"Rebeka" Daphne du Maurier

Dawno nie publikowałam recenzji książek, a to za sprawą mojej choroby, która nie sprzyjała czytaniu. Na szczęście już wracam do zdrowia, więc myślę, że recenzje będą pojawiać się przynajmniej raz w tygodniu. Dzisiaj zaprezentuję Wam książkę, którą znalazłam w Wigilię pod choinką, czyli "Rebekę" Daphne du Maurier. Czy prezent od św. Mikołaja przypadł mi do gustu? Zapraszam na recenzję!


"Rebeka" Daphne du Maurier
Młoda, nieśmiała dziewczyna, która pracuje jako dama do towarzystwa pewnej zamożnej Amerykanki, w czasie wyprawy na Riwierę Francuską poznaje dużo starszego bogatego wdowca Maxima de Wintera. Po krótkim czasie bierze z nim ślub i tym sposobem zostaje nową panią de Winter. Z początku małżeństwo to jest szczęśliwe, jednak kiedy państwo de Winter przyjeżdżają do rodzinnej posiadłości Mixima, czyli do Manderly, mężczyzna zmienia się nie do poznania. Młoda pani de Winter zaczyna się czuć dziwnie w tym małżeństwie, w dodatku nie ma ona żadnych przyjaciół, więc pozostaje sama w ogromnej rezydencji, w której ciągle czuć obecność Rebeki, czyli pierwszej żony Maxima. Zginęła ona rok wcześniej w niewyjaśnionych okolicznościach. Dlaczego piękna i lubiana przez wszystkich Rebaka tak nagle zginęła? Czemu Maximo zmienił się nie do poznania, wracając do rodzinnej posiadłości? Tego wszystkiego próbuje się dowiedzieć nowa pani de Winter. Czy jej się to uda?

"Rebeka" Daphne du Maurier
W książce występuje narracja pierwszoosobowa. Narratorem i jednocześnie główną bohaterką jest młoda dziewczyna, której imienia nie poznajemy, dopiero kiedy wychodzi za mąż za Maxima, wszyscy nazywają ją panią de Winter. Akcja dzieje się w XX wieku. Z początku zbytnio nie pochłaniała mnie ta książka, czytałam po trochu małymi ilościami stron. Akcja wolno się toczyła, ale czytając coraz więcej, zaczynała mnie ona bardziej wciągać. Czuć było niepewność i napięcie pomiędzy bohaterami, dzięki czemu czytałam ją z coraz to większym zainteresowaniem. Dobrze została opisana nieśmiałość młodej dziewczyny, która nieudolnie próbowała zastąpić nową panią de Winter. Poprzednia żona Maxima postawiła wysoko poprzeczkę, bo była piękna i przez wszystkich lubiana, nawet przez służbę, która na każdym kroku przypominała o tym nowej pani de Winter. Młoda dziewczyna nie czuła się przez to dobrze w nowym domu. Ostatnie sto stron (łącznie, książka liczy ponad 400) wciągnęło mnie bardzo, aż trudno mi się było oderwać od czytania, kiedy to coraz więcej faktów odnośnie śmierci Rebeki wychodziło na jaw. Książka ta długo trzymała w napięciu, a na końcu bardzo mnie zaskoczyła. Jak dla mnie, pomimo dramatycznych zdarzeń zakończyła się dobrze. 

"Rebeka" Daphne du Maurier
"Rebeca" jest świetnym thrillerem z elementami sensacji, który nawet podchodzi pod powieść obyczajową. Ciągła niepewność i napięcie podczas czytania sprawiło, że bardzo interesująco spędziłam czas podczas czytania, a końcówkę pochłonęłam błyskawicznie. Bardzo polecam tę książkę na długie zimowe wieczory, z pewnością umili Wam ona czas.

"Rebeka" Daphne du Maurier


"Influencerka" Ellery Lloyd

Wiele osób publikuje posty na Instagramie, w tym ja, więc pomyślałam, że książka, którą Wam dzisiaj zaprezentuję, może być dla wielu osób przestrogą. Mowa o thrillerze "Influencerka" Ellery Lloyd. Co oprócz popularności i wielkiej liczby fanów niesie za sobą popularność w Inretnecie?


