Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Max Czornyj. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Max Czornyj. Pokaż wszystkie posty

„Kat Hitlera” Max Czornyj

Lubicie książki oparte na faktach, które przerażają bardziej niż niejedna fikcja literacka? Ja zawsze czytam takie historie z wielkim zainteresowaniem, w dodatku Max Czornyj potrafi mnie tak zaciekawić swoim stylem pisania takiego typu książek, że pochłaniam je naprawdę szybko. Tym sposobem mam za sobą kolejną jego opowieść opisującą okrutne zbrodnie, które miały miejsce naprawdę. Jest nią „Kat Hilera” należąca do serii zbrodniarzy hitlerowskich. Tak więc nie przedłużając, zapraszam na recenzję!



„Kat Hitlera” Max Czornyj
Johann Reichhart był niemieckim katem, który zabijał szybko i skutecznie jak nikt inny. Płeć i wiek ofiary, ani powód skazania, nie miały dla niego znaczenia. Pozbawił życia co najmniej 3165 osób. Ustanowił makabryczne rekordy, w które trudno jest uwierzyć. Niestety ta historia wydarzyła się naprawdę, a jej świadkowie wciąż żyją...

„Kat Hitlera” Max Czornyj
W książce narracja prowadzona jest w pierwszej osobie, co bardzo mi się podobało, bo dzięki temu historia Johanna Reichharta była dla mnie bardzo obrazowa. Książkę tę czyta się błyskawicznie ze względu na krótkie rozdziały i styl pisania autora, który potrafi zaciekawić. Tytułowy kat został przedstawiony jako człowiek, który bez skrupułów dopuszczał się zbrodni skazanych osób i w ten sposób wykonywał wyroki ustanowione przez sąd. Jego liczba ofiar jest szokująca, choć mimo to, że zabijał, był człowiekiem niewinnym, który z zimną krwią wykonywał swoją pracę. Sprawował swoją funkcję przed wojną, w czasie wojny, a także krótko po niej. Podczas czytania występowały drastyczne opisy zamordowanych osób, aż trudno było mi uwierzyć, w to, że to wszystko miało miejsce naprawdę. Dzięki tej książce nie tylko dowiedziałam się o istnieniu takiego człowieka jak Johann Reichhart, ale też dowiedziałam się tego, jak wyglądała praca kata. Tak więc, po raz kolejny Max Czornyj mocno mnie zainteresował przerażającą historią opartą na faktach.

„Kat Hitlera” Max Czornyj
„Kat Hitlera” jest książka opowiadającą przerażającą historię, która wydarzyła się naprawdę. Czyta się ją błyskawicznie, potrafi ona zaciekawić i mocno zszokować. Jeśli lubicie historie oparte na faktach i nie przeszkadzają Wam drastyczne opisy, to bardzo polecam Wam tę książkę!

„Czas rezurekcji” Max Czornyj

Macie już wybrane lektury na Halloween? Jeśli nie, to mam dla Was idealną propozycję. Jest to przeczytany przeze mnie mroczny thriller, czyli „Czas rezurekcji” Maxa Czornyja. Jest to druga część cyklu z bratem Hektorem i komisarz Sarą Adam. Jeśli jesteście ciekawi opisanej w niej historii, to zapraszam na recenzję!



„Czas rezurekcji” Max Czornyj
Na polecenie najwyższych hierarchów kościelnych, Brat Hektor wyrusza do klasztoru Misterystów, który jest położony na odludziu. Okazuje się, że w siedzibie pradawnego zakonu doszło do makabrycznej zbrodni. W dodatku na temat mnichów krążą różne plotki mówiące o tym, że weszli oni w konszachty z samym diabłem. Kto jest mordercą i dlaczego dopuścił się tak okrutnej zbrodni? Śledczy są bezradni w tej sprawie i wszystko wskazuje na to, że z mordercą może się z nim zmierzyć jedynie egzorcysta...

