"Córki jeziora" Wendy Webb

Lubicie jeziora, w których głęboka woda sprawia, że są one bardzo tajemnicze i skrywają wiele sekretów? Niektóre z nich są mroczne i ciężkie do odkrycia tak jak w powieści "Córki jeziora" Wendy Webb. Jeśli jesteście ciekawi, jakie tajemnice skrywa jezioro opisane w tej książce, to zapraszam na recenzję!


"Córki jeziora" Wendy Webb
Kate Granger po zdradzie męża przeprowadza się do domu rodziców, którzy mieszkają nad Jeziorem Górnym. Kobieta szuka tam schronienia po rozpadzie swojego małżeństwa. Ma ona nadzieję, że pozbiera się po ciężkich chwilach i dojdzie do siebie. Pewnego dnia na brzegu jeziora Kate znajduje ciało kobiety, która ma na sobie staroświecką suknię, a w jej fałdach ukryte jest niemowlę. Nikt oprócz Kate, która widziała wcześniej znalezioną kobietę w swoich snach, nie potrafi zidentyfikować jej, ani jej dziecka. Z czasem wychodzi na jaw coraz więcej sekretów dotyczących tej sprawy... Jakie tajemnice skrywa to jezioro? Kim jest znaleziona na brzegu kobieta i jej dziecko?

"Córki jeziora" Wendy Webb
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Są dwie płaszczyzny czasowe. Częściej występują wątki dziejące się w teraźniejszości, kiedy to Kate próbuje rozwiązać zagadkę dotycząca kobiety znalezionej na brzegu jeziora oraz to, jaki ma ona związek z jej snami. Co jakiś czas cofamy się też do przeszłości, która miała miejsce około stu lat temu. Opisuje ona losy Addie, czyli kobiety znalezionej na brzegu jeziora, głównie jej młodość i życie miłosne. Ogólnie w książce tej występuje wątek nieszczęśliwej miłości, która skończyła się tragicznie, a duchy przeszłości powracają, ponieważ sprawa morderstwa sprzed stu lat do tej pory nie została rozwiązana. Powieść ta bardzo potrafiła mnie zaciekawić, bo lubię czytać o tajemnicach z przeszłości i tym samym cofać się do bardzo odległych czasów tak jak w tej książce. Tak więc czytałam ją z dużym zainteresowaniem, bo było też wiele opisów, które na szczęście mnie nie nudziły, a potrafiły zaciekawić. Czasami, szczególnie pod koniec książki, kiedy to już wszystkie sekrety wychodziły na jaw, powieść ta trochę mnie przerażała za sprawą paranormalnych zjawisk występujących w niej. Tak więc, jak widzicie, nie było czasu na nudę.

"Córki jeziora" Wendy Webb
"Córki jeziora" jest piękną, choć trochę smutną powieścią obyczajową. Nie brakuje w niej wątku miłości, która zakończyła się tragicznie, sekretów sprzed stu lat oraz ogólnie tajemniczego klimatu, jakie sprawia jezioro. Jeśli lubicie historie, które na pierwszy rzut oka wydają się niemożliwe, ale potrafią tak wciągnąć, tak aż że trudno się od nich oderwać, to z pewnością spodoba Wam się ta książka.

"Córki jeziora" Wendy Webb

"Długie beskidzkie noce" Izabela Skrzypiec-Dagnan

Lubicie góry? Ja uwielbiam, dlatego dzisiaj przeniesiemy się do pięknego malowniczego miejsca znajdującego się w Beskidach. Czy historia opisana w powieści "Długie beskidzkie noce"  Izabeli Skrzypiec-Dagnan również jest piękna jak to miejsce? Zapraszam na recenzję!


