„Kobieta w Fioletowej Spódnicy” Natsuko Imamura

Lubicie cienkie powieści, które pochłania się na raz? Ja od czasu do czasu lubię po takie sięgać, więc tym razem postanowiłam przeczytać „Kobietę w Fioletowej Spódnicy” japońskiej autorki Natsuko Imamura. Bardzo intrygowała mnie ta książka i byłam mega ciekawa opisanej w niej historii, tak więc jeśli również jesteście nią zainteresowani, to zapraszam na recenzję!



 „Kobieta w Fioletowej Spódnicy” Natsuko Imamura
Kobieta w Fioletowej Spódnicy prawie każdego popołudnia siada na ławce w parku. Okoliczne dzieci próbują wciągnąć ją w swoją zabawę, jednak kobieta ta nie domyśla się tego, że jest obserwowana przez Kobietę w Żółtym Kardiganie. Wie ona prawie wszystko o Kobiecie w Fioletowej Spódnicy. Wkrótce obie kobiety spotykają się w tym samym miejscu pracy. Tam uwaga wszystkich skupia się na Kobiecie w Fioletowej Spódnicy, a Kobieta w Żółtym Kardiganie pozostaje niezauważalna, przez co zatraca się coraz bardziej w swoim szaleństwie. Kim są obie kobiety? Jak potoczą się ich losy?

 „Kobieta w Fioletowej Spódnicy” Natsuko Imamura
W książce narratorem jest Kobieta w Żółtym Kardiganie, która w obsesyjny sposób opisuje życie Kobiety w Fioletowej Spódnicy. Zna jej rozkład dnia, ulubione posiłki i sposób, w jaki się zachowuje. Oprócz tej niepokojącej obsesji jednej kobiety na punkcie drugiej można zauważyć, że są one bardzo samotne. Według mnie autorka, na przykładzie tej historii bardzo ciekawie i obrazowo opisała to, jak może wyglądać obsesja i samotność. Interesująco opisała też relacje, w których występuje zazdrość, alienacja i desperacka chęć zauważenia przez innych. Moim zdaniem fabuła tej książki była bardzo ciekawa i oryginalna, a koniec tej całej historii był dla mnie zaskakujący, co bardzo mi się podobało.

 „Kobieta w Fioletowej Spódnicy” Natsuko Imamura
„Kobieta w Fioletowej Spódnicy” jest ciekawym thrillerem psychologicznym, który swoją formą przypomina trochę literaturę piękną, ponieważ skłania do refleksji. Jest to książka, w której szybko toczy się akcja, w dodatku ma małą objętość, dlatego pochłonęłam ją na raz. Te kilka godzin czytania, dostarczyło mi ciekawych wrażeń, dlatego bardzo polecam Wam tę książkę, z pewnością przeżyjecie z nią szybką, ale za to bardzo interesującą przygodę.

 „Kobieta w Fioletowej Spódnicy” Natsuko Imamura

„Miłość i odwaga” Aneta Krasińska

Piękne wydanie, a w nim interesująca opowieść z wątkiem miłosnym na tle historycznym. Brzmi ciekawie? Dla mnie bardzo! Dlatego postanowiłam przeczytać książkę „Miłość i odwaga” Anety Krasińskiej. Jaką historię skrywa ta powieść i jakie wywarła na mnie wrażenie? Jeśli Was to ciekawi, to zapraszam na recenzję!



„Miłość i odwaga” Aneta Krasińska
Akcja dzieje się w Poznaniu w latach 1918-1919. Dorastająca w zaborze pruskim młoda Felicja należy do tradycyjnej polskiej rodziny, w której kobiety mają określoną rolę w społeczeństwie. Matka Felicji, która mocno jej przestrzega, jest przeciwna emancypacji kobiet, szczególnie jej córek. W dodatku jest głęboko zraniona z powodu śmierci na froncie jej najstarszego syna. Pomimo końca pierwszej wojny światowej, sytuacja w kraju nie wygląda najlepiej, jednak Felicja i tak zaczyna wierzyć w to, że Polska może odzyskać niepodległość. Postanawia pomóc powracającym z wojny żołnierzom, pracując w jadłodajni dworcowej i zbierając dla nich żywność od Poznaniaków. Felicja pragnie jednak zrobić coś więcej dla ojczyzny. Z czasem zaczyna się jej przygoda niepodległościowa i trafia do grupy, która zajmuje się renowacją broni mającej posłużyć przyszłym powstańcom. Jak Felicja poradzi sobie z nowymi obowiązkami? Czy zdoła sprostać zadaniom zwiadowczym?