„Czas rezurekcji” Max Czornyj
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Rozdziały są krótkie i szybko się je czyta. Co jakiś czas wplecione są w nie tajemnicze wspomnienia pewnej dziewczynki, które zainteresowały mnie w tej całej historii najbardziej. Thriller ten opisuje trudne do rozwiązania śledztwo, któremu towarzyszy mroczna atmosfera związana z klasztorem. Podczas czytania można spotkać bardzo drastyczne i krwawe opisy, przez które nadwrażliwe osoby mogą przebrnąć z trudnością. Ciężko mi to pisać, ale ogólnie średnio mnie wciągnęła ta książka, może gdybym poznała poprzedni tom, bardziej przypadłaby mi gustu. Może też dlatego, że tematy związane z kościołem średnio mi podchodzą w książkach i gdyby ten thriller nie był napisany przez jednego z moich ulubionych autorów, pewnie nie zwróciłam na niego uwagi.

„Czas rezurekcji” Max Czornyj
„Czas rezurekcji” jest mrocznym thrillerem pełnym grozy, drastycznych opis z trudnym do rozwiązywania śledztwem, który średnio przypadł mi do gustu. Nie oznacza to, że może nie spodobać się Wam, bo na różnych portalach spotkałam dużo jego pozytywnych opinii. Uważam, że książka ta będzie idealnie nadawać się na zbliżające się Halloween, bo opisana w niej zbrodnia mające miejsce w klasztorze sprawia, że historia ta ma mroczny klimat, a podczas jej czytania można się bać.

„Czas rezurekcji” Max Czornyj

„Zodiak” Max Czornyj

Lubicie czytać o autentycznych postaciach, które mają na swoim koncie niejedno zabójstwo? Mnie one zawsze bardzo interesują, dlatego, kiedy nadarzyła się okazja przeczytać „Zodiaka”, której autorem jest Max Czornyj, zgodziłam się bez wahania! Tak więc, jeśli jesteście ciekawi więcej na temat tej książki, to zapraszam na recenzję!


„Zodiak” Max Czornyj
Książka ta opisuje historię najbardziej tajemniczego seryjnego mordercy, czyli Zodiaka. Prowadził on ze wszystkimi makabryczną grę, nawet z policją. Oprócz okrutnych zbrodni wysyłał szyfry i budzące strach kartki. Domagał się tego, aby umieszczano wzmianki o nim w gazetach. Ogólnie domagał się też uwagi i pragnął, aby cała Ameryka żyła yw strachu. Zrealizował swój cel, bo w końcu stał się ikoną popkultury. Jego tożsamość, jak i prawdziwe motywacje nigdy nie zostały odgadnione, a liczba jego ofiar pozostała nieznana.

„Zodiak” Max Czornyj
W książce narracja prowadzona jest w pierwszej osobie, cała historia opisana jest punktu widzenia Zodiaka, dzięki czemu można go dobrze poznać. Akcja toczy się w San Francisco na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Tytułowy Zodiak nie był mi wcześniej znany, więc cieszę się, że mogłam poznać jego historię, która była mega interesująca. Jak dla mnie był on ciekawą postacią, która okrutnie i z zimną krwią mordowała niewinnych ludzi. Sprawiało mu to przyjemność i dostarczało wielu ekscytujących doznań. W książce zostały opisane morderstwa, których się dopuścił. Towarzyszyły im dokładne i drastyczne opisy. Tak więc gołym okiem widać, że Zodiak nie był dobrym człowiekiem, jednak momentami, szczególnie pod koniec jego historii budziły się w nim oznaki człowieczeństwa związane z uczuciem miłości do najbliższych mu osób. Oprócz tego muszę stwierdzić, że jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jakim był przebiegłym człowiekiem, policja, z którą ciągle sobie pogrywał, nie mogła go schwytać, a jego żona nawet nie zdawała sobie z tego sprawy, że mieszka z mordercą. Tak więc bardzo zaciekawiła mnie jego historia, a styl pisania autora sprawił, że podczas czytania trudno było mi się od niej oderwać!