"Długie beskidzkie noce" Izabela Skrzypiec-Dagnan
Jaśmina i Konrad są od jakiegoś czasu w związku. Kiedy pojawiają się dzieci, kupują dom w Beskidach. Niestety po pierwszej nocy spędzonej w nim ukochany Jaśminy odchodzi. Z tego powodu zrozpaczona dziewczyna przeprowadza się do rodziców, ponieważ z nowym domem wiąże się wiele bolesnych wspomnień. Po roku Jaśmina stwierdza, że to już czas najwyższy rozpocząć nowe życie i późną jesienią wraz z dwójką dzieci wraca do domu w Beskidach. Chce ona w tym miejscu zacząć wszystko od nowa. Niestety nie jest to łatwe, bo ciężko zapomnieć o trudnych doświadczeniach. Tak więc Jaśmina miewa różne nastroje i czasami gubi się w domysłach, ale stara się nie załamywać. Poznaje ona w Beskidach nowych ludzi, którzy bardzo jej pomagają. Czy mimo wszystko uda jej się stanąć na nogi? Kogo pozna w tej malowniczej miejscowości i jaki wpływ na jej życie będą miały nowe znajomości?

"Długie beskidzkie noce" Izabela Skrzypiec-Dagnan
W książce występuje narracja pierwszoosobowa, narratorem jest główna bohaterka, czyli Jaśmina. Czytając tę książkę, można zauważyć, że są dwie płaszczyzny czasowe, czyli występują przemiennie rozdziały opisujące zdarzenia, które wydarzyły się w teraźniejszości i przeszłość. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki i stwierdzam, że było ono bardzo udane, bo książkę czytało mi się szybko, ponieważ potrafiła mnie zaciekawić. Jednak nie należy ona do wesołych powieści, bo dokładnie opisany jest w niej ból po stracie bliskiej osoby i wszystkie etapy żałoby, przez które przechodzi osoba przeżywająca ją. Na szczęście w tej książce, jak i w życiu, pomimo wielu trudności wszystko można zacząć od nowa. Występują również wątki miłości i przyjaźni, ponieważ Jaśmina, która przechodzi przez załamanie nerwowe po stracie ukochanej osoby, ma wiele bliskich osób, które wspierają ją i pomagają jej w tym ciężkim czasie.

"Długie beskidzkie noce" Izabela Skrzypiec-Dagnan
"Długie beskidzkie noce" jest przyjemną, choć trochę smutną powieścią obyczajową, która daje nadzieję na to, że zawsze można zacząć od nowa. Jeśli lubicie piękne historie, których akcja toczy się w malowniczej miejscowości znajdującej się w Beskidach, to z pewnością przypadnie Wam ta książka do gustu.


Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl


"Kobieta w oknie" A.J. Finn

Czy zdarza Wam się podglądać przez okno Waszych sąsiadów? A może to ktoś Was podgląda? Jeśli tak, to po przeczytaniu thrillera "Kobieta w oknie" A.J. Finn z pewnością będziecie trzymać się od okna z daleka! Kim jest tytułowa kobieta z tej książki i czemu zerka przez okno? Zapraszam na recenzje!


"Kobieta w oknie" A.J. Finn
Anna Fox od miesięcy nie wychodzi z domu. Jakiś czas temu straciła nie tylko rodzinę, ale i pracę i zdrowie. Nie ma ona własnego życia, więc za pomocą aparatu fotograficznego szpieguje swoich sąsiadów i zaczyna żyć ich życiem. Tak mijają jej całe dnie, w których również dużo czasu spędza w Internecie lub ogląda filmy. Pewnego dnia, podglądając rodzinę Russellów, której poświęca największą uwagę spośród sąsiadów, widzi coś, czego nie powinna zobaczyć... Od tamtej pory nic już nie jest takie jak przedtem, życie Anny rozpada się w jednej chwili. Wychodzą na jaw pewne sekrety i już nie wiadomo, czy niektóre zdarzenia są prawdą, czy dzieją się tylko w głowie Anny. Nie wiadomo również tego, kto znajduje się w niebezpieczeństwie...

