"Daj się pokochać dziewczyno" Katarzyna Miller i Joanna Olekszyk

Lubicie sięgać po poradniki? Ja od czasu do czasu lubię, a ostatnio moją uwagę przykuł jeden z nich o pięknym tytule: "Daj się pokochać dziewczyno" Katarzyny Miller i Joanny Olekszyk. Twórczość pani Miller zdążyłam już poznać i polubić, bo przeczytałam już nie jeden jej poradnik. Jakie problemy porusza ta książka i na jakie pytanie próbuje odpowiedzieć? Zapraszam na recenzję!


"Daj się pokochać dziewczyno" Katarzyna Miller i Joanna Olekszyk
Poradnik ten opisuje sposoby na to, jak nawiązać udane relacje. Psychoterapeutka Katarzyna Miller podczas rozmów z redaktorką naczelną miesięcznika "Zwierciadło" Joanną Olekszyk odpowiada na pytania dotyczące miłości do partnera oraz do samej siebie. Dzięki tym rozmowom można się dowiedzieć też tego jak znaleźć prawdziwe uczucie, wskrzesić ogień w długoletnim związku oraz jak pozbierać się po zdradzie i tym samym uwierzyć w miłość na nowo. Odpowiedzi pani Katarzyny Miller nie są proste ani pełne pustych obietnic. Ogólnie mówi ona o tym, jaką miłość warto praktykować i radzi, jakich błędów nie popełniać podczas tworzenia relacji z drugą osobą.


"Daj się pokochać dziewczyno" Katarzyna Miller i Joanna Olekszyk
Książka ta dzieli się na kilka części, które mają swoje rozdziały. Ma ona formę dialogów, jakie prowadzą ze sobą autorki. Pierwszy raz spotkałam się z taką formą poradnika i powiem szczerze, że tak średnio przypadła mi do gustu, wolę, kiedy autor takich książek zwraca się bezpośrednio do czytelnika. Niektóre rozdziały ciekawiły mnie bardziej, niektóre mniej, ale nie było takiego, który coś zmieniłby w moim życiu. Może gdybym była młodsza i mniej doświadczona, to książka ta otworzyłaby mi oczy na wiele spraw. Mimo to, za sprawą tego poradnika przypomniałam sobie o wielu istotnych rzeczach, jakie należy praktykować w życiu, takie jak zdrowy egoizm, który według mnie jest bardzo ważny, czy wiązanie się z kimś z powodu samotności, które nie ma sensu i nikomu nie wychodzi na dobre. Podobało mi się w tej książce to, że podczas rozmów autorek, wiele razy omawiano przeróżne relacje na przykładach filmów, książek, czy sławnych postaci, dzięki czemu łatwiej mi było zrozumieć postępowania osób należących do przeróżnych typów osobowości.


"Daj się pokochać dziewczyno" Katarzyna Miller i Joanna Olekszyk
"Daj się pokochać dziewczyno" jest bardzo mądrym poradnikiem, który może pomóc każdej kobiecie w nawiązywaniu udanych relacji. Omawia on mnóstwo przeróżnych problemów, jakie spotykają osoby w związku oraz te szukające miłości. Większość omawianych problemów nie była mi obca, w wielu kwestiach zgadzam się z odpowiedziami pani Katarzyny Miller oraz zamierzam skorzystać z niektórych rad. Tak więc jest dla mnie nadzieja, że może kiedyś i ja stworzę w końcu udaną relację.

"Kocie story" Katarzyna Burda

Jakie jest wasze ulubione zwierzę? Ja od dziecka uwielbiam koty, dlatego, kiedy wpadła w moje ręce książka "Kocie story" Katarzyny Burdy, od razu wzięłam się za czytanie! Zobaczmy zatem, czym wyróżnia się ta książka i jakich ciekawych rzeczy można się z niej dowiedzieć!


"Kocie story" Katarzyna Burda 
"Kocie story", jak sama nazwa wskazuje, przedstawia historię kotów od samych początków. Oprócz tego książka ta próbuje odpowiedzieć na wiele pytań dotyczących kotów tych dzikich, jak i udomowionych przy pomocy najnowszych badań, obserwacji oraz doświadczeń ludzi żyjących na co dzień z kotami. "Kocie story" opisuje również problemy spotykające koty we współczesnym świecie takie jak ich życie bezdomne w mieście lub zwyczajnie życie na wsi. Tak więc książka ta mówi o tym, że koci los może mieć przeróżne oblicza. 