"Influencerka" Ellery Lloyd
Emmy Jackson prowadzi konto na Instagramie pod nazwą Najnajmama. Publikuje ona na swoim profilu wiele zdjęć z postami, które pokazują macierzyństwo bez filtra, gdzie noce są wiecznie nieprzespane, w domu panuje ciągle bałagan, a jej ubrania często są poplamione jedzeniem. Prowadząc to konto, Emmy stała się dla wielu mam wsparciem i inspiracją. Wiele kobiet zwraca się do niej o rady na temat macierzyństwa, tak więc Najnajmama codziennie zostaje zasypywana komentarzami oraz wiadomościami. Życie Emmy, które pozornie wygląda na prawdziwe i szczęśliwe, okazuje się działaniem marketingowym, wpływającym na jej przychody, dzięki którym żyje ona wraz ze swoją rodziną w dostatku i niczego jej nie brakuje. Emmy obserwują nie tylko fani, ale i wrogowie... Wśród nich jest pewna kobieta, która nienawidzi znanej Influencerki i za wszelką ceną chce się na niej zemścić. Codziennie obsesyjnie przegląda jej profil i planuje zmienić życie Emmy w piekło. Czy jej się to uda? Za co chce się zemścić tajemnicza kobieta?

"Influencerka" Ellery Lloyd
W książce występuje narracja pierwszoosobowa. Zaczyna się ona prologiem, który nawiązuje do tragedii głównej bohaterki. Kończy się epilogiem, w którym wszystko się wyjaśnia. Rozdziały są średniej długości, napisane są one przemiennie, z punktu widzenia trzech bohaterów: Emmy, jej męża Dana oraz tajemniczej kobiety. W ten sposób można bardzo dobrze poznać, z punktu widzenia każdego z tych bohaterów, to jak wygląda życie sławnej Influencerki w Internecie oraz w realnym życiu. Książka bardzo wciąga, pokazuje ona zagrożenia, do których prowadzi popularność na Instagramie. Wśród wiadomości pełnych miłości, wsparcia i prośby o rady, jakie główna bohaterka dostaje od nieznajomych osób, znajdują się też wiadomości pełne nienawiści. Popularność i wieczny brak czasu, prowadzą także do zaniedbania realnych relacji i kłótni z bliską przyjaciółką, z którą Emmy przyjaźniła się jeszcze w szkole. I tak najgorsze niebezpieczeństwo spotyka główną bohaterkę oraz jej bliskich w ostatnich rozdziałach książki, które bardzo trzymają w napięciu. Zakończenie jest otwarte. 

"Influencerka" Ellery Lloyd
"Influencerka" jest bardzo wciągającym thrillerem, który, nie tylko pokazuje czarne strony sławy na Instagramie, ale i różnice między życiem realnym a wirtualnym. Niektóre sytuacje szokują, dzięki czemu książkę czyta się z wielkim zainteresowaniem. Ciekawa fabuła opisująca współczesne problemy sprawia, że ciężko się od niej oderwać. Z pewnością spodoba się ona każdemu, kto lubi taki gatunek literacki. 


02/01/2022

"Odnaleźć marzenia" Anna Wojtkowska-Witala

Dzisiaj przedstawię Wam powieść obyczajową, której okładka wskazuje na to, że jest ona bardzo przyjemną lekturą. Opis z tyłu okładki mówi z kolei o tym, że nie tylko jest ona lekką książką dla kobiet, tylko opowiada ona również o problemach, które mogą dotknąć każdego z nas. Z tego właśnie powodu zdecydowałam się sięgnąć po książkę "Odnaleźć marzenia" Anny Wojtkowskiej-Witala. Jeśli jesteście ciekawi więcej na jej temat, zapraszam na recenzję.

