"Pan Zło" Michał Długa

Naszła mnie chęć na przeczytanie bardzo tajemniczej książki o mrocznej okładce i tytule, czyli "Pan Zło" autora nieznanego mi dotąd, jakim jest Michał Długa. Kim jest tytułowy Pan Zło i jakie przesłanie niesie ta książka? Aby się tego dowiedzieć, zapraszam do dalszego czytania!


"Pan Zło" Michał Długa

Tomek jest uzależnionym od filmów, gier i pornografii zwykłym chłopakiem z kompleksem mesjasza. Nie jest on szczęśliwym człowiekiem. Wykonuje niewdzięczną pracę za marne pieniądze, której nie lubi, jednak musi do niej chodzić, ponieważ wszystko jest uzależnione od pieniędzy. Pragnie być bogaty, jednak nie wie jak się do tego zabrać. Uchodzi on za dziwaka, a mimo to marzy o tym, aby być uważanym wśród ludzi. Pewnego dnia odbywa "Podróż, która odmienia jego wnętrze". Kogo spotka w tej podróży i co ciekawego z niej wyniesie?


"Pan Zło" Michał Długa

W książce występuje narracja pierwszoosobowa. Pomimo tego, że nie jest to lekka książka, czyta się ją szybko i z wielkim zainteresowaniem (przeczytanie jej zajęło mi dwa dni). Nie jest ona podzielona na rozdziały. Książka bardzo szybko się rozkręca, już po przeczytaniu pierwszych stron rozpoczyna się akcja. Za sprawą tytułowego Pana Zło został przedstawiony świat, który z początku wydaje się zły. Opisana została ludzka chciwość, posiadane pieniądze, z których ludzie nie umieją mądrze korzystać. Szkoła, która uczy bezsensownych rzeczy oraz Internet, który służy tylko do rozrywki zamiast jako źródło komunikacji i zdobywania wiedzy. Zło przyciąga zło, jednak gdyby nie złe przeżycia, nie wyciągnęłoby się dobrych wniosków. W ten sposób została przedstawiona negatywna i pozytywna strona osobowości głównego bohatera -Tomka, który jest nieszczęśliwym i strachliwym człowiekiem, ale jest jeszcze w nim nadzieja na poprawę własnego życia. Czy Pan Zło zrobi z niego swojego niewolnika tkwiącego w tym nieszczęśliwym życiu? Czy uda się Tomkowi go pokonać?


"Pan Zło" Michał Długa

Książka ta przypominała mi trochę poradnik psychologiczny i myślę, że tak właśnie można ją traktować. Niesie ona przesłanie, mówi o tym, że trzeba myśleć pozytywnie, bo dobro zawsze przyciąga dobro, a wszystkie zdarzenia w naszym życiu są efektem naszych myśli i naszego nastawienia. Polecam tę książkę każdemu, kto ma ochotę na taką podróż, która być może odmieni i Wasze wnętrze.

"Nigdy nie zapomnieć" Michel Bussi

Dzisiaj zamierzam zaprezentować Wam jedną z książek autora, przez którego polubiłam kryminały, czyli "Nigdy nie zapomnieć" Michela Bussiego. Dostałam tę książkę w prezencie od św. Mikołaja, który oczywiście sama sobie wybrałam. Tak więc nie przedłużając, zapraszam do recenzji (bo naprawdę mam wiele do napisania o tej książce).


"Nigdy nie zapomnieć" Michel Bussi


"Na skraju klifu spotykasz zwykłą dziewczynę 

Nie wyciągaj do niej ręki! 

Mogliby pomyśleć, że ją zepchnąłeś"

 

Jamal jest niepełnosprawnym, zwykłym chłopakiem, który niestety nie ma szczęścia w życiu... Posiada tylko jedną nogę, ale mimo to marzy o karierze sportowca. Pewnego dnia, w Yport, gdzie pojechał trenować na najwyższej w Europie skale nadmorskiej, zauważa czerwony szal. Następnie dostrzega piękną brunetkę, która nie dosyć, że ma podartą sukienkę, to zamierza rzucić się w przepaść. Jamal, aby ją uratować, rzuca jej znaleziony szal, jednak, zamiast go złapać, dziewczyna spada z klifu razem z szalem. Po kilku sekundach na opustoszałej plaży leży przed oczami Jamala nieruchome ciało pięknej, nieznajomej dziewczyny, która ma uwiązany wokół szyi ten sam czerwony szal. Co takiego naprawdę wydarzyło się na tej skale? Kim jest nieznajoma dziewczyna, która popełniła samobójstwo?