„Miłość i odwaga” Aneta Krasińska
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Rozdziały są bardzo długie, jednak myślę, że warto ją przeczytać, bo dzięki niej można zobaczyć to, jak wyglądało życie w Polsce pod koniec pierwszej wojny światowej oraz to, z czym wiązało się odzyskanie niepodległości. Tak więc w tej historii występują autentyczne wydarzenia, a także postacie. Na przykładzie bohaterów książki, można również zobaczyć, jak wyglądało w tamtych czasach życie zwyczajnej tradycyjnej rodziny mieszkającej w Poznaniu. Był bardzo obrazowo opisany ich tryb życia, a także potrawy, jakie jadło się wtedy. Podobało mi się to, że autorka wplatała w dialogi gwarę poznańską z objaśnieniami, co dane wyrazy oznaczają. Podczas czytania występuje też wątek miłosny, który był bardzo interesujący. Oprócz tego dokładnie został przedstawiony los kobiet w tamtych czasach, czyli tych wiernych swojej dotychczasowej roli oraz tych, które dążyły do emancypacji i udzielały się na rzecz kraju. Myślę, że z pewnością jest to wartościowa powieść, dzięki której można poszerzyć swoją wiedzę historyczną oraz poznać ciekawe życie zwyczajnych ludzi w tamtych czasach. Interesująco spędziłam czas, tą książką, choć nie należy ona do lekkich lektur, które pochłania się na raz. Jej zakończenie było pełne emocji, bardzo mi się spodobało i idealnie domknęło całość.

„Miłość i odwaga” Aneta Krasińska
„Miłość i odwaga” jest powieścią z bardzo obrazowym historycznym tłem, która może zaciekawić miłośników książek historycznych z wątkiem miłosnym. Nie żałuję, że powieść ta wpadła w moje ręce i myślę, że warto ją przeczytać, pełno w niej wiedzy historycznej i ogólnie można z nią bardzo ciekawie spędzić czas. Tak więc bardzo polecam tę historię!

„Miłość i odwaga” Aneta Krasińska

„Miłość i odwaga” Aneta Krasińska

„Namiętność” Dominik W. Rettinger

Lubicie powieści, w których akcja dzieje przez kilka pokoleń? Jeśli tak, to z pewnością zaciekawi Was powieść historyczna „Namiętność”, której autorem jest Dominik W. Rettinger. W tej książce można śledzić losy Julianny, jej córki oraz wnuczki, a także prawnuczek, kończąc na losach praprawnuczka Dawida. Przyjrzyjmy się bliżej tej książce!



„Namiętność” Dominik W. Rettinger
Jest rok 1860. Piękna Żydówka Julianna von Blüdorf mieszkająca w Wiedniu przed laty została zmuszona do małżeństwa z rozsądku. Jednak pewnego dnia, odnajduje w Paryżu swojego dawnego ukochanego i w związku z tym, z nową siłą wybucha ich uczucie. Kolejne pokolenia, czyli córka Julianny, wnuczka i prawnuczki charakteryzują się również dużą odwagą, pożądaniem, podejmują ryzyko oraz płacą za swoje wybory wysoką cenę. Ile będą w stanie zrobić dla miłości? Jak potoczą się ich losy?