Odnaleźć marzenia Anna Wojtkowska-Witala

Alicja po śmierci męża zmaga się z depresją, która nasila się za sprawą nielubianej pracy i powrotów z niej do pustego mieszkania. Ciężko jej pogodzić się z nagłą tragedią, która dotknęła jej szczęśliwe małżeństwo. Po namowie przyjaciółki wyjeżdża do innego miasta i tym samym zmienia miejsce zamieszkania oraz pracę. W końcu zaczyna być zadowolona ze swojego życia zawodowego oraz poznaje nowych przyjaciół, w tym tajemniczego Huberta o niebieskich oczach. Czy pogodzi się w końcu ze śmiercią męża? Jakie konsekwencje pociągnie za sobą znajomość z Hubertem?

Odnaleźć marzenia Anna Wojtkowska-Witala
W książce występuje narracja trzecioosobowa. Rozdziały nie są jakoś szczególnie oznaczone, po prostu różne wątki, oddzielone są od siebie małą przerwą. Można się domyślić, że jest to powieść wielowątkowa, w której zawarte są takie problemy życiowe jak żałoba po śmierci bliskiej osoby, problemy psychiczne spowodowane przeszłością lub szantaż. Są w niej również te przyjemniejsze wątki, które opisują przyjaźń, zauroczenie, a nawet miłość. Styl pisania autorki bardzo mi przypadł do gustu, bo książkę tę czytało mi się szybko, nie było nudnych momentów i irytujących postaci. Każdy z bohaterów był barwny, czasami nawet zdarzały się zabawne sytuacje. Zakończenie było przewidywalne, ale mimo to uważam, że książka należy do jednych z lepszych powieści obyczajowych, jakie miałam okazję przeczytać w ostatnim czasie.

Odnaleźć marzenia Anna Wojtkowska-Witala
"Odnaleźć marzenia" jest przyjemną powieścią obyczajową, z którą bardzo miło spędziłam czas. Myślę, że książka ta jest idealna dla kobiet, które nie są zbytnio zadowolone ze swojego życia. Być może da im ona nadzieję na to, że tak jak główna bohaterka powieści odnajdą w końcu szczęście. 

"Wiem, co Wam w duszy gra" Bezdech

Zawsze chętnie czytam na Instagramie, czy Facebooku krótkie cytaty odnoszące się do przemyśleń życiowych, tych związanych z trudnymi emocjami, bo czasami potrafią one bardzo podnieść na duchu. Z tego właśnie powodu sięgnęłam po książkę "Wiem, co Wam w duszy gra" autora o pseudonimie Bezdech, który jest również autorem takich właśnie cytatów nawiązujących do niełatwych miłości, samotności lub melancholii. Co takiego gra w duszy głównym bohaterów tej powieści?


"Wiem, co Wam w duszy gra" Bezdech
Pewnego dnia, na lotnisku dochodzi do przypadkowego spotkania Moniki i Jakuba. Między tym dwojgiem, pomimo krótkiej rozmowy zaczyna natychmiast iskrzyć. Wybucha między nimi wielkie uczucie, oboje twierdzą, że odnaleźli swoją bratnią duszę. Ciągnie ich do siebie, jednak niestety przeciwności losu wskazują na to, że ich związek wydaje się nierealny... Wszystko komplikuje małżeństwo Jakuba oraz choroba jego żony. Tym sposobem Monika i Jakub stają przed bardzo ważnymi wyborami życiowymi. Czy pomimo swojej wielkiej miłości, stworzą normalny związek, krzywdząc przez to innych? Czy rozstaną się i będą żyć osobno jako tęskniący za sobą nieszczęśliwi ludzie?

"Wiem, co Wam w duszy gra" Bezdech
W książce występuje przemienna narracja, czyli prowadzona jest w trzeciej osobie oraz pierwszej, gdzie narratorem jest Jakub lub Monika. W ten sposób możemy poznać całą ich zawiłą relację z punktu widzenia ich obojga. Rozdziały są bardzo długie, ale mimo to książkę czyta się szybko, w dodatku jej mała liczka stron, sprawia, że można ją przeczytać w jeden wieczór. Akcja dzieje się na w ciągu trzynastu lat, bo aż tyle czasu zajęło głównym bohaterom podjęcie właściwej i już ostatecznej decyzji dotyczącej ich wspólnego życia. W książce tej opisane jest wiele różnych niełatwych emocji. Z początku czytamy o wielkiej miłości, o tym co przeżywają zakochani ludzie, którzy w końcu trafili na siebie i są ze sobą bardzo szczęśliwi. Niestety później zaczynają się schody, bo sytuacja życiowa bohaterów zmusza ich do podjęcia trudnych wyborów, przez co wiele możemy się dowiedzieć o nieszczęśliwej miłości oraz samotności, a także o tęsknocie do ukochanej osoby, której nie ma obok. 

