Czy życie influencerskie może być uzależniające? Z pewnością wiele osób jest uzależnionych od mediów społecznościowych, a thriller Jolanty Żuber „Oziębłość” przedstawia to doskonałe. Pokazuje on, że życie osób z takim uzależnieniem może być równie niebezpieczne jak życie osób uzależnionych od różnych używek. W dodatku ich codzienność wygląda zupełnie inaczej niż ta, która jest pokazywana w Internecie. Tak więc, jeśli ciekawi Was ta książka, to zapraszam na recenzję!
![]() |
| „Oziębłość” Jolanta Żuber |
Judyta po wypadku staje się niesprawna od pasa w dół. Jej matka Anna organizuje w Internecie zbiórki oraz wrzuca na Instagrama wzruszające relacje i posty, które mają pomóc jej córce. Czy Anna naprawdę chce, aby Judyta odzyskała sprawność w nogach, czy może bardziej zależy jej na zasięgach? Czy w ogóle obchodzi ją tragedia córki, czy może szansa na zdobycie pozycji, o jakiej zawsze marzyła, jest dla niej ważniejsza?
W tej całej sytuacji jest ktoś, kto obserwuje każdy jej ruch. Ten ktoś prowadzi z Anną chorą, pełną lęku grę, a z czasem pokazuje światu prawdziwe jej oblicze... Kim jest ta osoba? Jakie sekrety skrywa Anna i co w jej życiu jest prawdą, a co fikcją?
![]() |
| „Oziębłość” Jolanta Żuber |
W książce narracja prowadzona jest w pierwszej osobie. Rozdziały napisane są z perspektywy Judyty i Anny. Większość z nich opisywała życie Anny, która była typową influencerką, wykorzystującą swoją sławę dla własnych korzyści, krzywdząc przy tym swoją córkę. Choć ten thriller był dla mnie mega ciekawy i wciągający, to nie polubiłam głównej bohaterki, czyli Anny. Bardzo mnie ona wkurzała i czasami podnosiła ciśnienie. Ogólnie jej zachowanie w stosunku do Judyty było wstrząsające, wiem, że to okrutne, ale ucieszyłam się z tego, jaki los spotkał ją na końcu. Cały ten wątek związany z chorobą Judyty był dla mnie szokujący, ale najbardziej zszokowało mnie to, jak czytając na końcu słowo od Autorki, dowiedziałam się, że inspiracją do napisania tej książki była prawdziwa historia kobiety, która zarobiła dużo pieniędzy na zbiórkach internetowych zorganizowanych dla własnego dziecka, które świadomie krzywdziła. Mimo tego wstrząsającego wątku książka ta była dla mnie również zaskakująca. Bardzo byłam ciekawa tego, kto próbuje skrzywdzić Annę i było to dla mnie zaskoczeniem, kiedy ta osoba się ujawniła. W tej całej historii nie zabrakło również kłamstw i sekretów, które również były szokujące. Tak więc podczas czytania nie zabrakło wrażeń, nie było czasu na nudę i ogólnie przeczytałam tę książkę błyskawicznie.
![]() |
| „Oziębłość” Jolanta Żuber |
„Oziębłość” była dla mnie książką, dzięki której przypomniałam sobie, za co uwielbiam thrillery. Potrafi ona wciągnąć, zaskoczyć i zszokować, nie wspomnę już o tym, że czyta się ją bardzo szybko. Tak więc bardzo polecam Wam tę książkę, z pewnością nie będziecie się z nią nudzić!




Opis brzmi wstrząsająco, zwłaszcza ten wątek z prawdziwą historią w tle. Dobrze, że autorka potrafiła tak zaangażować czytelnika, nawet jeśli główna bohaterka budziła taką niechęć.
OdpowiedzUsuńByła to wstrząsająca i jednocześnie ciekawa historia, bardzo polecam mimo mojej niechęci do głównej bohaterki 😊
UsuńI would like to read this book too.
OdpowiedzUsuńThis book is great 😊
UsuńBrzmi jak świetny thriller, już mnie ciarki przechodzą przez sparaliżowaną bohaterkę. To potęguje mrok i niepokój!
OdpowiedzUsuńTaki właśnie ten thriller jest, a ten paraliż faktycznie potęgował mrok i niepokój 😊
UsuńJuż sam tytuł tej książki mocno zachęca mnie do jej lektury.
