„Na łasce wroga” Weronika Ilska

Lubicie czytać powieści z historią w tle, z miejscami lub zabytkami, które zwiedzaliście i które zapadły Wam w pamięć? Ja bardzo lubię, dlatego cieszę się, że książka „Na lasce wroga” Weroniki Ilskiej trafiła w moje ręce. W tej powieści tym miejscem był Zamek w Lublinie, który zwiedzałam kilka lat temu, a dzięki tej książce mogłam bardziej poznać jego historię. Jednak ta powieść nie była głównie o zamku, ale jeśli jesteście ciekawi więcej na jej temat, to zapraszam na recenzję!



„Na łasce wroga” Weronika Ilska
Jest rok 1953. W Lublinie mieszka Lilianna Malewska, która jest żoną kapitana UB kontrolującego każdy jej krok. Lilianna bardzo się go boi i ukrywa przed nim i przed całym światem tajemnicę dotyczącą jej przeszłości. Pewnego dnia dowiaduje się o aresztowaniu Władysława Wrońskiego, czyli mężczyzny, który kiedyś znaczył dla niej wiele, bo ocalił ją z miejsca, które było dla niej piekłem. Liliana zamierza zrobić wszystko, żeby Władysław został uwolniony, a to oznacza, że będzie musiała zmierzyć się nie tylko z bezwzględnym systemem, ale i ze swoim mężem, ryzykując to, że jej przeszłość zostanie odkryta. Czy w kraju, w którym Urząd Bezpieczeństwa decyduje o ludzkim losie, uda się Liliannie ocalić swojego dawnego przyjaciela? Czy zdoła jeszcze kiedyś poczuć smak wolności w tych ciężkich i trudnych czasach?

„Na łasce wroga” Weronika Ilska
W książce narracja prowadzona jest w pierwszej osobie, cała ta opowieść napisana jest z punktu widzenia Lilianny. Już od pierwszych stron bardzo zaczęła mnie ciekawić jej historia. Była ona bardzo poruszającą i szokująca. Ciekawie został opisany rok 1953, kiedy jeden donos mógł zniszczyć wszystko i ludzki był w rękach Urzędu Bezpieczeństwa. Podczas czytania występowały historyczne wydarzenia, miejsca (w tym wspomniany na wstępie zamek), z także wspomniane były historyczne postacie żyjące w tamtych czasach. Relacje Lilianny z jej mężem, którego się bała, również zostały opisane w ciekawy sposób. Były one pełne napięcia i przemocy fizycznej, także psychicznej. W trakcie czytania poznajemy też przeszłość głównej bohaterki, która miała miejscem w trakcie wojny. Szczególnie bardzo wstrząsnęło mną życie jej rodziny na wsi, w tym jej siostry bliźniaczki i jej wielodzietnej rodziny. Liliannę ominął taki los, jak jej siostry, bo wyprowadziła się do Warszawy w poszukiwaniu lepszego życia. Niestety wojna również mocno ją skrzywdziła, ale w inny sposób. Bardzo współczułam jej podczas czytania, bo na jej przykładzie autorka opisała okrutne zasady panujące w domach publicznych i to właśnie w jednym z nich wylądowała Lilianna. W dodatku, kiedy uciekła do Lublina, wpadła z deszczu pod rynnę, choć była mała nadzieja na to, że uda jej się odmienić swój los. Tak więc książka ta była dla mnie mega ciekawa, ale i też mocno poruszająca i szokująca, a opisana w niej historia z pewnością pozostanie ze mną na długo. Zakończenie podobało mi się, tak więc czas z tą powieścią uważam za udany.

„Na łasce wroga” Weronika Ilska
„Na łasce wroga” jest bardzo poruszającą książką z historią w tle, którą warto poznać. Po jej przeczytaniu stwierdzam, że autorka Weronika Ilska, której książek wcześniej nie znałam, dołączyła do grona moich ulubionych autorów książek z historią w tle, po które zamierzam teraz sięgać w ciemno. Tak więc bardzo polecam tę powieść wszystkim miłośnikom książek z historią w tle, myślę, że Wam również dostarczy ona wielu wrażeń i ciekawie spędzicie z nią czas.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

„Na łasce wroga” Weronika Ilska

Lubicie czytać powieści z historią w tle, z miejscami lub zabytkami, które zwiedzaliście i które zapadły Wam w pamięć? Ja bardzo lubię, dlat...