"Wiem, co Wam w duszy gra" Bezdech
"Wiem, co Wam w duszy gra" jest bardzo wzruszającą i emocjonalną powieścią obyczajową podchodzącą pod romans. Jest w niej opisanych wiele trudnych emocji, które są związane z ciężkimi wyborami, których muszą dokonać główni bohaterowie. Mimo że liczy tylko około 170 stron i szybko się ją czyta, nie należy ona do lekkich, bo zmusza do refleksji. Myślę, że będzie ona odpowiednią lekturą dla kobiet i mężczyzn tkwiących w podobnych, niełatwych relacjach jak Monika i Jakub.

"Wiem, co Wam w duszy gra" Bezdech


"Cienie Paryża" Paulina Kuzawińska

Zawsze ciągnęło mnie do francuskich klimatów, dlatego jakiś czas temu podczas zamawiania książek na portalu granice.pl moją uwagę przykuła powieść "Cienie Paryża" Pauliny Kuzawińskiej. Twórczość tej autorki nie była mi wcześniej znana, ale bardzo tajemnicza i ciekawa fabuła sprawiła, że kliknęłam "Zamów". Tak więc dzisiaj mam dla Was recenzję tej oto książki. Zatem zapraszam do czytania!


"Cienie Paryża" Paulina Kuzawińska
Pewnego dnia w Paryżu w dziewiętnastym wieku dochodzi do strasznego zdarzenia. Młody architekt podpala restaurację w niedawno wybudowanej wieży Eiffla i tym sposobem trafia do szpitala psychiatrycznego. Wszystko wskazuje na to, że jest on szalony... Mężczyzna zostaje poddany hipnozie, która ma na celu poznanie prawdy o całym tym zdarzeniu. Opowiada on całą historię, która doprowadziła do podpalenia, swojemu terapeucie i tym sposobem przeżywa wszystko nowo. W tym czasie opowiada on o swoim romansie z tajemniczą kobietą, który wszystko skomplikował. W trakcie hipnozy na jaw wychodzą nowe fakty... Co skłoniło młodego architekta do podpalenia restauracji? Czy na pewno jest szalony? Kim jest tajemnicza kobieta, dla której stracił głowę?

"Cienie Paryża" Paulina Kuzawińska

W książce występuje narracja trzecioosobowa. Akcja dzieje się w wieku pary i elektryczności, kiedy to wybudowano wieżę Eiffla, czyli w 1889 roku. W książce tej są autentyczne wydarzenia oraz występują postacie historyczne. Jest też wątek miłosny, ale nie jest to typowe romansidło. Czytając tę książkę, można dostrzec bardzo tajemniczy klimat, czasami nawet i mroczny, bo trochę w niej grozy. Jest ona zaliczana do powieści obyczajowych, jednak jak dla mnie podchodzi też trochę pod thriller psychologiczny, ale taki, który nie jest zbyt ciężki. Występuje dużo nielogicznych zdarzeń, które na końcu, na szczęście moją swoje sensowne wytłumaczenie, bo momentami czułam się tak, jakbym czytała fantastykę, za którą nie przepadam. Ogólnie książka bardzo wciąga i szybko się ją czyta. Po skończeniu jednego rozdziału natychmiast musiałam rozpocząć nowy, bo tak bardzo mnie ciekawiła, że trudno mi się było od niej oderwać. Tym sposobem nie wiem, kiedy dobiegłam do końca książki. Dodatkowo styl pisania autorki bardzo mi przypadł do gustu, fabuła okazała się pomysłowa, a końcówka bardzo mnie zaskoczyła. 