"Nigdy nie zapomnieć" Michel Bussi

W książce występuje narracja pierwszoosobowa. Narratorem jest główny bohater, czyli Jamal. Dzieli się ona na pięć części: Dochodzenie, Aresztowanie, Sąd, Egzekucja i Rewizja. Każda z tych części ma rozdziały, które mają swoje tytuły. Jak można się domyślić po tytułach części, w książce opisane są przesłuchania świadków dotyczące sprawy zabójstwa. Ogólnie nie jest to lekka książka, trzeba się skupić w trakcie czytania, bo akcja może wydawać się trochę poplątane. Mimo to książkę czytałam z wielkim zainteresowaniem. Im więcej sprzecznych z rzeczywistością faktów wychodziło na jaw, tym trudniej mi się było oderwać od tej książki, bo chciałam jak najszybciej poznać rozwiązanie tej zawiłej zagadki związanej z samobójstwem pięknej nieznajomej dziewczyny. Nie jest to jedyna ofiara tej całej sprawy, występują też inne morderstwa. Zostały opisane czyny, do których są zdolni bliscy zamordowanych ofiar. Nie wiadomo też czy ufać oskarżonemu głównemu bohaterowi. Sama już długo nie wiedziałam, kto jest tym złym charakterem, a kto ofiarą. I często sobie zadawałam pytanie: Czy to Jamal jest winny? Czy to jego umysł wypiera pewne fakty?


"Nigdy nie zapomnieć" Michel Bussi

"Nigdy nie zapomnieć", tak jak inne książki tego autora, jest świetnym thrillerem, który trzyma w napięciu i zaskakuje aż do ostatnich stron. Nie zabrakło również dużo zwrotów akcji oraz wzruszeń. Bardzo polecam tę książkę, myślę, że zaskoczy ona nawet największych znawców thrillerów.

 


"Marnotrawny" Natalia Kassa.

Po mojej długiej nieobecności przyszedł czas na recenzję bardzo grubej (625 stronicowej) książki,  jaką jest thriller "Marnotrawny" Natalii Kassa. Do przeczytania tej książki zachęcił mnie ciekawy opis z tyłu okładki, który wskazuje na bardzo ciekawą fabułę. Zainteresowało mnie też ostrzeżenie znajdujące się na okładce, które brzmi następująco: "Uważaj! Kości zostały rzucone!" Przed czym takim ostrzega nas autorka? Zapraszam do dalszej recenzji!


"Marnotrawny" Natalia Kassa.

Wychowana w domu dziecka i dręcząca przez codzienne koszmary Erna nie ma lekko w życiu. Pewnego razu  psuje się jej ukochane stare auto, które nazywa "Suzi". Jadąc opustoszałą autostradą wypożyczonym nowoczesnym Volvo, które odmawia jej posłuszeństwa, doznaje szoku... Zostaje zaatakowana w dziwny sposób przez nieznane jej siły. Na szczęście (albo i nieszczęście) znajduje schronienie w tajemniczym hotelu, otoczonym przez mroczny, ciemny las. Co takiego oraz kto spotka ją w tym ciekawym miejscu? 

"Marnotrawny" Natalia Kassa.