"Kocie story" Katarzyna Burda 
Książka ta dzieli się na trzy części. Pierwsza opisuje historię kotów, czyli to skąd się wzięły i kiedy dały się udomowić przez człowieka. Druga część opisuje życie wewnętrzne kota, szczególnie jego emocje, charakter i inne istotne rzeczy dotyczące jego zachowania. Ostatnia część opisuje życie kotów we współczesnym świecie, czyli jego lepsze i gorsze strony. Każda część potrafiła mnie bardzo zainteresować. Szczególnie zawarte w niej historie o kotach te z życia wzięte, a także wypowiedzi behawiorysty kociego, który naukowo objaśnia zachowania kotów w danych sytuacjach. Z książki tej dowiedziałam się wielu ciekawostek historycznych, najbardziej zaciekawiło mnie to, że Mahomet uwielbiał koty, a te pręgowane, na jego cześć mają na czole literę "M". Dzięki tej książce wiem teraz, jak wygląda figurka Maneki neko i co ona oznacza. Wiem też, o czym może myśleć mój kot w danych sytuacjach, co widzi i słyszy, jaką funkcję pełnią wibrysy i dlaczego nie lubi wody. Z tej książki dowiedziałam się również tego, jak można zrozumieć kota oraz się z nim komunikować, w tym uśmiechać się "po kociemu".

"Kocie story" Katarzyna Burda 
"Kocie story" jest bardzo ciekawą książką, którą polecam każdemu wielbicielowi kotów, właścicielom kotów, który chcą poszerzyć wiedzę o swoich pupilach oraz każdemu, kto interesuje się życiem kotów. Bardzo dużo ciekawych rzeczy dowiedziałam się z tej książki i dzięki niej łatwiej mi jest teraz zrozumieć zachowanie mojego kota. Co prawda, daleko mi jeszcze do zoopsychologa, czy behawiorysty kociego, ale dzięki tej książce myślę, że teraz będę jeszcze lepszą kocią mamą dla mojego Maćka, niż jestem.

"Nieczas" Erik Axl Sund

Dzisiaj przedstawię Wam szwedzki thriller noszący tytuł "Nieczas", którego autorami są: Jerker Eriksson i Håkan Axlandrs Sunquist tworzący duet pod nazwą "Erik Axl Sund". Sięgnęłam po tę książkę, bo stwierdziłam, że te panujące w niej ciekawe skandynawskie klimaty będą idealne w te ponure jesienne wieczory. Jeśli jesteście ciekawi więcej na temat tej książki, to zapraszam na recenzję!



"Nieczas" Erik Axl Sund
Pewnego dnia do pociągu towarowego w Szwecji wsiada młoda dziewczyna. Przyjeżdża nim do Sztokholmu, gdzie wywołuje bójkę i w związku z tym zostaje zatrzymana przez policję. Zostaje wszczęte śledztwo wskutek tego zdarzenia, a także policja stara się ustalić tożsamość tej dziewczyny. W całą tę akcję zostaje zaangażowany komisarz policji kryminalnej, czyli Jeanette Kihlberg, inspektor Jimmy Schwarz oraz inspektor Nils Ahlund. Czy zdołają oni ustalić tożsamość tej tajemniczej dziewczyny?

Tymczasem na przedmieściach miasta dochodzi do dwóch zabójstw. Okazuje się, że zdarzenia te mają coś wspólnego z odnalezioną dziewczyną. W tym samym czasie trwa akcja, która promuje nową powieść słynnego pisarza, Pera Qvidinga. Jej bohaterką jest Stina, czyli młoda dziewczyna dorastająca pod koniec XIX wieku w północnej Szwecji, która następnie wyemigrowała do Ameryki. Co takiego powieść Qvidinga ma wspólnego z trwającym śledztwem i dlaczego zmusza ono śledczych do walki z czasem?