"Kobieta w oknie" A.J. Finn
W książce narracja prowadzona jest w pierwszej osobie, narratorem jest główna bohaterka, czyli Anna. Z początku ciężko mi było wkręcić się w nią wkręcić, być może to przez styl pisania autora, który średnio mi podchodził lub bardzo krótkie rozdziały. Jednak z czasem ta książka zaczęła minie coraz bardziej ciekawić i czytało mi się ją coraz lepiej. Tak więc od połowy czytałam ją z wielkim zainteresowaniem. Przedstawia ona problemy psychiczne, które pojawiły się wraz z odejściem bliskich osób. Czytając tę książkę, można się wiele dowiedzieć o agorafobii, czyli lęku przed wychodzeniem z domu. Thriller ten nieźle wciąga i potrafi zainteresować, kiedy to już niektóre sekrety i faktu wychodzą na jaw. Jest wiele zwrotów akcji, do ostatnich stron nie domyślałam się, kto jest tym czarnym charakterem w książce. Długo nie wiedziałam również tego, czy niektóre wydarzenia działy się naprawdę, czy były tylko urojeniem głównej bohaterki, która miała poważne problemy psychiczne i w dodatku nie zażywała leków, których powinna oraz często popijała wino w dużych ilościach. Tak więc książka ta bardzo zaskakuje i momentami ciężko się od niej oderwać!

"Kobieta w oknie" A.J. Finn
"Kobieta w oknie" jest bardzo wciągającym thrillerem, w którym wszystko jest inne, niż się wydaje. Tak więc można się nieźle zdziwić podczas czytania. Bardzo polecam tę książkę miłośnikom mocnych i pełnych wrażeń thrillerów, myślę, że tak jak i mi, ciężko będzie Wam się od niego oderwać.

"Wszyscy kłamią" Camilla Grebe

Czy zdarza Wam się czasem kłamać? Przyznam się szczerze, że mi czasami tak, zresztą pewnie każdemu zdarzyło się kiedyś mówić nieprawdę. Kto i jakiej kwestii skłamał w książce "Wszyscy kłamią" Camilli Grebe? Zapraszam na recenzję!


"Wszyscy kłamią" Camilla Grebe
Marii niczego w życiu nie brakuje. Ma dobrą pracę, którą lubi, syna, którego kocha i w dodatku niedawno wyszła za mąż za Samira, który jest miłością jej życia. Razem z Samirem i jego córką z pierwszego małżeństwa Yasmin oraz swoim synem, Maria tworzy z pozoru szczęśliwą rodzinę. Pewnego dnia Yasmin znika, a później zostaje uznana za zmarłą. Dowody jej zabójstwa wskazują na to, że zabił ją jej ojciec. Przez to zdarzenie życie Marii zaczyna przypominać dramat... Czemu zniknęła Yasmin? Co z tym wszystkim ma wspólnego Samir?

"Wszyscy kłamią" Camilla Grebe
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Camilli Grebe i muszę przyznać, że jest ono udane, bo jej styl pisania bardzo przypadł mi do gustu. W książce ogólnie narracja prowadzona jest w pierwszej osobie. Występuje kilku narratorów, bo książka ta dzieli się na kilka części, które są napisane z punktu widzenia różnych bohaterów, są nimi: Maria, Yasmin, czyli jej zaginionej pasierbica, Vincent, czyli syn Marii i Gunnar, czyli śledczy policji kryminalnej badający sprawę zniknięcia Yasmin. Czytając te części, można dokładnie poznać każdego z tych bohaterów, ich punkt widzenia i postrzeganie przez nich innych osób. Występują przeskoki w czasie, czyli pojawiają się wątki, mające miejsce w teraźniejszości oraz te, które wydarzyły się dwadzieścia lat temu. W książce tej każdy ma jakiś sekret, wszyscy mają coś za uszami, nie każdy mówi do końca prawdę i zdarza się, że bohaterzy zatajają różne istotne fakty. Tak więc tytuł tej książki jest bardzo trafiony, ale mimo tych wszystkich kłamstw, potrafi ona wciągnąć, zaskoczyć oraz trzymać w napięciu, przez co momentami trudno mi się było od niej oderwać.