OdpowiedzUsuńJest intrygujący
UsuńTa historia brzmi naprawdę wstrząsająco, zwłaszcza przez wątek matki, która zamiast skupić się na cierpieniu własnej córki, zdaje się bardziej przejmować wizerunkiem i popularnością w internecie. To przerażające, jak bardzo potrzeba uznania i zasięgów może wypaczyć czyjeś priorytety. Postać Judyty budzi u mnie ogromne współczucie, bo oprócz tragedii, która ją spotkała, musi jeszcze mierzyć się z chłodem i egoizmem najbliższej osoby...
OdpowiedzUsuńOkropny był ten wątek i jednocześnie bardzo ciekawy, nie dosyć, że Judyta była sparaliżowana, to jeszcze miała tak okropną matkę...
UsuńCześć Martyno!
OdpowiedzUsuńTo musi być naprawdę ciekawa, pasjonująca książka!!!
Mówiąc o influencach itp. ja jestem zdania, że to, co dzisiaj się dzieje jest jakimś szaleństwem! Ja po pierwsze wyznaję zasadę: nie wszystko jest na sprzedaż! Są spawy, które należy zachować dla siebie i najbliższych. Po za tym za dużo w tym świecie jest sztuczności, kłamstw, przekłamań prowadzących do naprawdę wielkich tragedii.
Te tzw. "gwiazdy" wrzucając swoje zdjęcia na Instagrama, czy w inne miejsca pokazują nierealny świat, nie prawdziwych siebie. Do nich chcą upodobnić się rzesze młodych osób płacąc za tym zdrowiem, nie rzadko też życiem nie chcąc przyjąć do wiadomości, nie rozumiejąc, że owe "gwiazdy" prezentują się nam na swoich profilach poprzez nałożone filtry i wszelkie ulepszenia grafików w Photoshopie. Ja uważam to za jedna z wielkich porażek. Do tego teksty mające przykuć uwagę i zostawić "laika". Ewentualnie (i realnie w większości, bo nie oszukujmy się!) owe "gwiazdy" płacą specjalnym firmom za sztuczne osiągi. Sama nie raz i nie dwa dostawałam na Instagramie wiadomości, że jeśli zgodzę się płacić za miesiąc jakąś sumę, to moje osiągi będą wyższe, bo mi to zostanie zaoferowane. Oczywiście mowy nie było, żebym się zgodziła!!!
Niech nikt nawet nie próbuje mi wmówić, że inaczej jest w przypadku tych wszystkich "gwiazd"!!!
Martyno rozpisałam się, ale mam nadzieje, że nie zanudziłam ;)
Moja Droga, pozdrawiam Ciebie serdecznie!!!
Cześć, nie zanudziłaś mnie, przeczytałam Twój komentarz z wielkim zainteresowaniem i ogólnie cieszę się jak moje recenzje skłaniają do takich przemyśleń. Zgadzam się z Tobą, często pokazane życie na Instagrama wielu gwiazd bywa zakłamane i inne niż w rzeczywistości, a takie wiadomości o zwiększeniu zasięgach sama dostaję, często na mojego maila. No niestety wszystko w nadmiarze szkodzi, nawet prowadzenie mediów społecznościowych. Pozdrawiam 😊
UsuńJak przeczytałam opis, to pomyślałam właśnie, że tego typu historia już pewnie się nie raz zdarzyła. Przerażające to, ale widać jak osoby udzielające się w necie są od tego uzależnione i nie raz dostosowują pod to swoje życie. A wzbudzenie współczucia to jedna z taktyk zarabiania :/
OdpowiedzUsuńDokładnie, są tak uzależnione, że potrafią kłamać w tak okrutny sposób i dużo ludzi nabierają jeśli chodzi o takie sytuacje 🫤
UsuńO kurczę, zapowiada się obiecująco. Z jednej strony dobrze, bo ta Anna wzbudzała te negatywne emocje. Akurat w thrillerach, gdzie czarne charaktery irytują - to pasuje
OdpowiedzUsuńTak, trzeba przyznać, że w thrillerach takie postacie bardzo pasują 😊
UsuńPoruszająca historia...
OdpowiedzUsuńDokładnie
Usuń