"Nieczas" Erik Axl Sund
W książce narracja przeważnie prowadzona jest w trzeciej osobie. Rozdziały są dość krótkie i to mi się w tej książce podobało. Z początku ciężko mi było się w nią wkręcić. Podczas czytania musiałam bardzo się skupić, bo nie raz odpływałam myślami. Styl pisania autorów średnio przypadł mi do gustu i ciężko mi się czytało tę książkę. Na początku, jak dla mnie, było zbyt wiele ofiar śmiertelnych na raz, które nie były ze sobą powiązane i mieszały mi się wątki. Występowało też dużo postaci o trudnych imionach, które też czasami mi się mieszały ze sobą i zapominałam, kto jest kim. W czasie czytania myślałam o tym, żeby odłożyć na dobre niedokończoną książkę, jednak tego nie zrobiłam, bo ciągle miałam nadzieję, że się rozkręci. Czytałam ją wytrwale, aż uświadomiłam sobie, że ten thriller coraz bardziej mnie ciekawi i wciąga. Imiona i ofiary śmiertelne przestały mi się mieszać, a wszystkie wątki, kiedy połączyły się w jedną całość, sprawiły, że książkę tę coraz bardziej pochłaniałam i ciężko mi było ją odłożyć. Czasami trzymała mnie w napięciu, intrygowała i zaskakiwała nawet do ostatnich stron. Tak, więc pomimo trudnych początków, cieszę się, że w trakcie czytania nie odłożyłam na dobre tego thrillera, bo dostarczył mi on wiele mocnych wrażeń.


"Nieczas" Erik Axl Sund
"Nieczas" jest świetnym thrillerem, podchodzącym pod kryminał, który myślę, że przypadnie do gustu każdemu, kto lubi wciągające, intrygujące i trzymające w napięciu historie. Co prawda, nie należy on do lekkich i podczas czytania trzeba się skupić, mimo to myślę, że warto go przeczytać, bo może dostarczyć na prawdę wielu niezapomnianych wrażeń. Tak więc bardzo polecam Wam tę książkę, bardzo możliwe, że spodoba się ona Wam tak, jak mnie (pomijając ten trudny początek)!

"Strzygoń" Artur Żurek

Lubicie w książkach mroczny mistyczny klimat? Ja bardzo lubię, choć rzadko po takie książki sięgam, dlatego kiedy w moje ręce wpadł kryminał "Strzygoń" Artura Żurka, nie mogłam go nie przeczytać. Zatem zapraszam Was teraz na recenzję!


"Strzygoń" Artur Żurek 
Henryk Zamroz, który jest zapomnianym pisarzem, zaszył się w pensjonacie Strzygoń znajdującym się na odludziu we wschodniej części Polski. Postanawia on tam skończyć pisać swoją książkę. Pewnego dnia do Strzygonia przyjeżdża małżeństwo z Krakowa, które chce spędzić tam kilka dni wśród dzikiej przyrody. Ich przyjazd burzy spokój Henryka, który liczył na to, że odpocznie od ludzi. Niestety ogromna nawałnica sprawia, że wszyscy goście tego pensjonatu zostają odcięci od świata. Nie mogą się z tego miejsca wydostać i w związku z tym są skazani tylko na siebie. Z czasem do Strzygonia przybywają kolejni niespodziewani goście, a znajdujące się wśród nich ofiary śmiertelne sprawiają, że sytuacja wymyka się spod kontroli. Kto jest winien śmierci przypadkowych osób? Ile bohaterowie książki są zdolni zrobić, aby chronić swoich bliskich?

"Strzygoń" Artur Żurek 
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Rozpoczyna się ona prologiem, a kończy epilogiem. Rozdziały są dość długie, a akcja dzieje się w ciągu kilku dni. Podczas czytania panuje mroczny mistyczny klimat wschodniej Polski, który potęgują tajemnice bohaterów z przeszłości oraz ofiary śmiertelne. Czytałam tę książkę z wielkim zainteresowaniem, fabuła bardzo mnie zaciekawiła, a panujący klimat sprawiał, że czasami się bałam. W książce tej występują ciekawi bohaterowie, ciężko było mi się domyślić, kto jest mordercą, w dodatku kryminał ten potrafił mnie czasami zaskoczyć, szczególnie wtedy, kiedy tajemnice bohaterów wychodziły na jaw.