"Wszyscy kłamią" Camilla Grebe
"Wszyscy kłamią" jest bardzo wciągającym kryminałem, w którym każdy z bohaterów ma swoje sekrety, co dodaje mu tajemniczości i sprawia, że potrafi nieźle wciągnąć. Polecam tę książkę fanom kryminałów oraz thrillerów detektywistycznych, które dotyczą trudnych do rozwiązania spraw. Jeśli tak jak ja lubicie, kiedy w podczas czytania zawsze coś się dzieje i nie ma czasu na nudę, to z pewnością przypadnie Wam ta książka do gustu.

"Wszyscy kłamią" Camilla Grebe


"Konfetti" Monika Kłos

Nie wiem jak Wam, ale mi słowo "konfetti" zawsze kojarzyło się z czymś miłym, co wybucha przyjemnymi kolorowymi barwami. Jakie z kolei znaczenie ma to słowo w pierwszej części cyklu "Galaktyka Mony" Moniki Kłos, która nosi tytuł "Konfetti"? Zapraszam na recenzję!


"Konfetti" Monika Kłos
Mona jest młodą kobietą, która wiele przeszła. Początkowo wiedzie normalne życie jako szczęśliwa narzeczona, a później żona. Jednak niestety po szczęśliwych chwilach przychodzą te złe... Dochodzi do tego, że po jakimś czasie Mona ma na swoim koncie przemoc ekonomiczną, ciężki rozwód i wiążące się z tym później samotne macierzyństwo oraz śmierć matki, z którą ogólnie nie była mocno związana. W dodatku, po tym wszystkim dowiaduje się o ciężkiej chorobie. W tych trudnych chwilach miłość do dziecka dodaje jej siłę do tego aby przezwyciężyć każdą przeciwność losu. Czy zdoła być ciągle silna mimo wielu problemów pojawiających się po drodze? Czy może się podda i kompletnie załamie?

"Konfetti" Monika Kłos
W książce narracja prowadzona jest w pierwszej osobie, narratorem jest główna bohaterka, czyli Mona, która w ciekawy sposób opowiada swoją historię mająca miejsce na przestrzeni kilku lat. Powieść tę czyta się bardzo szybko, niektóre wątki potrafią na prawdę wciągnąć. Występuje w niej wiele dramatycznych zdarzeń. Pojawia się wątek zdrady, w którym jest dużo o bólu, jaki się czuje po rozstaniu. Jest też problem wygasającej miłości, która pojawia się w małżeństwie oraz trudne relacje między małżonkami, w tym przemoc psychiczna i ekonomiczna. Jest też wątek śmierci bliskiej osoby. Te wszystkie dramatyczne sytuacje dotyczą Mony, która po wielu załamaniach i chorobach nadal się nie poddaje. Dodają jej sił przyjaciele, na których zawsze może liczyć oraz miłość do swojego dziecka. Mona robi wszystko, co w swojej mocy, aby zapewnić swojej córce szczęśliwe dzieciństwo. Tak więc, życie Mony przypomina sinusoidę, ponieważ zawsze po tych szczęśliwych momentach wszystko się rozpada jak konfetti i nastają dramatyczne chwile. Jak wspomniałam na wstępie, jest to pierwszy tom "Galaktyki Mony", więc zakończenie jest otwarte i jestem bardzo ciekawa, jak dalej potoczą się losy głównej bohaterki. Bardzo bym chciała, żeby w końcu odnalazła szczęście, które będzie trwać długo bez żadnych nieprzyjemnych wybuchów konfetti.

"Konfetti" Monika Kłos
"Konfetti" jest bardzo życiową i momentami smutną książką, w której nie brak dramatycznych zdarzeń. Ciężkie doświadczenia Mony, która została bezlitośnie potraktowana przez życie, mogą przydarzyć się każdemu z nas, na szczęście książka ta pokazuje, że zawsze można się pozbierać i żyć dalej. No prawie zawsze, bo zakończenie jest otwarte...