„Zodiak” Max Czornyj
„Zodiak” jest książką opisującą historię prawdziwego mordercy, który nigdy nie został złapany. Był on tak ciekawą i intrygującą postacią, że powstało o nim już kilka filmów, seriali i książek. Nigdy nie interesowałam się zbytnio jego historią, więc nie był mi on wcześniej znany. Gdyby autorem tej książki nie był Max Czornyj, którego twórczość zdążyłam już poznać i polubić (do tego stopnia, że po jego książki sięgam w ciemno), pewnie do tej pory nie poznałabym historii Zodiaka, która mocno mnie zainteresowała i trudno było mi się od niej oderwać. Tak więc bardzo polecam Wam tę książkę, jeśli interesują Was drastyczne historie oparte na prawdziwych faktach!

"Pacjent" Max Czornyj

Nowy Rok zaczęłam trochę drastycznie i mrocznie, bo w tych pierwszych dniach stycznia postanowiłam przeczytać "Pacjenta" Maxa Czornyja. Jest to dziewiąta część cyklu o komisarzu Eryku Deryło. Sięgnęłam po tę część, nie znając poprzednich, ale to dla mnie normalny stan rzeczy, bo rzadko się zdarza, że zaczynam czytać serię od pierwszego tomu. Tak więc niezależnie, czy znacie poprzednie części tej serii, czy nie, zapraszam na recenzję!


"Pacjent" Max Czornyj
Pewnego dnia Komisarz Eryk Deryło otrzymuje niepokojący telefon ze szpitala. Jego partnerka Tamara Haler, która przebywała w szpitalu, po przeprowadzeniu serii badań zniknęła ze szpitalnego oddziału, nie pozostawiając po sobie żadnego śladu. Co się stało z Tamarą? Dlaczego zniknęła? To dopiero początek niepokojących zdarzeń... Deryło otrzymuje kolejny telefon od szaleńca, który uprowadził jego partnerkę. Mówi on, że uwolni swoją zakładniczkę tylko pod jednym warunkiem... Deryło musi wykonać pewne zadanie, na które wykonanie dostaje tylko dwanaście godzin. Czy wystarczy mu czasu, aby uwolnić Tamarę?

"Pacjent" Max Czornyj
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Na szczęście nieprzeczytanie poprzednich części nie stanowi problemu w zrozumieniu fabuły. Książka ta ma krótkie rozdziały, ale potrafią one wciągnąć, bo szybko się ona rozkręca i też z tego powodu szybko się ją czyta. Podczas czytania występuje akcja, ciągle coś się dzieje i nie ma czasu na nudę. Jest też trzymanie w napięciu oraz wielka walka z czasem, który ciągle jest odliczany. Podczas czytania nie raz książka ta podniosła mi ciśnienie. Jak przystało na mocny kryminał, występują w nim też drastyczne scenki, których nie polecam, czytać zbyt wrażliwym osobom. Zakończenie książki jest zaskakujące, trudno było mi się domyślić, kto jest tytułowym pacjentem, a jeszcze trudniej było mi się zorientować, kto jest jego psychiatrą i jaką odgrywa rolę. Tak więc podczas czytania, do ostatnich stron nie zabrakło wrażeń.

"Pacjent" Max Czornyj
"Pacjent" jest bardzo mocnym kryminałem, który potrafi nieźle podnieść ciśnienie. Jeśli lubicie wciągające i pełne napięcia książki, w których czas odgrywa istotną rolę, to z pewnością przypadnie Wam ona do gustu. Tak więc nie ważne, czy czytaliście poprzednie części, czy nie, bardzo polecam Wam ten kryminał. Podczas czytania na pewno nie będziecie się nudzić!

"Rzeźnik" Max Czornyj

Są takie książki, które połykam w jeden dzień. Należą do między historie oparte na prawdziwych wydarzeniach. Jedną z takich książek, o której Wam dzisiaj opowiem, jest "Rzeźnik" Maxa Czornyja. Jak się domyślacie po tytule, nie należy ona do sielankowych historii... Zresztą zobaczcie sami!