„Namiętność” Dominik W. Rettinger
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Rozdziały są dość długie i opisują losy pięciu kobiet, zaczynając od Julianny, a kończąc na losach jej prawnuczki Elżbiety. Tak więc akcja w książce dzieje się na przestrzeni ponad stu lat. Każda z tych pięciu kobiet miała bogate i burzliwe życie uczuciowe, pełne zakazanych romansów, trudnych decyzji i wielkich poświęceń. Mimo wszystko bohaterki tej książki miały odwagę kochać i były gotowe zrobić wszystko dla miłości. Ich losy były dla mnie bardzo ciekawe, w dodatku były one inspirowane prawdziwymi historiami z rodziny autora. W tej całej historii można też zauważyć zmieniającą się rolę mężczyzn, którzy z początku byli romantycznymi idealistami i bohaterami wojennymi, a później stali się ofiarami systemu i własnych słabości. Ze względu na tak odległe czasy, tej całej historii towarzyszyło historyczne tło, a w nim wojna prusko-francuska, wojna japońsko-rosyjska, dwie wojny światowe, a także niemiecka okupacja i stalinizm w Polsce. Według mnie autor bardzo ciekawie opisał życie w tamtych czasach, które ogromnie różniło się od czasów współczesnych. Ogólnie spędziłam z tą książką bardzo interesująco czas i chętnie poczytałabym jeszcze o kolejnych pokoleniach, bo autor tej książki pisze naprawę ciekawie...

„Namiętność” Dominik W. Rettinger
„Namiętność” to epicka opowieść z dużą ilością romansów i barwnych postaci. Książkę tę przeczytałam szybko, mimo dużej objętości, bo bardzo zainteresowały mnie jej wielopokoleniowe historie. Jeśli lubicie powieści z historią w tle, w której pełno romansów, ciekawych postaci i ciężkich wyborów, to koniecznie dopiszcie ten tytuł do swojej listy książek do przeczytania.

„Namiętność” Dominik W. Rettinger

„Powiedz, żebym został” Hannah Bonam-Young

Czy często sięgacie po książki, w których sytuacja życiowa zmusza głównych bohaterów do tego, aby szybciej dorosnąć? Ja rzadko czytam takie książki, ale ogólnie uważam, że jest to bardzo ciekawy temat, dlatego postanowiłam przeczytać „Powiedz, żebym został” autorki Hannah Bonam-Young. Jeśli jesteście ciekawi opisanej w niej historii, to zapraszam na recenzję!



„Powiedz, żebym został”
Hannah Bonam-Young
Chloe dowiaduje się, że dopiero co urodziła jej się siostra. Decyduje, że zostanie jej prawną opiekunką, bo nie ufa swojej matce. Niestety sytuacja finansowa Chloe nie wygląda zbyt ciekawie, przez co jej młodsza siostra może trafić do rodziny zastępczej. Aby temu zapobiec Chloe, postanawia wziąć udział w nowym programie socjalnym.

Z kolei Warren to gburowaty mechanik, dla którego najważniejsza jest jego prywatność. Pewnego dnia, tak samo jak Chloe, postanawia zdobyć prawo do opieki nad swoim młodszym rodzeństwem. Jest to możliwe, ale konieczny jest jeden warunek... W ramach projektu socjalnego musi zamieszkać razem Chloe, dzięki czemu ona podreperuje swój budżet, a on będzie miał gdzie mieszkać wraz ze swoim bratem.

Oboje godzą się na ten układ, choć ich relacja jest napięta. Niestety mimo wszystko dla dobra swojej przyszłości muszą wytrzymać, mieszkając w jednym mieszkaniu. Jak potoczy się ich znajomość, kiedy w grę zaczną wchodzić emocje? Czy warto zaryzykować dla kilku chwil uniesienia?