"Zatruty ogród" Alex Marwood

Bardzo lubię sięgać w ciemno po książki znanych mi autorów, których twórczość bardzo lubię i nigdy się na nich nie zawiodłam. Tym razem sięgnęłam po thriller Alex Marwood "Zatruty ogród". Czy książka ta była równie dobra, jak inne książki tej autorki, które miałam okazję przeczytać? Zapraszam na recenzję!


"Zatruty ogród" Alex Marwood
Pewnego dnia w wyniku zatrucia umarło aż sto pięćdziesiąt osób. Zdarzenie to miało miejsce na odosobnionej farmie w Walii. Jak stwierdza policja, było to masowe samobójstwo ludzi należących do sekty. Wśród tych osób znalazło się kilku ocalałych, w tym dwudziestoletnia Romy, będąca w ciąży. Dotychczas żyła ona w małym zamkniętym świecie, gdzie czuła się bezpieczna. Teraz musi ona chronić siebie i swoje nienarodzone dziecko i w związku z tym musi nauczyć się żyć w normalnym otoczeniu, które jest dla niej wrogie oraz myśli, że wszędzie czyhają na nią zagrożenia. Z czasem Romy dowiaduje się przy okazji tego kim byli jej krewni i co skłoniło jej matkę do opuszczenia ich i wstąpienia do sekty. Komu teraz może ona zaufać w tym wrogim świecie?

"Zatruty ogród" Alex Marwood
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Rozdziały nie są za długie ani za krótkie, są one napisany głównie z perspektywy Romy, czyli ocalałej dziewczyny oraz z punktu widzenia Sarah, czyli jej ciotki, żyjącej w normalnym, lub dla wyznawców sekty, o której jest mowa w książce, martwym świecie. Podczas czytania co jakiś czas cofamy się do przeszłości, czyli do historii zatytułowanej "Przed końcem". Czytamy też o teraźniejszych zdarzeniach, które są zatytułowane "Wśród martwych". Jak już wspomniałam na wstępie, bardzo lubię książki Alex Marwood, ale niestety muszę przyznać, że ten thriller czasami czytało mi się bardzo ciężko, być może odzwyczaiłam się od książek tej autorki i momentami musiałam bardzo się skupić podczas czytania. Mimo to uważam, że były w niej interesujące wątki. Bardzo ciekawie zostało przedstawione życie osób, w tym dzieci, którym od małego wpajano różne dziwne wartości, wierzenia oraz przygotowywano je na apokalipsę. Ciężko było im się przystosować do normalnego życia w świecie, o którym myślano, że jest niebezpieczne i martwe.

"Zatruty ogród" Alex Marwood
"Zatruty ogród" jest thrillerem z bardzo oryginalną fabułą opisującą życie w stowarzyszeniu wyznającym inne normy i wartości niż nasze. Jak dla mnie, może nie jest to najlepsza książka Alex Marwood, jaką miałam okazję przeczytać, ale mimo to potrafiła mnie zaciekawić i wciągnąć. Czas, który z nią spędziłam, nie był zmarnowany i nadal zamierzam sięgać w ciemno po świetne thrillery tej autorki.

"Zatruty ogród" Alex Marwood


"Las znikających gwiazd" Kristin Harmel

Kto lubi powieści zainspirowane prawdziwym historiami z okresu drugiej wojny światowej? Ja uwielbiam, pomimo tego, że były to ciężkie czasy. Z dodatkiem wątku miłosnego takie książki są dla mnie jeszcze bardziej interesujące. Dlatego właśnie sięgnęłam po powieść "Las znikających gwiazd" Kristen Harmel. Jakie wrażenie wywarła na mnie opisana w niej historia mająca miejsce podczas wojny? Zapraszam na recenzję!


