tej serii niż ja, a tych, którzy nie mieli okazji jej poznać, bardzo zachęcam do jej poznania, z pewnością się nie zawiedziecie!

„Śladami twojej krwi” Katarzyna Wolwowicz

Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, czy wystarczająco dobrze znacie swoich bliskich, z którymi mieszkacie, lub których znacie od najmłodszych lat? Głównemu bohaterowi kryminału „Śladami twojej krwi” Katarzyny Wolwowicz wydawało się, że wie o nich wszystko, do pewnego czasu... Jaką drastyczną historię skrywa ta książka i jakie wywarła na mnie wrażenie? Jeśli jesteście tego ciekawi, to zapraszam na recenzję!


„Śladami twojej krwi” Katarzyna Wolwowicz
Rupert Ogrodnik jest właścicielem prężnie działającej branży IT. Pewnego dnia nie tylko budzi się z amnezją w szpitalu, ale i dowiaduje się o tym, że jego żona Kalina została zamordowana. Rupert, najprawdopodobniej był świadkiem tego zabójstwa, jednak niestety niczego nie pamięta. W dodatku, podczas rozmowy z policją, dowiaduje się, że jego żona nie była tym, za kogo się podawała... Jej imię i nazwisko było fikcyjne, a ich małżeństwo sfingowane. Kim była Kalina i dlaczego zjawiła się w jego życiu? Tego próbuje dowiedzieć się zrozpaczony Rupert. Pomaga mu w tym jego przyjaciel Marek, który jest policjantem w stanie spoczynku. Z czasem wychodzą na jaw coraz to nowsze fakty i tajemnice, jakie skrywała Kalina. W tym wszystkim daje o sobie znać dorosła i zimna jak lód córka Ruperta, przez którą mężczyzna jest jeszcze bardziej zdezorientowany, oraz chory na alzheimera dziadek, który twierdzi, że Kalina jest złą kobietą. Dlaczego żona Ruperta została zamordowana i dlaczego ukrywała przed nim swoją przeszłość? 

„Śladami twojej krwi” Katarzyna Wolwowicz
W książce można spotkać narrację prowadzoną w pierwszej oraz w trzeciej osobie. Akcja dzieje w teraźniejszych czasach, w których narratorem jest Rupert próbujący dowiedzieć się tego, kim była jego żona i dlaczego została zamordowana. Występują też przemiennie rozdziały, w których cofamy się do przeszłości, są one napisane z perspektywy Kaliny, czyli zamordowanej żony Ruperta i Roksany, czyli jego oziębłej córki. Dzięki tym rozdziałom można poznać przeszłość obu kobiet, które były bardzo ciekawymi i tajemniczymi postaciami. Czytając o nich, można poznać ich dzieciństwo i wczesną młodość, które je ukształtowały i wpłynęły na późniejsze decyzje. Bardzo mnie interesowały te rozdziały, bo wychodziły w nich na jaw coraz to nowsze i ciekawsze fakty. Podczas czytania, długo nie mogłam domyślić się tego, kto zamordował Kalinę, bo było dużo mylnych tropów. Dowiedziałam się tego dopiero w ostatnim rozdziale. Książkę tę czytało mi się szybko i czasami trudno mi było się od niej oderwać. Potrafiła mnie zaskoczyć parokrotnie pod każdym względem i w dodatku trzymała w napięciu. Jak na kryminał, nie było w nim zbyt wielu drastycznych scen, a wątki obyczajowe były bardzo rozbudowane, czyli tak jak lubię. Zakończenie było otwarte, ale nie płaczę z tego powodu, bo już czekam na kolejną część.

„Śladami twojej krwi” Katarzyna Wolwowicz
„Śladami twojej krwi” jest kolejnym świetnym kryminałem Katarzyny Wolwowicz, jaki miałam okazję przeczytać. Jest on pełen tajemnic i ogólnie potrafi mocno zaciekawić, a także zaskoczyć. Jeśli lubicie ciekawe kryminały z wątkami obyczajowymi, to ten z pewnością przypadnie Wam do gustu tak jak mnie!

„Piekło” Katarzyna Wolwowicz

2024 rok kończę ciekawą kryminalną historią o przerażającym tytule, jakim jest „Piekło”. Książka ta jest siódmym tomem serii kryminalnej z komisarz Olgą Balicką. Jeśli jesteście ciekawi tego, z jaką sprawą tym razem będzie musiała zmierzyć się Olga wraz ze swoją policyjną ekipą, to zapraszam na moją ostatnią już w tym roku recenzję!