„Powiedz, żebym został”
Hannah Bonam-Young
W książce narracja prowadzona jest w pierwszej osobie. Cała ta historia opisana jest z punktu widzenia Chloe, która mając matkę uzależnioną od alkoholu i narkotyków, zmuszona jest do tego, aby dorosnąć zbyt szybko. W wieku dwudziestu pięciu lat postanawia zaopiekować się swoją młodszą siostrą, co wiąże się w wielkim poświęceniem. Według mnie bardzo dobrze dawała sobie radę, choć nie było to z początku łatwe. W dodatku musiała dzielić mieszkanie z Warrenem, do którego z początku nie pałała sympatią oraz z jego młodszym bratem, który był niesłyszący. Ogólnie bardzo zaciekawiła mnie fabuła tej książki. Czytając ją, wiedziałam czego, mogę się spodziewać i bardzo mi się to podobało, bo na samym wstępie autorka, zwracając się do czytelników, napisała jakie motywy występują w tej książce i jakie tematy są w niej poruszane. Są to: opieka społeczna i adopcja, spożywanie alkoholu i narkotyków, opisy scen erotycznych, lęki, PTSD i wybuchy gniewu, płodowy zespół alkoholowy, odniesienia do ableizmu, a także przeszłość, która ma duży wpływ na teraźniejszość, czyli zaniedbanie i porzucenie przez rodziców, a także śmierć rodzica na skutek przedawkowania. W tę całą fabułę został wpleciony wątek romantyczny, który był dla mnie bardzo ciekawy, pełen emocji i zwrotów akcji. Styl pisania autorki bardzo mi przypadł do gustu, bo książkę tę przeczytałam szybko. Zakończenie spodobało mi się i było według mnie idealnym zamknięciem całej tej pełnej emocji historii.

„Powiedz, żebym został”
Hannah Bonam-Young
„Powiedz, żebym został” jest ciekawą powieścią obyczajową z wątkiem romantycznym, pełną poświęceń i wyborów. Mimo lekkiego stylu pisania autorki porusza ona ważne tematy dotyczące sytuacji mających wpływ na całe dalsze życie. Ogólnie była to dla mnie ciekawa i emocjonalna historia opisującą losy młodych osób, których życie zmusiło do podjęcia bardzo odważnych decyzji. Tak więc bardzo polecam Wam tę książkę, z pewnością spędzicie z nią interesująco czas!

„Pogrążeni w ciemności” Wiktoria Gische

Znacie serię „Dom na Groblach” Wiktorii Gische? Ja jakiś czas temu przeczytałam jej pierwszy tom, który miło wspominam, dlatego, kiedy nadarzyła się okazja, aby przeczytać kolejny, czyli „Pogrążeni w ciemności”, postanowiłam z niej skorzystać. Tak więc, jeśli jesteście ciekawi opisanej w niej historii, to zapraszam na recenzję!



„Pogrążeni w ciemności” Wiktoria Gische
Jest rok 1888. Zmagający się z traumą Iwo Biron postanawia wyjechać do Anglii. Jednak i tam nie brakuje wrażeń... W Londynie dochodzi to brutalnych morderstw, a zabójca igra ze stróżami prawa. Iwo postanawia wykorzystać swoje zawodowe doświadczenie i tym samym zgłasza się do pracy w policji. W międzyczasie poznaje w Londynie dwie kobiety, które przełamują ustalone stereotypy, tak jak robiła to jego żona. Czy Iwo zdoła otrząsnąć się z traumy i znów będzie szczęśliwy? Czy będzie w stanie znowu pokochać kogoś?

„Pogrążeni w ciemności” Wiktoria Gische
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie, rozdziały są dość długie i ogólnie nie należy ona do książek, które pochłania się na raz. Na szczęście, w tym przypadku, wcale nie oznacza to, że opisana w niej historia była nudna. Z początku opisana była trauma głównego bohatera związana z żałobą, jednak zajęła ona mniejszą część książki. Szybko na jego drodze stanęły dwie piękne kobiety i bardzo ciekawiło mnie to, którą z nich wybierze. Na szczęście wybrał moją faworytkę. W tę całą historię ciekawie został wpleciony wątek kryminalny, któremu towarzyszyły okropne zbrodnie, nie zabrakło również rywalizacji oraz zazdrości. Tak więc, w tej historii można znaleźć wątki romantyczne, obyczajowe, a także kryminalne, a to wszystko dzieje się w dziewiętnastowiecznym Londynie. Panujące wtedy czasy, autorka opisała bardzo ciekawie i fajnie było przenieść się do nich w wyobraźni. Książka ta zakończyła się bardzo zaskakującym zwrotem akcji, przez który nie mogę się już doczekać kolejnego tomu.