"Rzeźnik" Max Czornyj
Jest pierwsza połowa dwudziestu wieku, kiedy to Józef Cyppek, z pozoru zwykły mężczyzna po pięćdziesiątce, prowadził normalne życie. Mieszkał w Niebuszewie, czyli dzielnicy Szczecina, jednak do tej pory w jego mieszkaniu nikt nie zamieszkał... Mężczyzna w ostatnich latach swojego życia dopuścił się okropnych czynów. Zabił wiele osób, a ich zwłoki wywoził do opuszczonego gmachu magazynów późniejszej szkoły rolniczej, gdzie przerabiał je na mięso. W pobliskim stawie znaleziono również kilkadziesiąt ludzkich czaszek, w tym dzieci. Z tych wszystkich zabójstw w 1952 roku Józefowi Cyppkowi udowodniono tylko zbrodnię swojej dwudziestoletniej sąsiadki. Dlaczego Rzeźnik z Niebuszowa dopuścił się tyłu okropnych zbrodni i czemu do końca nawet nie okazał skruchy?

"Rzeźnik" Max Czornyj
W książce narracja prowadzona jest w pierwszej osobie. Narratorem jest Józef Cyppek, który opowiada swoją historię. Rozdziały są krótkie, pomiędzy nimi wplecione są również teksty z prawdziwych notatek milicyjnych, które są dowodem na to, że czytamy historię opartą na prawdziwych faktach. Występują też zeznania świadków podczas rozprawy sądowej w sprawie zabójstwa, którego dopuścił się Józef Cyppek. Są one sparafrazowane oraz odtworzone na podstawie źródeł trzecich. Ogólnie w książce akcja toczy się głównie w pierwszej połowie dwudziestego wieku. Występuje wiele drastycznych i szokujących opisów. Jest wiele przeskoków w czasie, gdzie cofamy się do dzieciństwa Rzeźnika, jego młodości, pierwszego oraz drugiego małżeństwa. Dzięki temu można poznać jego przeszłość, która nie była zbyt kolorowa i pewnie w dużej mierze wpłynęła na jego psychikę. Mimo to myślę, że nic nie usprawiedliwia jego okropnych czynów, których się dopuścił.

"Rzeźnik" Max Czornyj
"Rzeźnik" jest kolejną bardzo ciekawą książką Maxa Czornyja, która opisuje prawdziwą historię, jednego z najokrutniejszych seryjnych morderców. Szokująca wydarzenia oraz wciągający styl pisania autora sprawiają, że od książki trudno jest się oderwać. Jeśli jesteście odporni na drastyczne opisy i lubicie czytać o prawdziwych historiach, nawet tych najbardziej okrutnych, to bardzo polecam Wam tę książkę!

"Bestia z Buchenwaldu" Max Czornyj

Dzisiaj mam dla Was jedną z książek autora Maxa Czornyja, którego historie zawsze robią na mnie wielkie wrażenie i jednocześnie przerażają opisaną w nich fabułą. Najbardziej lubię sięgać po te, które są oparte na faktach. Jedną z nich jest "Bestia z Buchenwaldu". Czym przeraziła mnie ta książka? Zapraszam na recenzję!


"Bestia z Buchenwaldu" Max Czornyj
Książka opisuje historię Ilse Koch, która była komendantową nazistowskiego obozu. Z początku była ona uroczą dziewczyną, wywodzącą się ze zwykłej rodziny. Kiedy wyszła za mąż za oficera SS Karla Kocha, zaczęła się ujawniać jej sadystyczna natura... Wiele razy dopuszczała się okrutnych czynów, takich jak znęcanie się nad więźniami w bardzo okrutny sposób. Z czasem stała się jedną z najbardziej odrażających sadystek w historii. W tym wszystkim najgorsze było to, że w jej willi odnaleziono nawet wyroby z ludzkiej skóry... Jak potoczyły się losy Ilse Koch zwanej też "Wiedźmą z Buchenwaldu" lub "Suką z Buchenwaldu? Co sprawiło, że stała się ona tak okrutną sadystką?