„Piekło” Katarzyna Wolwowicz 
Za Olgą najbardziej emocjonujące wydarzenie w życiu. Jest wycieńczona psychiczne i przekonana, że najważniejsze w życiu jest zdrowie i życie własnego dziecka. Jednak musi wziąć się w garść, bo w pracy czeka na nią śledztwo w sprawie zabójstwa pewnego dziennikarza śledczego, który prowadził swoje tajne dochodzenie. Na dodatek do policji dociera zgłoszenie białoruskiego małżeństwa, które twierdzi, że w wyniku politycznej rozgrywki ich córka została otruta. Szybko okazuje się, że w szpitalu, na oddziale pediatrii jest coraz więcej otrutych dzieci... Z czasem wychodzą na jaw coraz to nowsze fakty, które w ogóle nie są ze sobą powiązane. Dlaczego zabito tego dziennikarza śledczego? Czemu w szpitalu znajduje się coraz więcej chorych dzieci? Czy te dwie sprawy mają coś ze sobą wspólnego? 

„Piekło” Katarzyna Wolwowicz 
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie, rozdziały są dość krótkie, więc książkę tę szybko się czyta. Oprócz śledztwa, wokół którego toczy się akcja, został w niej opisany bardzo poważny problem, jakim jest ciężka choroba dziecka, które ma marne szanse na wyzdrowienie. W dodatku zostało też opisane poświęcenie rodziców tego dziecka, którzy zdolni są do wszystkiego, nawet do najgorszych rzeczy, aby tylko było zdrowe. Jednak, czy czasami takie poświęcenie się opłaca? Takie rozkminianie pozostaje po przeczytaniu tej książki, jednak to opisane śledztwo jest głównym problemem tej całej historii. Było ono opisane ciekawie, nawet wtedy, kiedy wszystkie elementy układanki nie pasowały do siebie. Ogólnie ta książka potrafiła mnie zainteresować, a zakończenie pozostało otwarte, więc nie pozostaje mi nic innego jak tylko czekać na kolejny tom! 

„Piekło” Katarzyna Wolwowicz 
„Piekło” jest bardzo ciekawym kryminałem opisujący dalsze losy komisarz Olgi Balickiej. Można go też czytać osobno, bo opisuje odrębną historię. Jest to druga książka przeczytana przeze mnie z tej serii i nie wykluczam, że ostatnia. Tak więc bardzo polecam Wam tę część, myślę, że jeśli lubicie kryminały, zainteresuje Was on równie mocno jak mnie!


„Zastępcza” Katarzyna Wolwowicz

Jaki jest według Was najlepszy kryminał, jaki przeczytaliście w tym roku? Ja długo nie mogłam trafić na taki, do czasu, aż kilka dni temu w moje ręce wpadła książka „Zastępcza” Katarzyny Wolwowicz. Jest to drugi tom serii o komisarzu Tymonie Hanterze. Pierwsza część tego cyklu mi jakoś umknęła, ale pomyślałam, sobie, że to nic, zacznę od drugiej. Zobaczmy zatem, jaką historię opisuje ta część i z jakim śledztwem zmierzył się w niej komisarz Hanter!


„Zastępcza” Katarzyna Wolwowicz
Jagoda Zdrojewska jest piękną, zamożną kobietą i żoną znanego neurochirurga Wojciecha Zdrojewskiego. Oprócz tego ma pracę marzeń, dzięki której może odwiedzać pięciogwiazdkowe kurorty i opisywać swoje podróże w znanym czasopiśmie. Tak więc można zauważyć, że wiedzie ona cudowne życie. Jednak czy naprawdę jest ona szczęśliwa, a jej małżeństwo jest idealne? Nagle pewnego dnia ktoś w brutalny sposób odbiera jej życie. Głównym podejrzanym staje się jej mąż, który jako pierwszy znajduje się przy ofierze. Do tego wszystkiego ich sąsiadka twierdzi, że w ich małżeństwie od dawna dzieje się źle. Nie raz słyszała głośne awantury, w dodatku wyznała, że Jagoda przed śmiercią wdała się w romans. Jej zeznania tylko pogrążają męża zamordowanej kobiety. Brat podejrzanego, czyli komisarz Tymon Hanter postanawia zrobić wszystko, żeby oczyścić Wojtka z zarzutów. Podczas prywatnego śledztwa, odkrywa wiele tajemnic związanych z życiem prywatnym Jagody oraz jej dziennikarskiego śledztwa, które prowadziła. Dlaczego przed śmiercią tak często odwiedzała hinduskie SPA i co takiego się w nim działo? Co z tym wszystkim miał wspólnego tajemniczy Rashid Kumari? Kto i dlaczego tak naprawdę zabił Jagodę?

„Zastępcza” Katarzyna Wolwowicz
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Rozdziały są dość krótkie i ogólnie szybko się je czyta. Śledztwo, wokół którego toczyła się akcja, bardzo mnie zaciekawiło. Podczas czytania zainteresowała mnie też działalność opisanego w tej książce tajemniczego hinduskiego SPA. Było to ciekawe miejsce, które z pozoru miało pomoc wielu kobietom, jednak skrywało też swoje mroczne sekrety... Tajemnice bohaterów, szczególnie Jagody, które wychodziły na jaw podczas prowadzonego śledztwa, bardzo mnie zaskakiwały. Samo zakończenie również mnie zaskoczyło. Jest ono otwarte i daje do myślenia. Kiedy skończyłam czytać tę książkę, zaczęłam się zastanawiać, jak mogłyby potoczyć się losy bohaterów, gdyby podjęli inne decyzje i która z nich byłaby najlepsza. Tak więc, według mnie jest to świetny kryminał, żałuję tylko, że nie poznałam pierwszej części tego cyklu, jednak na szczęście jej nieznajomość nie stanowiła dla mnie problemu w zrozumieniu fabuły. Była w tym tomie opisana odrębna historia, tak więc czekam na kolejne części z tego cyklu, które z pewnością przeczytam z wielką przyjemnością!