"Cienie Paryża" Paulina Kuzawińska

"Cienie Paryża" jest bardzo przyjemną powieścią obyczajową, w której występuje także mroczny klimat. Tajemnicza i wciągająca fabuła sprawia, że trudno jest się od nie oderwać. Jeśli lubicie powieści grozy z wątkiem miłosnym, w których akcja dzieje się w bardzo odległych czasach, to z pewnością spodoba się Wam ta książka!

"Mroczny zaułek" Louise Doughty

Dzisiaj przedstawię Wam książkę, która dla niektórych może być ostrzeżeniem przed tym, żeby lepiej trzymać się z daleka od mrocznych i odludnych miejsc będąc w towarzystwie osób, których praktycznie się nie zna. Mowa thrillerze psychologicznym "Mroczny zaułek" Louise Doughty. Twórczość tej autorki nie była mi wcześniej znana, ale ciekawa fabuła i wiele pozytywnych opinii na temat tej książki zachęciło mnie do jej poznania. Zatem zapraszam na recenzję! Być może i moja opinia zachęci Was do sięgnięcia po nią...


"Mroczny zaułek" Louise Doughty
Yvonne jest pięćdziesięciodwuletnią spełnioną zawodowo kobietą, która jest naukowcem w dziedzinie genetyki. Oprócz tego posiada piękny dom, kochającego męża oraz dwóję dorosłych dzieci. Pewnego dnia spotyka tajemniczego mężczyznę i natychmiast ulega jego urokowi. Yvonne wdaje się w namiętny romans. Razem ze swoim kochankiem spotyka się w mrocznych zaułkach Londynu, gdzie oboje spędzają namiętne chwile. Początkowo Yvonne prowadzi podwójne życie i z łatwością oddziela swój romans od rodzinnego i zawodowego życia. Nagle kobieta pada ofiarą brutalnego aktu przemocy, który komplikuje wszystko. Jej życie nie tylko rodzinne, ale i zawodowe wisi na włosku. Jej kłamstwa i sekrety prowadzą do tego, że zostaje ona również oskarżona o współudział w morderstwie i tym sposobem trafia na salę sądową. Co Yvonne miała wspólnego z tą całą sprawą? Czy uda jej się odkręcić wszystkie kłamstwa zeznając przed sądem?

"Mroczny zaułek" Louise Doughty
W książce występuje narracja pierwszoosobowa, narratorem jest Yvonne. Główna bohaterka kieruje całą historię zawartą w książce swojemu kochankowi i przez to często można się spotkać również z narracją prowadzoną w drugiej osobie. Książka rozpoczyna się prologiem, który opisuje rozprawę sądową. Początkowo nie wiadomo, o co w nim chodzi, ale coraz bardziej zbliżając się do końca książki, wszystko zaczyna się wyjaśniać. Książka dzieli się na trzy części o nietypowych tytułach, każdy z nich nawiązuje do genetyki. W pierwszej części, czyli "X i Y" dowiadujemy się tego jak zaczął się romans Yvonne. W tej części można dokładnie poznać psychikę kobiety, która wdała się w tajemniczy romans. Poznajemy jej myśli i uczucia. Jest wiele odważnych scen, które dzieją się głównie w mrocznych zaułkach. W drugiej części, czyli "A, T, G i C" poznajemy życie rodzinne Yvonne, jej relacje z mężem, dziećmi i kolegami z pracy. Tutaj książka się bardzo rozkręca, dochodzą drastyczne wątki, które znacząco wpływają na psychikę Yvonne. W jej życiu, które ulega gwałtownej zmianie, nadal obecny jest jej kochanek. Trzecia i ostatnia część to DNA. Chyba każdy wie, co oznacza ten skrót. To właśnie kwas deoksyrybonukleinowy, miał duży wpływ na to, w jakiej sytuacji znalazła się główna bohaterka. W tej części opisany jest proces sądowy, z którego dowiadujemy się wielu ciekawych rzeczy, między innymi o zabójstwie i o psychice osoby, która dopuściła się tego czynu. Ogólnie książka bardzo wciąga, dla niektórych może być ona ostrzeżeniem, ponieważ nie każdemu można zaufać i powierzyć swoje sekrety (szczególnie, jak się kogoś dobrze nie zna). W ciekawy sposób został opisany romans i konsekwencje z nim związane, jedynie na końcu książki ten bardzo długi proces sądowy trochę mnie już nużył, ale nie wpłynęło to negatywnie na moją ogólną ocenę książki.