"Strzygoń" Artur Żurek 
"Strzygoń" jest świetnym mrocznym kryminałem, który potrafi wciągnąć swoją ciekawą fabułą oraz momentami zaskoczyć. Jest to idealna lektura na te długie jesienne wieczory, kiedy pogoda za oknem przypomina nawałnicę panującą w tej książce. Tak więc, jeśli lubicie się bać podczas czytania, lubicie odkrywać skrywane tajemnice bohaterów i ogólnie jeśli szukacie dobrego kryminału, to ta książka będzie dla Was w sam raz!


"Tamten smak oranżady" Monika Marszał

Lubicie podczas czytania książek przenosić się w przeszłość, w której żyliście? Ja nawet lubię przypominać sobie dawne czasy, dlatego ostatnio moją uwagę zwróciło opowiasanie "Tamten smak oranżady" Moniki Marszał. Czym wyróżnia się ta książka? Zapraszam na recenzję!


"Tamten smak oranżady" Monika Marszał 
Książka ta napisana jest w formie dziennika, w którym autorka opisuje swoje dzieciństwo oraz nastoletnie lata mające miejsce w końcówce PRL-u i początku lat 90. Opisuje ona swoje osobiste historie, w których można zauważyć to, jak w tamtych czasach wyglądało życie szkolne, wolne spędzanie czasu w zwykłe weekendy oraz święta, a także życie w mieście oraz na wsi. W książce tej dokładnie zostały przedstawione dawne czasy, które wzbogacały dawne zwyczaje lub słownictwo. Z tego dziennika można dowiedzieć się między innymi tego, jaka moda panowała w tamtych czasach, jakie jadło się słodycze, a także które hity królowały wtedy. Tak więc książka ta zapewnia bardzo ciekawą podróż do czasów PRL-u, dzięki której starsze pokolenia mogą przypomnieć sobie dawne czasy. Z kolei młodsze roczniki, którym tamte lata są obce, mogą z tej książki dowiedzieć się tego, jak wyglądało życie bez Internetu czy smartfonu.

"Tamten smak oranżady" Monika Marszał 
"Tamten smak oranżady" ma małą objętość i występują krótkie rozdziały, gdzie każdy z nich ma swój tytuł. Książkę tę szybko się czyta, bo nie tylko nie należy ona do grubych, ale i potrafi zainteresować. Jest ona wzbogacona o zdjęcia, które bardzo dokładnie obrazują tamte czasy. Na końcu książki znajdują się przypisy, które były mi bardzo przydatne podczas czytania. Korzystałam z nich dosyć często, bo większość wyrazów, czy zwrotów, które królowały w tamtych czasach, były mi obce. Opisany okres dzieciństwa autorki miał miejsce, kiedy jeszcze mnie nie było na świecie, tak więc czytając tę książkę, fajnie było przybliżyć sobie to, jak wtedy wyglądało życie. Co prawda znałam je z opowieści rodziców, czy dziadków, ale myślę, że ta książka dodatkowo wzbogaciła moją wiedzę na temat peerelowskich czasów. Jednak, jako rocznik 92, pamiętam niektóre niezapomniane teksty uwzględnione w tej książce, niektórych używam nawet do tej pory, takie jak "Nie wystawiaj języka, bo co krowa nasika". Do tej pory teraz wspominam też słynne "Dobranocki" puszczane co wieczór o dziewiętnastej, które również zostały uwzględnione w tej książce. Za moich czasów też grało się w gumę i inne zabawy, w które grało się w tamtych czasach w szkole na przerwach. Też miałam swoje "Złote myśli", gdzie wpisywały mi się inne osoby, w których najbardziej interesowało mnie pytanie dotyczące inicjałów sympatii. Tak więc, czytając tę książkę dowiedziałam się dokładniej tego jak wyglądało życie w czasach PRL-u, oraz przypomniałam sobie czasy mojego dzieciństwa. Spędziłam z tą lekturą miło czas, odbywając ciekawą sentymentalną podróż.