„Pogrążeni w ciemności” Wiktoria Gische
„Pogrążeni w ciemności” jest bardzo ciekawą powieścią obyczajową z tłem historycznym, wątkiem kryminalnym oraz miłosnym. Bardzo interesująco spędziłam czas z tą książką i szczerze Wam ją polecam. Gwarantuję, że po jej przeczytaniu, natychmiast będziecie chcieli poznać kolejną część!

„Umieć w relacje” Verena König

Czy przeczytaliście ostatnio jakiś ciekawy poradnik? Ja postanowiłam sięgnąć po „Umieć w relacje” napisany przez terapeutkę Verena König. Uznałam, że warto przeczytać tę książkę, bo jak sam tytuł wskazuje, opowiada ona o relacjach, a w zasadzie o tym, żeby o nie zadbać. Przyjrzyjmy się jej bliżej!


„Umieć w relacje” Verena König
Według tej książki relacje powinny być uzdrawiające, leczące i niezbędne. Ogólnie relacje wpływają na udane życie, dlatego powinniśmy zadbać o to, żeby były dobre. Nasze życie opiera się na nich, a każdy czuje się lepiej, kiedy drugi człowiek jest dla nas jak bezpieczna przystań. Dlatego też, w tej książce Verena König połączyła odkrycia epigenetyki, a także teorię traumy. Opisała ona również proste ćwiczenia mające na celu pomóc zbudować poczucie bezpieczeństwa oraz tworzyć wartościowe więzi. Obrazowo wyjaśniła to, że sposób, w jaki kochamy lub reagujemy na różne sytuacje, a także to, czego się boimy, zaczyna się dużo wcześniej, niż tak naprawdę myślimy. To wczesne doświadczenia oraz ukryte traumy wpływają na nasz układ nerwowy, który z kolei ma wpływ na nasze relacje i więź z samym sobą.

„Umieć w relacje” Verena König
Według mnie poradnik ten zawiera dużo mądrych i wartościowych informacji dotyczących poprawy jakości naszego życia poprzez poprawienie naszych relacji z innymi i z samym sobą. Autorka w tej książce przekazuje nam dużo wiedzy teoretycznej, która ma na celu pomóc nam lepiej zrozumieć swoje emocje i relacje. Myślę, że dzięki tej książce możliwe jest budowanie głębszych i bardziej wspierających więzi, a także przerwanie powtarzających się schematów. Spodobało mi się w tym poradniku to, że na końcu każdego rozdziału autorka zachęca do refleksji, dzięki czemu można się zastanowić nad naszymi relacjami. Według mnie nie jest to lekka książka, czytając ją, musiałam się skupić, jednak myślę, że warto ją przeczytać. Wiadomo, że żaden psychologiczny poradnik nie zastąpi rozmowy z terapeutą, ale dzięki tej książce można lepiej zrozumieć źródło swoich problemów dotyczących tworzenia relacji i ogólnie to, dlaczego są one takie, a nie inne.

„Umieć w relacje” Verena König
„Umieć w relacje” jest mądrym poradnikiem, który w szczegółowy sposób wyjaśnia to, jak relacje wpływają na nasze życie, którego są fundamentem i to, dlaczego wyglądają one tak, a nie inaczej. Dzięki tej książce można dowiedzieć się wielu ciekawych i przydatnych rzeczy na temat budowania więzi, które mają znaczący wpływ na nasze życie. Myślę, że poradnik ten będzie idealny dla każdego, kogo interesują książki psychologiczne, a także dla tych, którzy chcą zrozumieć swoje relacje lub też poprawić ich jakość.

„Domek nad Jeziorem Borzymskim” Agnieszka Łepki

Co sprawiło, że postanowiliście sięgnąć po ostatnio przeczytaną przez Was książkę? W moim przypadku była to piękna okładka (idealnie pasująca do mojej nowej filiżanki) i ciekawy opis. Tą książką jest „Domek nad Jeziorem Borzymskim” Agnieszki Łepki. Zobaczmy zatem, o czym jest opisana w niej historia i jakie wywarła na mnie wrażenie!