"Bestia z Buchenwaldu" Max Czornyj
W książce występuje narracja pierwszoosobowa. Jest ona oparta na prawdziwych faktach, występują w niej postacie realistyczne. Jedną z nich jest główna bohaterka Ilse Koch i to z jej punktu widzenia napisana jest ta książka. W bardzo ciekawy i szczery sposób opowiada ona historię swojego życia. Czasami nawet zwraca się do czytelnika w drugiej osobie, co jeszcze bardziej pogłębia ciekawość. Poznajemy jej dzieciństwo, rodzinę, z której się wywodziła, jej życie zawodowe, w szczególności to jak wstąpiła do NSDAP, gdzie poznała swojego męża. Przez większą część książki opisana jest historia w tym okresie jej życia, kiedy to jest mężatką i jednocześnie komandytową nazistowskiego obozu. Te wątki są bardzo drastyczne, bo opisują nie tylko okrutne znęcanie się nad więźniami, ale i wyroby z ludzkiej skóry znajdujące się w jej willi, które służyły jako ozdoby. Opisy te są dla ludzi o mocnych nerwach, ponieważ swoją drastycznością tak szokują, że aż ciężko mi było uwierzyć w to, że to wszystko działo się na prawdę. Niestety, jak już pisałam wyżej, jest to książka oparta na prawdziwych wydarzeniach i nie polecam jej zbyt wrażliwym osobom.

"Bestia z Buchenwaldu" Max Czornyj
"Bestia z Buchenwaldu" jest książką, która robi duże wrażenie i szokuje opisanymi sytuacjami. Bardzo ona wciąga, aż trudno było mi uwierzyć w te wszystkie fakty, o których czytałam. Zgadzam się ze zdaniem zawartym na okładce: "Prawda bywa bardziej przerażająca od najwymyślniejszej fikcji.". Książka ta była dla mnie bardziej przerażająca niż każdy drastyczny fikcyjny kryminał, jaki miałam okazję przeczytać...

"Bestia z Buchenwaldu" Max Czornyj




"Mord" Max Czornyj

Czy znacie serię z komisarz Lizą Langer i profilerem Orestem Rembertem? Jeśli nie, to mam dzisiaj dla Was do zaprezentowania trzecią część tego cyklu, czyli "Mord" Maxa Czornyja, którą miałam okazje ostatnio przeczytać. Oczywiście nie przeczytałam poprzednich części, bo widząc na okładce nazwisko autora, postanowiłam sięgnąć po ten thriller w ciemno. Wokół jakiego śledztwa kręci się akcja w tej części? Zapraszam na recenzję!


"Mord" Max Czornyj
Pewnego wieczoru na obrzeżach Gdańska w małym domku kempingowym dochodzi do tragedii... Na skutek włamania, ginie mężczyzna, a kobieta w ciąży, po wcześniejszych torturach ledwo uchodzi z życiem. Nie wiadomo, kto napadł na tych dwojga, jednak na miejscu zdarzenia śledczy odnajdują starą zabawkę z tajemniczą wiadomością. Kto i dlaczego ją podrzucił? Tego próbuje dowiedzieć się komisarz Liza Langer wraz z psychologiem policyjnym Orestem Rembertem. Czy uda jej się to pomimo nawracającej się depresji? Na dodatek wkrótce dochodzą kolejne ofiary, którymi również są kobiety w ciąży... Co z tą całą sytuacją ma wspólnego samozwańczy prorok, który twierdzi, że koniec świata jest już blisko?

"Mord" Max Czornyj
W książce występuje narracja trzecioosobowa. Rozdziały są krótkie, więc czyta się ją szybko. Nie jest to moja pierwsza przeczytana książka tego autora (mam za już sobą jego jedną bardzo ciekawą lekturę, o której można przeczytać tu), więc sięgnęłam po nią w ciemno i nie żałuję. Mimo że jest to trzeci tom, opisuje on osobną historię, tak więc znajomość poprzednich części nie jest koniecznością, chyba że bardzo interesuje Was prywatne życie komisarz Lizy Langer i profilera Oresta Remberta, o którym autor pisze bardzo niewiele. Śledztwo prowadzone w książce zostało opisane w bardzo ciekawy sposób, była szybko rozwijająca się akcja i napięcie. Książka ani trochę mnie nie nudziła. Występowało w niej wiele brutalnych scenek, czasami dla mnie aż zbyt brutalnych i okrutnych... Zakończenie książki, mimo zakończonego śledztwa i złapania przestępcy, jest otwarte, więc należy już tylko czekać na czwarty tom (o ile się pojawi).