"Las znikających gwiazd" Kristin Harmel
Inge, zwana później Yoną, która urodziła się w bogatej niemieckiej rodzinie, pewnego dnia w wieku dwóch lat, zostaje porwana przez tajemniczą Żydówkę Jeruszę. Kobieta wychowuje Yonę w puszczy polsko-białoruskiego pogranicza. Uczy ją, jak żyć w lesie, jak radzić sobie w trudnych warunkach i jak bronić się przed wrogiem. Po śmierci Jeruszy Yona spotyka grupę Żydów, którzy uciekli z getta i próbują się chronić przed nazistowskimi prześladowaniami. Dołącza ona do nich i podczas ucieczki uczy ich, jak przetrwać w lesie. Z czasem zaprzyjaźnia się z nimi i traktuje ich jak rodzinę. Z początku jest to dla Yony nowe uczucie. Przez ponad dwadzieścia lat żyła ona z dala od ludzi, bez żadnego doświadczenia w relacjach międzyludzkich, ponieważ oprócz Jeruszy nie znała nikogo innego. Pewnego dnia zostaje ona zdradzona i ucieka do wioski, która jest okupowana przez Niemców. Tam Yona odkrywa swoją przeszłość i to, kim naprawdę jest...

"Las znikających gwiazd" Kristin Harmel
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Jak wspomniałam na wstępie, akcja dzieje się w czasie drugiej wojny światowej. Sięgając po tę powieść, po rzuceniu okiem na jej fabułę i zobaczeniu pięknej okładki, nie znając wcześniej twórczości tej autorki, myślałam, że to będzie zwykły przyjemny romans wojenny. Jednak trochę się myliłam, ale to dobrze, bo zaskoczyłam się bardzo pozytywnie. Z początku była to dla mnie zwykła powieść opisująca samotne życie młodej kobiety, które wydawało mi się trochę nieprawdopodobne, bo nie wyobrażałam sobie, jak można żyć życie w lesie i przeżyć tyle lat. W książce występuje też wątek miłosny, który wzbudzał we mnie dużo emocji i tych negatywnych i pozytywnych. Mimo to jest on piękny, może dlatego, że wtedy w tych ciężkich czasach inaczej wyglądały relacje międzyludzkie niż teraz? Ta książka oprócz wątku miłosnego, który nie jest przewodni, została zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami mającymi miejsce podczas wojny. Mowa tu ogólnie o przebywających w lesie grupach Żydów uciekających przed nazistowskimi prześladowaniami. Opisane zostały również różne okrucieństwa mające miejsce podczas wojny, które z pewnością mogły wydarzyć się naprawdę. Kolejnym motywem nawiązującym do historii był wątek zakonnic spotkanych przez Yonę. Został on zainspirowany historią jedenastu sióstr, znanych obecnie jako Błogosławione Męczenniczki z Nowogródka, które zdecydowały się oddać własne życie za życie więźniów. Tak więc książka ta nie jest zwykłym wojennym romansidłem... Jest to bardzo wartościowa powieść, którą warto przeczytać. Potrafi nieźle wciągnąć i ciężko mi było się od niej oderwać (gdyby nie moje zmęczone czytaniem oczy, zarwałabym dla niej nawet noc).

"Las znikających gwiazd" Kristin Harmel
"Las znikających gwiazd" jest piękną powieścią, która jest zainspirowana prawdziwą historią wojenną. Wpleciono w nią również wątek miłosny. Ogólnie jest w niej wiele motywów, którym towarzyszy dużo wzruszeń oraz mądrych i głębokich dialogów mówiących o tym jak żyć i wierzyć w dobro, pomimo wielu okrucieństw, które dzieją się na świecie. Mogę powiedzieć, że książka ta jest nie tylko jedną z piękniejszych powieści nawiązujących do historii, jakie przeczytałam, ale i jest też w ogóle jedną z piękniejszych książek, jakie przeczytałam w ostatnim czasie. Zamierzam poznać również inne książki autorstwa Kristen Harmel, po które od teraz będę sięgać w ciemno. Po przeczytaniu tej powieści, bardzo polubiłam jej twórczość i wierzę w to, że inne jej książki są równie piękne.



Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

"Córki jeziora" Wendy Webb

Lubicie jeziora, w których głęboka woda sprawia, że są one bardzo tajemnicze i skrywają wiele sekretów? Niektóre z nich są mroczne i ciężkie...