Chcielibyście zwiedzić Filipiny? A może już macie za sobą wizytę w tym kraju? Ja bym chciała go zwiedzić gdyby nadarzyła się okazja, ale nie jest to na szczycie moich podróżniczych marzeń. Póki co, udało mi się trochę zwiedzić Filipiny za sprawą książki „Pechowe wakacje” Agnieszki Łepki. Już sam tytuł mówi o tym, że jej bohaterowie mieli wakacje pełne przygód. Przyjrzyjmy się bliżej tej historii!
![]() |
| „Pechowe wakacje” Agnieszka Łepki |
Denis i Amanda są małżeństwem, które decyduje się na spontaniczny wyjazd do Filipin. Mają nadzieję, że wypoczną w pięknym malowniczym miejscu i w ogóle nie spodziewają się tego co ich tam czaka... Zabierają ze sobą Tobiasza z żoną Dianą, który nie jest jakimś ich bliskim znajomym, ale za to perfekcyjnie zna angielski. Na tę wycieczkę niespodziewanie wprasza się jeszcze jedna para, czyli Gerard i Bianka, których różnica wieku jest bardzo zauważalna. Od początku tej całej wyprawy wszystkich prześladuje pech, a różnica charakterów nie ułatwia sytuacji. Jakie niespodziewane wydarzenia spotkają ich na wakacjach? Jak będzie wyglądać ich życie po powrocie do domu?
![]() |
| „Pechowe wakacje” Agnieszka Łepki |
W książce narracja prowadzona jest w pierwszej osobie. Rozdziały napisane są z perspektywy trzech kobiet: Amandy, która jest ułożoną kobietą po czterdziestce, Diany, czyli zawsze perfekcyjnie wyglądającej kobiety również po czterdziestce i infantylnej trzydziestoletniej Bianki. Te trzy kobiety bardzo różnią się od siebie. Łączy je tylko jedna rzecz: tkwienie w nieperfekcyjnym małżeństwie. Każdej z nich podróż do Filipin otworzyła oczy i w związku z tym postanowiły zmienić coś w swoim życiu. Podróż ta była pełna przygód i czytając tę książkę, można było się poczuć, jakby się było w Filipinach. Różnice charakterów bohaterów były dla mnie bardzo ciekawe, czasami nawet komiczne. Można było się uśmiać, czytając wątki z udziałem infantylnej Bianki, jej o trzydzieści lat starszego partnera Gerarda, który stwarzał problemy, a także Amandy, którą ta dwójka strasznie irytowała. Ogólnie wszyscy bohaterowie tej powieści byli bardzo barwni i ciekawi, jednych polubiłam bardziej, drugich mniej. Oprócz tego, w książce tej występowało dużo ciekawych sytuacji, pikantnych scen i zdrad, a na końcu nie zabrakło też tragicznego wydarzenia. Tak więc przeżyłam z tą powieścią ciekawą i pełną wrażeń przygodę, która wydarzyła się niespodziewanie. Zanim sięgnęłam po tę książkę, nie wczytywałam się za bardzo, o czym ona jest, zdecydowałam się ją przeczytać ze względu na to, że ostatnio bardzo polubiłam pióro Agnieszki Łepki. Jej styl pisania bardzo potrafi mnie zaciekawić, a czasami nawet rozbawić i tak też było podczas czytania tej książki.
„Pechowe wakacje” jest ciekawą, pełną wrażeń i przygód powieścią. Jest to idealna lektura na wakacje, dzięki której można się zrelaksować i za sprawą problemów głównych bohaterów zapomnieć o własnych. Tak więc bardzo polecam Wam tę książkę, z pewnością nie będziecie się z nią nudzić!



Cześć Martynko :)
OdpowiedzUsuńJa podobnie jak Ty chętnie obaczyłabym Filipiny. Nigdy tam nie byłam, ale, jeśli miałabym wybrać między nimi, a innymi krajami, to na pewno wygrałyby te drugie.
Mówiąc o książce, którą zrecenzowałaś z przyjemnością bym przeczytała, bo lubię poznawać (chociaż dzięki książkach albo telewizji nowe miejsca), a po za tym na pewno fajna historia :)
Pozdrwiam!
Cześć 😊 też wolałabym zwiedzić inny kraj gdybym miała wybór, ale i Filipinami bym nie pogardziła 😊 Książkę tę bardzo polecam 😊 pozdrawiam
UsuńKsiążka wydaje się idealna na wakacje, zapamiętam:)
OdpowiedzUsuńFajne ją się czytało w trakcie opalania 😊
UsuńIdealny czas na wakacyjne lektury! :)
OdpowiedzUsuńDokładnie 😊
UsuńBrzmi jak taka książka, którą bierzesz „na chwilę przed snem”, a kończy się na tym, że nagle jest 2 w nocy 😅 Motyw tych różnych par i totalnie rozjechanych charakterów w jednym wyjeździe to zawsze przepis na chaos – i szczerze, chyba właśnie takie historie czyta się najlepiej na wakacjach, kiedy człowiek sam siedzi spokojnie, a tam u kogoś emocje się gotują.
OdpowiedzUsuńWłaśnie do takich książek ta należy 😊 Niezły chaos wyszedł z tej różnicy charakterów tych wszystkich par. Jest to idealna książka na tę porę roku, polecam 😊
UsuńPewnie, że chciałabym zwiedzić, na razie pewnie będę mogła tylko książkowo, ale może kiedyś :). Fajny tytuł na wakacje :)
OdpowiedzUsuńTeż póki co udało mi się to miejsce zwiedzić książkowo i stwierdzam, że to była bardzo ciekawa podróż 😊 bardzo polecam ten tytuł
UsuńKobiece problemy to nie moja bajka :)
OdpowiedzUsuńŻeby to tylko w tej książce były kobiece problemy...
UsuńŚwietna recenzja, która idealnie pokazuje, że dobra książka obyczajowa to coś więcej niż tylko barwne tło geograficzne. Najbardziej wartościowe w Twoim tekście jest to, jak zwróciłaś uwagę na wątek psychologiczny – to, że egzotyczna podróż stała się dla tych trzech skrajnie różnych kobiet katalizatorem do przejrzenia na oczy i przewartościowania swoich małżeństw. To dowodzi, że autorka potrafi pod warstwą wakacyjnej przygody przemycić całkiem życiowe i uniwersalne tematy. Zachęciłaś mnie do sprawdzenia pióra Agnieszki Łepki.
UsuńBardzo dziękuję za tak trafny komentarz! 😊 Właśnie ten psychologiczny aspekt i przemiana bohaterek zrobiły na mnie największe wrażenie. Cieszę się, że recenzja zachęciła Cię do sięgnięcia po książkę Agnieszki Łepki – mam nadzieję, że lektura sprawi Ci tyle przyjemności co mnie.
UsuńThank you so much for the interesting reviews on your blog! I would also like to go to the Philippines.
OdpowiedzUsuńThank you for your comment 😊
UsuńSkoro podabał Ci się humor przedstawiony w książce, jestem jej ciekawa :)
OdpowiedzUsuńMyślę, że i Tobie mógłby się spodobać 😊
UsuńMoże nie moje klimaty, ale bardzo zaciekawiłaś mnie twórczością tej autorki, popatrzę na inne tytuły ;)
OdpowiedzUsuńJakoś niedawno recenzowałam książkę tej autorki "Dom nad jeziorem Borzymskim", która była równie świetna, może ale bardziej Cię zainteresuje? 😊
UsuńZapowiada się fajnie i relaksująco :)
OdpowiedzUsuńMożna się zrelaksować przy tej książki 😊
Usuń