W książce występuje narracja trzecioosobowa. Rozdziały są bardzo długie, niektóre mają nawet po kilkadziesiąt stron. Nie jestem fajną długich rozdziałów i opisów, które znajdują się w książkach, jednak ciekawy sposób pisania autorki sprawił, że powieść tę czytało się szybko z wielkim zainteresowanie. Akcja dzieje w czasach współczesnych, jednak tajemniczy klimat hotelu, który jest odcięty od urządzeń elektrycznych, dających okno na świat, sprawia takie wrażenie, jakby akcja ta działa się XIX wieku. W książce występuje dużo bohaterów przedstawiających wiele ciekawych osobowości. Kilka pierwszych rozdziałów opisuje historie tych przeróżnych ludzi z różnych części świata. Najbardziej polubiłam zabawną, nadużywająca alkoholu Rosjankę Idę Abramową. Główna bohaterka, czyli Erna Brown swoją odwagą i ciętym językiem również wzbudziła moją sympatię. Zauważyłam, pewne podobieństwo między mami, obie jesteśmy przywiązane do swoich starych samochodów i traktujemy jak najlepszych przyjaciół. Końcówka książki była bardzo zaskakująca, a fakty, które powychodziły na jaw były bardzo szokujące...

"Marnotrawny" Natalia Kassa.

Książka ta jak już wspomniałam na początku, jest thrillerem, więc chyba nie muszę mówić, że spodoba się ona wielbicielom tego gatunku literackiego. Czytając ją, stwierdziłam również, że spodoba ona się fanom historii sztuki, bo jest w niej wiele informacji na temat obrazów Tycjana i Wesaliusza z XVI wieku, których zdjęcia są zamieszczone na końcu książki. 

"Marnotrawny" Natalia Kassa.

"Marnotrawny" jest bardzo ciekawym i zaskakującym thrillerem. Dopiero czytając ostatnie strony, domyśliłam się, kto jest tym tytułowym marnotrawnym. Bardzo się cieszę, że rozpoczęłam Nowy Rok z tak fajną książką, która długo pozostanie w mojej pamięci.

Wesołych Świąt!

Dawno nie było mnie tu, niestety grudzień nie był dla mnie zbyt czytelniczy... Przez brak czasu i ciągłe zmęczenie, do tej pory przeczytałam tylko jedną książkę w tym miesiącu. Na szczęście Święty Mikołaj był dzisiaj dla mnie bardzo chojny, bo obdarował mnie nowymi książkami. Po świętach powinnam mieć więcej czasu, więc na pewno recenzje pojawią się już niebawem. 

 

Tym krótkim wpisem kończę dzisiejszy post. W końcu mamy dzisiaj Wigilię i pewnie nikt nie ma czasu, aby wczytywać się w długie blogowe przemyślenia :D Wszystkim życzę zdrowych i Wesołych Świąt i zostawiam Was że zdjęciem mojego kotka Maćka, który zawsze towarzyszy mi podczas czytania:)






"Czas na ciszę" Anna Dąbrowska

Przyszedł czas na kolejną serię. Tym razem zamierzam Wam zaprezentować literaturę młodzieżową, która podchodzi pod romans, autorki Anny Dąbrowskiej. Co prawda, rozpoczęłam tę serię od trzeciego tomu, czyli "Czas na ciszę". Książka spisała się nieźle jako samodzielnie funkcjonująca powieść, jednak czy na tyle dobrze, abym sięgnęła po poprzednie części? Aby się tego dowiedzieć, zapraszam do recenzji.

 

"Czas na ciszę" Anna Dąbrowska

Oksana jest młodą, utalentowaną muzycznie dziewczyną, która tak, jak każdy ma swoje marzenia... Pragnie, aby jej chory młodszy brat, który od dłuższego czasu choruje na mukowiscydozę, był zdrowy i cieszył się życiem tak jak inne nastolatki. Dziewczyna odkłada sprawy sercowe na bok i rezygnuje ze swojego życia towarzyskiego po to, aby pomóc swojemu ojcu w opiece nad młodszym bratem. Oksana wpada na pewien pomysł... Postanawia wziąć udział i jednoczenie wygrać popularny program muzyczny, a pieniądze z wygranej przeznaczyć na leczenie brata. Sprawy się trochę komplikują, bo zakochuje się ona w swoim trenerze -Kosmie. Był on wokalistą szwedzkiego zespołu, który się rozpadł i tym sposobem wrócił do Polski, aby zacząć nowe życie. Mężczyzna ten jest bardzo przystojny i z początku niedostępny. Do czego doprowadzi jego znajomość z Oksaną? Czy oboje odnajdą w końcu szczęście?