"Mroczny zaułek" Louise Doughty
"Mroczny zaułek" jest mocnym thrillerem psychologicznym, który robi duże wrażenie. Jest w nim wiele ciekawych wątków, są też opisane szokujące zdarzenia, które pozostawiają ślad w psychice głównej bohaterki. Bardzo polecam tę książkę fanom tego gatunku literackiego. Na pewno się na niej nie zawiedziecie!

"Mroczny zaułek" Louise Doughty


"Zbrodnia w wyższych sferach" Emma Popik

Dzisiaj opowiem o książce, po którą sięgnęłam ze względu na opis z tyłu okładki, który mnie bardzo zainteresował. Jest nią "Zbrodnia w wyższych sferach" Emmy Popik. Z racji, że jest to kryminał z elementami sensacji, nie mogło zabraknąć morderstwa z miłosnym wątkiem w tle. Zresztą zobaczcie sami!


"Zbrodnia w wyższych sferach" Emma Popik
W Końskowicach odbywa się aukcja koni, na którą zostaje zaproszony Karol Perełniekiewicz, który jest prostym człowiekiem i cholerykiem lubiącym się napić. Pragnie on wejść w wyższe sfery, więc wraz z piękną żoną Danutą, córką Manuelą i jej narzeczonym Robertem uczestniczy w tym wydarzeniu. Honorowe miejsce na trybunach zajmuje Bankier, czyli "kolega" z lat szkolnych Karola. Był on wyśmiewany i maltretowany przez Perełkiewicza. Niestety mążczyzna ciągle o tym pamięta... Żona Karola, która jest piękną blogerką, również nie może o czymś zapomnieć. Ciągle pamięta o swojej wielkiej miłości sprzed lat i z tego właśnie powodu wybiera się z mężem na tę aukcję. Podczas gorącej randki w lesie, zauważa ona zakrwawioną i przerażoną kobietę. Jakie konsekwencje pociągnie za sobą ten widok? Czyje zwłoki zostaną pozostawione nad jeziorem?

"Zbrodnia w wyższych sferach" Emma Popik
W książce występuje narracja trzecioosobowa. Rozdziały są długie, opisują one dużo różnych wątków. Bardzo męczyłam tę książkę, styl pisania autorki średnio mi przypadł do gustu. Ciężko mi określić, czy historia opisana w książce dzieje się w czasach współczesnych, czy w bardziej odległych, bo czytając ją, miałam co do tego duże wątpliwości. Zanim zaczęło coś się dziać, czyli zdarzyło się morderstwo, przebrnęłam przez wiele stron ze żmudnymi dialogami. Wątek wielkiej niespełnionej miłości pani Danuty był słabo rozwinięty. Niektóre postacie, takie jak Manuela, czy jej narzeczony były nawet ciekawe, jednak sposób opisania niektórych zdarzeń z ich uczestnictwem był jednak nużący. Jak dla mnie książka ta była przeciętna. Myślałam, że bardziej mnie wciągnie.

"Zbrodnia w wyższych sferach" Emma Popik
"Zbrodnia w wyższych sferach" jest kryminałem podchodzącym pod thriller z elementami sensacji. Jak sama nazwa wskazuje, opisuje ona zbrodnię, która zdarzyła się w wyższych sferach. Książa ta posiada ciekawą fabułę, jednak sposób opisania jej był jak dla mnie już mniej ciekawy. W każdym bądź razie polecam tę książkę na nudny, długi zimowy wieczór. Może akurat Wam przypadnie bardziej do gustu. 

"Rebeka" Daphne du Maurier

Dawno nie publikowałam recenzji książek, a to za sprawą mojej choroby, która nie sprzyjała czytaniu. Na szczęście już wracam do zdrowia, wię...