"Tamten smak oranżady" Monika Marszał 
"Tamten smak oranżady" jest bardzo ciekawą książką, dzięki której można powspominać sobie dawne czasy, które nie należały do łatwych. Jest to książka na jeden wieczór, którą myślę, że warto przeczytać. Opisuje ona czasy, kiedy wszystko było zupełnie inne niż teraz, brakowało wielu rzeczy, bez których dzisiaj nie wyobrażamy sobie życia, ale mimo to spędzało się z bliskimi miło czas. Tak więc, jeśli lubicie takie sentymentalne podróże do przeszłości, to bardzo polecam Wam tę książkę!

"Tabletki na życie" Maja Wąsała

Jesteście zdrowi, czy może coś Wam dolega? Jeśli chodzi o ból fizyczny, to nie doradzę Wam odpowiednich tabletek, bo jestem zdrowa jak ryba. Natomiast, jeśli nie czujecie się zbyt dobrze psychicznie, to mogę polecić Wam książkę "Tabletki na życie", której autorką jest Maja Wąsała. Jakie tabletki zostały opisane w tej książce? Czy zdołały mi pomóc? Zapraszam na recenzję!



"Tabletki na życie" Maja Wąsała 
Książka "Tabletki na życie" dzieli się na siedem części. W każdej z nich opisane są przeróżne rodzaje "tabletek", które mają formę krótkich inspirujących tekstów, obserwacji i opowieści. Przypominają one o tym, co jest w życiu ważne, pokazują, to jak należy wspierać siebie w trudnych chwilach, jak odnajdywać radość, odwagę i zaufanie w życiu pomimo różnych zawirowań. Książka ta ma celu pomóc w ciężkich chwilach, szczególnie wtedy, kiedy czujemy lęk, doskwiera nam samotność, smutek, bezsilność lub kiedy dopada nas życiowe wypalenie. Dzięki temu poradnikowi można uwolnić się od niepokoju i niepewności wybierając zdrowsze i prostsze życie oraz mając otwarte serce na siebie i otaczających nas ludzi.


"Tabletki na życie" Maja Wąsała 
Według mnie książka ta jest bardzo pomysłowo i oryginalnie napisanym poradnikiem. Bardzo spodobał mi się pomysł na tytuł każdego opisanego tekstu np. "Tabletki na wstyd", "Tabletki na strach", "Tabletki na kłamstwo", itd. Jak widać, autorka zaleca "dawkowanie" wielu przeróżnych tabletek, na odpowiednie dolegliwości. Jest ich mnóstwo, dlatego poszczególne teksty można czytać wyrywkowo, wybierając tabletkę, którą jesteśmy najbardziej zainteresowani lub akurat opisany w niej problem akurat nam doskwiera. Ja przeczytałam wszystkie tabletki zawarte w tej książce i mogę powiedzieć, że opisane historie mogą każdemu pomóc. Są one napisane prostym i przyjemnym językiem, czasami jest w nich dużo humoru i każda opowieść zawiera jakiś ważny przekaz. Niektóre opisane opowieści czasami powodowały u mnie wzruszenie, inne dawały nadzieję na, to w każdej sytuacji można znaleźć jakieś wyjście, trzeba tylko zmienić nastawienie i sposób myślenia. Czasami też dla własnego zdrowia psychicznego należy się zatrzymać, odpocząć lub przerwać męczącą rutynę robiąc coś zupełnie inaczej. Książka ta przypomniała mi o tym, że aby być szczęśliwym, trzeba zacząć żyć, działać i realizować swoje marzenia już teraz. Przypomniała mi również o tym, abym była zawsze wdzięczna za to, mam, zamiast skupiać się na tym, czego mi brakuje. Z tej książki wyniosłam również to, że dobro zawsze wraca pod różną postacią, a słowa mają wielką moc zgodnie z cytatem "A słowo ciałem się stało", który zakończył piękną opowieść o nauczycielce języka rosyjskiego zatytułowaną "Tabletka na złe słowa", która najbardziej utkwiła mi w pamięci.

"Tabletki na życie" Maja Wąsała 
"Tabletki na życie" jest bardzo mądrym poradnikiem, który może pomóc każdemu w trudnych chwilach. Mnie bardzo pomógł, bo dzięki niemu przypomniałem sobie o wielu ważnych wartościach w życiu. Polecam Wam tę książkę jeśli czujecie smutek, niepokój lub bezsilność. Może ona każdego podnieść na duchu oraz zmotywować do działania. Myślę, że będzie też idealna w tym okresie jesiennym, kiedy ta deszczową pogodą dołuje i sprawia, że nic się nie chce. Być może dzięki niej uniknięcie jesienno-zimowej depresji?