 

"Czas na ciszę" Anna Dąbrowska

W książce występuje narracja pierwszoosobowa. Rozdziały są napisane z perspektywy Oksany i Kosmy. Są one długie, jednak książkę szybko się czyta. Powieść ta porusza wiele wątków, jednym z nich jest wątek miłosny. Z początku trochę mnie on nużył, bo przez wiele stron w kółko bohaterowie i zbliżali się do siebie, a następie Kosma odpychał od siebie Oksanę, przez co dziewczyna się obrażała, ale nie na długo. Występował też wątek miłości siostrzanej, w którym Oksana zrezygnowała ze swojego życia osobistego, po to, żeby opiekować się swoim chorym bratem. Chciała również wygrać konkurs muzyczny i nie zrażała się dużą konkurencją wśród innych osób biorących udział w tym konkursie. Myśl o wygranej, którą przeznaczy na leczenie brata, dodawała jej siły i to dla niego, pomimo wiele trudności chciała utrzymać się w tym programie jak najdłużej. Czytając tę książkę, można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o kulisach takiego typu programów muzycznych. W książce występują fajne dialogi, szczególnie te z udziałem ciętego języka Kosmy. Koniec książki trzymał w napięciu, był smutny i pozostał otwarty. Ogólnie książkę czytało się szybko i przyjemnie i gdyby nie mój brak czasu na czytanie recenzja ta pojawiłaby się znacznie szybciej.

 

"Czas na ciszę" Anna Dąbrowska

"Czas na ciszę" uważam za całkiem przyjemną powieść o miłości, która jest pełna emocji. Polecam ją wielbicielom obyczajówek i romansów. Jest ona odpowiednia dla młodzieży, ale myślę, że przypadnie też do gustu nie jednemu starszemu czytelnikowi. Przy książce tej nie można się nudzić i na pewno będę miała inne książki tej autorki na uwadze.



"Czas na ciszę" Anna Dąbrowska

 

"Zapach śmierci" Simon Beckett

Przyszedł czas na dokończenie rozpoczętej przeze mnie kilka miesięcy temu serii o słynnym antropologu sądowym, jakim jest David Hunter. I tym właśnie sposobem mam dla was do zaprezentowania ostatnią część serii autora Simona Becketta, czyli "Zapach śmierci". W serii tej zdarzały się lepsze i gorsze części. Do jakiej grupy zaklasyfikuję tę część? Zapraszam do dalszego czytania. 


"Zapach śmierci" Simon Beckett

W dawnym szpitalu imienia Świętego Judy, w którym kiedyś leżeli chorzy ludzie, obecnie przebywają tam bezdomni, dilerzy i narkomani.  Ogólnie dzieją się tam okropne rzeczy... Miejsce to kiedyś miało za zadanie leczyć chorych, a teraz stało się "cmentarzyskiem", gdyż znaleziono tam częściowo zmumifikowane ciało i to nie jedno... Nie wiadomo dlaczego i od jak dawna znajdowały się w tym miejscu zmumifikowane ciała. Wiadomo tylko tyle, że ciało jednej z ofiar należy do ciężarnej kobiety. Czy David Hunter zdoła określić, do kogo należą pozostałe zwłoki znalezione w szpitalu? Jakie inne niebezpieczeństwa czyhają na ludzi zajmujących się tą sprawą?


W książce występuje narracja pierwszoosobowa, narratorem jest oczywiście nasz główny bohater David Hunter. Rozdziały się długie, a to za sprawą szczegółowo opisanych działań antropologa sądowego związanych z identyfikacją zwłok. Ogólnie występuje dużo opisów, książka wolno się rozkręca, ale i tak nie sposób nudzić się podczas czytania, bo w tej części, tak jak w każdej poprzedniej można się dowiedzieć wiele ciekawych rzeczy na temat zawodu antropologa sądowego. Opisana jest również interesująca i jednocześnie trudna do rozwiązania sprawa dotycząca zmumifikowanych zwłok. Są podejrzane różne osoby, z początku nie miałam pojęcia kto za tym wszystkim stoi, dlatego książka ta wzbudzała we mnie dodatkową ciekawość. Oczywiście występowało dużo zwrotów akcji, a także nastąpiło rozwiązanie niedokończonej sprawy z poprzednich części. Nie zabrakło również małej wzmianki na temat życia prywatnego doktora Huntera, jednak nie był to temat przewodni. W ten sposób książka opisywała nie jeden ciekawy wątek.