"Mord" Max Czornyj
"Mord" jest mieszanką kryminału, thrillera i literatury detektywistycznej, czyli wszystkiego, co lubię. Jest to bardzo książka, od której ciężko się oderwać. Jeśli lubicie takie wciągające thrillery i nie jesteście zbyt wrażliwi na brutalne scenki, w których pełno krwi to z pewności przypadnie Wam ta książka do gustu!

"Jestem mordercą" Max Czornyj

Dzisiaj będzie u mnie trochę brutalnie, a to za sprawą książki pod tytułem "Jestem mordercą" Maxa Czornyja. Będzie jeszcze brutalniej, jeśli Wam powiem, że książka ta opisuje prawdziwą historię jednego z seryjnych morderców świata. Jeśli lubicie takie klimaty, to zapraszam na recenzję! 


"Jestem mordercą" Max Czornyj
Pewnej nocy Jack Unterweger morduje młodą kobietę, dusząc ją ramiączkiem od stanika. Po tym incydencie trafia do więzienia na 16 lat. W tym czasie przechodzi wewnętrzną przemianę, dzięki działaniom resocjalizacyjnym. Ukończył kurs pisania i oprócz tego pisze wiersze, sztuki teatralne, bajki dla dzieci oraz ukazuje się jego wielkie dzieło pod tytułem "Czyściec". Dzięki jego osiągnięciom dostaje liczne przepustki, aby uczestniczyć w spotkaniach autorskich. Unterweger w końcu zostaje uznany za wzór resocjalizacji i zostaje warunkowo zwolniony z więzienia. Po wyjściu na wolność zyskuje sławę i często bywa na salonach. Po jakimś czasie dopuszcza się kolejnych okropnych czynów... 

"Jestem mordercą" Max Czornyj
W książce występuje narracja pierwszoosobowa prowadzona z perspektywy Jacka Unterwegera. Jak wspomniałam na wstępie, jest ona oparta na faktach. Napisał ją adwokat i pisarz Max Czornyj, który zapoznając się z aktami sprawy tego mordercy, opisał jego losy. Książkę czyta się bardzo szybko, liczy ona 360 stron, ja przeczytałam ją w dwa dni. Rozdziały są krótkie, są między nimi nawet wplecione wiersze Unterwegera. Z racji, że żył on w latach 1950-1994, w książce występuje wiele przeskoków w czasie. Na początku jest prolog, w którym można zauważyć, że morderca ten jest sławną osobą. Następnie w pierwszym rozdziale cofamy się w czasie, ponieważ zostało w nim opisane pierwsze zabójstwo Unterwegera, od którego wszystko się zaczęło. W późniejszych rozdziałach cofamy się do dzieciństwa mordercy, które ukształtowało jego osobowość. Następnie akcja dzieje się chronologicznie, opisana została młodość głównego bohatera, jego życie w więzieniu, oraz po jego warunkowym zwolnieniu. Dokładnie zostały opisane zbrodnie, jakich dopuścił się Unterweger, tak więc występuje wiele drastycznych scen. Był on bardzo ciekawą osobą. Swoim charakterem oszukał nawet biegłych psychiatrów, wymiar sprawiedliwości, a także wiele kobiet, które nie potrafiły mu się oprzeć. Czytając książkę, aż mi trudno było w to uwierzyć, że mógł dopuścić się tylu okropnych morderstw... 

"Jestem mordercą" Max Czornyj
"Jestem mordercą" jest świetnym kryminałem opisującym prawdziwą historię, którą pochłonęłam w dwa dni. Jack Unterweger nie był mi wcześniej znany, wiec czytając tę książkę, byłam w wielkim szoku jego czynów i tego, w jaki sposób stał się sławny. Jeśli lubicie mocne thrillery lub kryminały oparte na faktach, z pewnością książka ta przypadnie Wam do gustu.

„Tajemnica lazurowego zamku” Anna K. Bandurska

Czy historia miłosna Polki i Francuza mająca miejsce na początku XIX wieku, brzmi dla Was interesująco? Dla mnie bardzo! Dlatego postanowiła...