"Missus" E.L. James

Lubicie sięgać po romanse? Ja nawet lubię, choć nie czytam ich często, ale drugiej części przygód miłosnych angielskiego hrabiego i pięknej Albanki, nie mogłam nie przeczytać. Tym sposobem mam dzisiaj dla Was recenzję drugiej części romansu erotycznego "Mister" E.L. James, czyli "Missus". Czy tak jak pierwsza część, spodobała mi się równie mocno? Zapraszam na recenzję!


"Missus" E.L. James
Alessi udało się uciec handlarzom ludźmi. Zdobyła ona serce Maxima, dla którego jest w stanie zrobić wszystko. Tak samo jak Maxim, który podążył za nią aż do dzikiej Albanii. Mężczyzna nie spoczął, póki jej nie zdobył. Pod groźbą śmierci został zmuszony do tego, aby się z nią ożenić, co nie stanowiło dla niego problemu, bo kocha Alessię ponad wszystko. Jednak, czy Alessia odnajdzie się w roli hrabiny? Z początku nie jest to dla niej łatwe, bo kobieta ma ciągle z tyłu głowy burzliwą przeszłość Maxima, dotyczącą jego licznych romansów. Napawają ją wątpliwości, czy będzie z nim szczęśliwa. W dodatku jego rodzina i londyńskie elity są do niej wrogo nastawione. Z czasem też wychodzą na jaw rodzinne tajemnice angielskiego hrabiego. Czy mimo wszystko Alessia i Maxim będą ze sobą szczęśliwi? Czy ich miłość pokona wszystkie przeciwności losu?

"Missus" E.L. James
W książce narracja prowadzona jest w pierwszej oraz trzeciej osobie. Rozdziały są dość długie, ale szybko się je czyta. W powieści tej został poruszony problem dotyczący handlem ludźmi. Oprócz tego, podczas czytania można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy dotyczących kultury albańskiej. Bardzo dokładnie został opisany ślub głównych bohaterów w Albanii, a także przygotowania do niego. Oprócz ciekawostek na temat tego kraju, w książce tej można zauważyć różnice społeczne i kulturowe w związku Maxima i Alessi. Maxim, jako angielski hrabia, zawsze mógł robić to co chce i miał wokół siebie służbę, z kolei Alessia, która od dziecka nauczona była tego, żeby usługiwać mężczyznom, nie miała łatwego życia. Mimo wszystko udało im się stworzyć szczęśliwy związek, który napotykał na drodze przeszkody. Ogólnie w większości była opisana ich wielka miłość, wzbogacona o erotyczne scenki, których nie było zbyt wiele. Nie nazwałabym tego romansu erotycznym, do którego jest zaliczany, bo nie jest on monotematyczny jeśli chodzi o erotyczne scenki tak jak w przypadku innych książek tej autorki. Jak dla mnie jest on zwykłym romansem, w którym występują wątki obyczajowe. Są w tej książce opisane też piękne krajobrazy Albanii, angielskich wsi oraz nowoczesnego i luksusowego Londynu. Jak dla mnie zakończenie tej książki było szczęśliwe i sielankowe.

"Missus" E.L. James
"Missus" jest bardzo przyjemnym romansem, z którym można miło spędzić czas oraz zrelaksować się podczas czytania. Należy raczej do spokojnych książek, w których jest dużo opisów i wolno toczy się akcja. Jednych może ta książka znudzić, drugich zainteresować, a wręcz można się rozmarzyć czytając miłosne wątki głównych bohaterów. Mnie ta książka bardzo przypadła do gustu, bo akurat potrzebowałam takiej pięknej, sielankowej historii miłosnej. Tak więc, jeśli lubicie takie powieści, to ta książka będzie dla Was w sam raz!

„Miłość w cieniu nałogu” Anna Miśkiewicz

Czy sięgacie po książki opisujące prawdziwe poruszające historie dotyczące uzależnionych osób? Ja właśnie mam za sobą jedną taką książkę, je...