"Zapach śmierci" Simon Beckett

"Zapach śmierci" jest kolejnym dobrym kryminałem tej serii. Polecam tę książkę osobom o mocnych nerwach, którym nie przeszkadzają szczegółowe opisy identyfikacji zwłok, które w brutalny sposób zostały potraktowane. Według mnie książka ta należy do lepszych części z tej serii, jednak nie przebiła ona części drugiej, czyli "Zapisane w kościach", która spodobała mi się najbardziej.



"Amandine. Pragnienie miłości" Anett Lievre

Muszę Wam powiedzieć, że ostatnio szczęście mi sprzyja, a to dlatego, że przypadkiem udało mi się wygrać kolejny konkurs :) Tym razem wpadła w moje ręce książka w australijskim klimacie, czyli „Amandine. Pragnienie miłości” Anett Lievre. Zanim wygrałam tę książę, stwierdziłam, że fajnie byłoby ją przeczytać, bo bardzo zainteresowała mnie fabuła. Na szczęście stało się to możliwe, za co bardzo dziękuję i zapraszam do recenzji mojej kolejnej nagrody.


"Amandine. Pragnienie miłości" Anett Lievre

Akcja książki dzieje się w Australii, gdzie dwudziestosiedmioletnia Amandine ucieka przed znęcającym się nad nią fizycznie i psychicznie mężem. Przypadkowo natrafia na Evana, który po zdradzie byłej żony uciekł na ten kontynent, by odnaleźć spokój i zapomnieć o tym ciężkim przeżyciu. Mężczyzna zapewnia schronienie w swoim domu na farmie Amadine, która zostawiła swoje dotychczasowe życie i pozostała z niczym. W końcu nawiązuje się między nimi uczucie... Czy pomimo ciężkich przeżyć zapomną o przeszłości i będą razem szczęśliwi?


"Amandine. Pragnienie miłości" Anett Lievre


W książce występuje narracja pierwszoosobowa. Rozdziały nie są ani za długie, ani za krótkie, są za to napisane z perspektywy Amandie i Evana. Dzięki temu można poznać punt widzenia głównych bohaterów. Występują również opisy z przeszłości Amandie, takie jak jej ciężka wczesna młodość oraz nieudane małżeństwo. Zostało bardzo prawdziwie opisane uczucie, jakie łączy naszych bohaterów. Oboje opiekują się sobą oraz dbają o siebie pod wieloma względami. Evan jest cierpliwy w stosunku do Amandine, która jest zastraszona i ciężko jej zapomnieć o swoim dziewięcioletnim małżeństwem, które pozostawiło ślady na jej psychice. Jak to bywa w romansach, nie zabrakło również w książce erotycznych scenek. Niestety ze względu na ciągłe ukrywanie się Amandie przed mężem czuć w powietrzu ciągłą niepewność, że to bezpieczne życie na farmie w końcu zostanie zakłócone....


"Amandine. Pragnienie miłości" Anett Lievre

 

„Amandine. Pragnienie miłości” jest gatunkiem literackim, do którego ciągnie mnie ostatnimi czasy, czyli jest połączeniem powieści obyczajowej oraz romansu. Książkę czytało mi się szybko i przyjemnie ani trochę nie wiało nudą. Gdyby czas mi pozwolił, przeczytałabym ją nawet w jeden dzień, bo trudno mi się było od niej oderwać. Cieszę się, że dzięki tej książce mogłam poznać twórczość tej autorki, której nie znałam do tej pory. Polecam tę książkę każdemu.


"Pan Zło" Michał Długa

Naszła mnie chęć na przeczytanie bardzo tajemniczej książki o mrocznej okładce i tytule, czyli "Pan Zło" autora nieznanego mi dotą...