„Zastępcza” Katarzyna Wolwowicz
„Zastępcza” jest bardzo ciekawym kryminałem, oraz najlepszą książką należącą do tego gatunku literackiego, jaką udało mi się przeczytać w tym roku. Pomysł na sprawę, wokół której toczyła się akcja była dla mnie mega interesująca i ogólnie ciężko było mi się oderwać od tej książki. Tak więc jeśli lubicie kryminały, w których występuje zbrodnia popełniona w niejasnych okolicznościach, tajemnice bohaterów, które z czasem wychodzą na jaw i ich pragnienia, które popychają ich do różnych czynów, to ten kryminał będzie dla Was w sam raz!

„Zastępcza” Katarzyna Wolwowicz

„Mrok” Katarzyna Wolwowicz

Zgadnijcie, od którego tomu tym razem zaczęłam poznawać kolejną serię kryminalną! Pytam dlatego, bo dzisiaj mam dla Was recenzję tego właśnie tomu, który opisuje losy komisarz Olgi Balickiej, czyli „Mrok” Katarzyny Wolwowicz. Jaka zagadka kryminalna czeka do rozwiązania w tej części komisarz Balicką? Zapraszam na recenzję!


„Mrok” Katarzyna Wolwowicz
Olga Balicka i jej mąż Kornel Murecki udają się do Albanii, aby uratować swoje małżeństwo. Niestety uniemożliwia im to zniknięcie bez śladu polskiego małżeństwa, które również wybrało się w to miejsce. W dodatku albańska mafia postanawia zabić bardzo ważnego polityka. Tym sposobem Olga i Kornel zostają uwikłani w te sprawy. W tym samym czasie w Jeleniej Górze grupa dochodzeniowo-śledcza prowadzi śledztwo w sprawie seryjnego dusiciela. Co wspólnego mają ze sobą te wszystkie sprawy? Jaką cenę Olga Balicka zapłaci za to, aby odzyskać swoje utracone przed wyjazdem dobre imię?

„Mrok” Katarzyna Wolwowicz
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Rozdziały nie są ani za długie, ani za krótkie, czyli jak dla mnie takie w sam raz. Jak wspomniałam na początku, ten tom należy do cyklu serii kryminalnej o komisarz Oldze Balickiej, czyli jest jego piątą częścią. Nieznajomość poprzednich części serii nie stanowiła dla mnie problemu w zrozumieniu fabuły, bo prowadzone jest w tej części nowe odrębne śledztwo. Jednak jeśli interesują Was losy prywatnego życia Olgi i jej męża, to niestety musicie poznać poprzednie części, gdyż w tej opisany był ich kryzys małżeński, który starają się przezwyciężyć. Niestety nie poznałam kolejnych części, więc nie wiem, jak doszło do kryzysu w ich małżeństwie, ale na szczęście ich prywatne życie nie jest wątkiem przewodnim w tej książce. Główne sprawy toczą się wokół opisanych śledztw, które były bardzo ciekawe, intrygujące oraz potrafiły zaskoczyć. Opisane wątki, w których uczestniczyła komisarz Olga, zostały wzbogacone o albańskie krajobrazy i klimaty, dzięki którym przez chwilę można było poczuć się jak na wakacjach (ale tylko przez chwilę, bo głowie wątki opisywały sprawy trudnego do rozwiązania śledztwa). Końcówka książki może jakoś szczególnie nie wbiła mnie w fotel, jednak zakończyła się smutno i nie po mojej myśli. Zakończenie było otwarte i do ostatniego zdania epilogu nie było wiadomo, kto doprowadził do okrutnego czynu mającego miejsce w ostatnim rozdziale.

„Mrok” Katarzyna Wolwowicz
„Mrok” jest wciągającym kryminałem, który pochłonęłam bardzo szybko. Śledztwa wokół spraw, które z początku mogłoby się wydawać, że nie mają ze sobą nic wspólnego, zostały opisane w bardzo ciekawy sposób. Jeśli lubicie serie kryminalne lub same odrębne kryminały oraz literaturę detektywistyczną, niezależnie od tego, czy znacie poprzednie części tej serii, czy nie, bardzo polecam Wam ten kryminał i gwarantuję, że podczas jego czytania z pewnością nie będziecie się nudzić!



„Czas czarnych luster” Krzysztof Kotowski

Znacie cykl „Kapłan” Krzysztofa Kotowskiego? Ja go poznałam od trzeciego tomu „Czas czarnych luster”. Do poznania tej historii zachęciło mni...