„Domek nad Jeziorem Borzymskim”
Agnieszka Łepki
Matka Oliwii i Moniki przez lata powtarzała, że bycie rozwódką lub starą panną to wstyd. Jak pokoleniowa trauma wpłynęła na dorosłe życie jej córek? Oliwia, czyli starsza córka, podporządkowuje swoje życie partnerowi i matce, która jest wiecznie niezadowolona. Nagle okazuje się, że dziedziczy domek nad jeziorem. Sytuacja ta sprawia, że Oliwia zaczyna dostrzegać szansę na lepsze jutro i mimo mrocznych legend, które krążą o tym miejscu, czuje, że tam odnajdzie swój azyl. Niestety nie tylko ona pragnie tego spadku... Z kolei Monika, która dosyć ma już bycia starą panną, decyduje się na małżeństwo, które niestety nie wychodzi jej na dobre. Jej codzienne życie przypomina klatkę i różni się od życia Oliwii, jednak jest równie bolesne. Ile obie siostry będą musiały poświęcić, aby w końcu odnaleźć siebie? Czy wystarczy im na to odwagi?

„Domek nad Jeziorem Borzymskim”
Agnieszka Łepki
W książce tej występuje narracja pierwszoosobowa i trzecioosobowa. Styl pisania autorki bardzo przypadł i do gustu, mimo dużej objętości książki, pochłonęłam ją szybko i z wielkim zainteresowaniem. Powieść ta opowiada historię dwóch sióstr zupełnie od siebie różnych. Oliwia, jako ta starsza była bardziej zaradna od Moniki i umiała poradzić sobie w życiu, jednak w jej życiu osobistym często pojawiały się jakieś komplikacje. Monika, jako ta młodsza, mniej zaradna siostra, mieszkała z matką, która ją osaczała i suszyła głowę o to, aby jak najszybciej wyszła za mąż. Bardzo ciekawił mnie ten wątek zamążpójścia, bo opisywał przykład typowych irytujących ludzi ze starodawnymi poglądami, którzy twierdzą, że lepiej wyjść za mąż obojętnie za kogo niż być starą panną. Wątek ten bardzo obrazowo uświadamia, że lepiej bym samemu, niż tkwić w toksycznej relacji.

„Domek nad Jeziorem Borzymskim”
Agnieszka Łepki
W powieści tej występują dwie płaszczyzny czasowe, czasami w trakcie czytania cofamy się do przeszłości, aby lepiej poznać bohaterów i ich przygody, które miały wpływ na teraźniejszość. Obie płaszczyzny ciekawiły mnie równie mocno, ale to w teraźniejszości występował drugi ważny wątek, który dotyczył spadku. Jest on bardzo popularny w obyczajówkach, ale autorka książki opisała go w tak ciekawy sposób, że mimo tej oklepanej tematyki, czytałam tę książkę z wielkim zainteresowaniem. Z opisanej historii wynika, że odziedziczenie dużego spadku to nie tylko powód do radości, ale i może też prowadzić do konfliktów z najbliższych, którzy próbują się nim rządzić, tak jak to było w przypadku bliskich Oliwii. Tak więc ba przykładzie Moniki i Oliwii historia ta opisuje trudne sytuacje życiowe, w których warto zawalczyć o swoje szczęście, jednak nie zawsze jest to takie proste... Najważniejsze, że zakończenie książki było przyjemne i ostatecznie wszystko zakończyło się tak, jak powinno.

„Domek nad Jeziorem Borzymskim”
Agnieszka Łepki
„Domek nad Jeziorem Borzymskim” jest przyjemną powieścią obyczajową, która w ciekawy sposób opisuje niezbyt udane życie dwóch sióstr, które próbują odzyskać siebie. Bardzo miło spędziłam czas z tą książką, a opisana historia mocno mnie wciągnęła. Tak więc bardzo polecam Wam tę książkę, jeśli szukacie powieści obyczajowych pełnych wrażeń, skomplikowanych relacji i życiowych trudności, które napisane są tak lekko i przyjemnie, że aż czytają się same. „Domek nad Jeziorem Borzymskim” właśnie do takich książek należy.

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

„Kobieta w Fioletowej Spódnicy” Natsuko Imamura

Lubicie cienkie powieści, które pochłania się na raz? Ja od czasu do czasu lubię po takie sięgać, więc tym razem postanowiłam przeczytać „Ko...