"Pocztówki z Portugalii" Jolanta Kosowska

Nie wiem, ja Wy, ale ja jeszcze nigdy nie otrzymałam żadnej pocztówki z Portugalii. Ogólnie mało w życiu dostałam pocztówek, ponieważ z czasem stały się one mało popularne. Aby mieć tego małą namiastkę, sięgnęłam po książkę "Pocztówki z Portugalii" Jolanty Kosowskiej. Oprócz chęci otrzymania takiej pocztówki, do sięgnięcia po tę książkę zachęciło mnie też sporo pozytywnych opinii na jej temat. Czy moja też taka jest? Zapraszam na recenzję.


"Pocztówki z Portugalii" Jolanta Kosowska
Dziennikarka Olga, która jest też artystką, pewnego dnia udaje się do Lizbony. Właśnie tam ma się odbyć wystawa jej zdjęć, które zwyciężyły w międzynarodowym konkursie fotograficznym. Oprócz tego wydarzenia Olga ma jeszcze jeden cel, który zamierza zrealizować, będąc w Portugalii... Postanawia rozwiązać zagadkę zniknięcia pewnego artysty, który nagle, nie wiadomo czemu, zerwał kontakt ze swoją rodziną. Czy jej się to uda? Jakie jeszcze niespodzianki czekają na nią w Portugalii?

"Pocztówki z Portugalii" Jolanta Kosowska
W książce występuje narracja pierwszoosobowa. Rozdziały są napisane przemiennie z punktu widzenia Olgi i Konrada, czyli byłego narzeczonego Olgi. Niektóre są krótkie, inne długie, jeszcze inne bardzo długie, w zależności od opisywanych wątków. Książkę czyta się bardzo szybko, tak szybko, że nawet nie wiem, kiedy te bardzo długie rozdziały dobiegały końca. Z początku, książka ta wyglądała na romansidło, w którym mężczyzna okłamał kobietę, a później tego żałował i chciał ją odzyskać. Dalej czytając tę powieść, okazuje się, że ma ona też inny przekaz, a tytułowe pocztówki z Portugalii nie mają nic wspólnego z romansem głównych bohaterów, żeby się tego dowiedzieć co miały one na celu to już, musicie przeczytać sami tę książkę. Mogę jedynie powiedzieć, że jest w niej wiele pięknych opisów krajobrazów w tym kraju i miejsc, które warto zwiedzić. W powieści tej występują wątki miłosne, został przedstawiony również problem zaufania, które można w bardzo szybki sposób stracić, przez co zmienia się całe dotychczasowe życie bohaterów książki. Jest również dużo wzruszeń, którym towarzyszy strata po śmierci bliskich osób. Z książki tej wiele się można dowiedzieć o takiej chorobie genetycznej jak dystrofia mięśniowa, która w bardzo dokładny sposób została opisana, gdyż dotknęła jednego z bohaterów. Jak widać, książka ta nie jest zwykłym czytadłem, o którym się szybko zapomni.

"Pocztówki z Portugalii" Jolanta Kosowska
"Pocztówki z Portugalii" jest piękną i wartą przeczytania książką, która niestety należy do smutnych i wzruszających. Czyta się ją bardzo szybko ale na długo pozostaje w pamięci i daje do myślenia. Cieszę się, że mogłam poznać twórczość tej autorki i zamierzam sięgnąć też po jej inne książki.


33 komentarze:

  1. Ja również polecam tę książkę. Warto do niej zajrzeć o każdej porze roku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lo tengo pendiente te mando un beso

    OdpowiedzUsuń
  3. Martyna, you read very interesting books. Maciek is very sweet!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks 😊 I agree with you, Maciek is very sweet 😊

      Usuń
  4. Fabuła brzmi bardzo przyjemnie, ale wolę nie sięgać po dramaty, które zapadają w pamięć, bo potem zbyt długo je przeżywam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No rozumiem, pełno smutnych wątków w tej książce.

      Usuń
  5. Książka już na mnie czeka i z ogromną ciekawością niedługo będę ją czytała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że Ci się spodoba 😊 czekam na twoje wrażenia po przeczytaniu tej książki 😊

      Usuń
  6. Książka z całą pewnością warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo dobrego o tej książce już czytałam, ale do niej na razie mnie nie ciągnie.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  8. Z jednej strony, jestem ciekawa tej książki. Z drugiej jednak, trochę boję się tych smutnych jej aspektów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę smutna ta książka, ale mimo wszystko nie żałuję, że ją przeczytałam i polecam 😊

      Usuń
  9. Bardzo mnie zainteresowała ta książka, dlatego zapisałam już tytuł. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. To przywilej dzielić się tym cudownym świadectwem ze światem. To jest Beth Walters z Anglii. Mój mąż rozwiódł się ze mną 4 miesiące temu i miałam wyrzuty sumienia, bo nie wiedziałam, co zrobić, żeby zmienić problemy męża. Szukałem w Internecie pomocy, jak uzyskać pomoc w moim małżeństwie i odkryłem wspaniałych świadków zaklęcia miłości wight, które było progresywne dzięki swoim zaklęciom. Skontaktowałem się z nim i dr Wight powiedział mi, że przygotuje dla mnie zaklęcie, które sprowadzi mojego męża z powrotem. Byłem sceptyczny, ale nie miałem innego wyjścia, jak z nim pracować. 2 dni później mąż wezwał mnie od tego dnia do domu i do tej pory żyłam spokojnie. Wrócił teraz z tak wielką miłością i troską. Dziś z radością ogłaszam wam wszystkim, że ten gracz zaklęć ma moc przywracania kochanków, a najbardziej zaskakujące jest to, że nasza miłość jest teraz bardzo silna, każdy dzień jest szczęściem i radością. i nie ma nic lepszego niż przebywanie z mężczyzną, którego kochasz. Polecam Dr.Wight każdemu, kto potrzebuje pomocy. Jeśli masz jakiekolwiek problemy, skontaktuj się z Dr.Wight, gwarantuję w 100%, że Ci pomoże!!.
    E-mail: wightmagicmaster@gmail.com

    WhatsApp:+17168691327

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja dostałam kilka pocztówek z Portugalii. Moja koleżanka tam mieszka (w Lizbonie), mówi, że jako kraj turystyczny jest fajny, ale do życia strasznie. Mam chęć na książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo to fajnie😀 w książce i pod względem turystycznym i do życia jest fajny ten kraj, fajnie byłoby go osobiście zwiedzić 😊 książkę polecam 😊

      Usuń
  12. Ja w swoim życiu dostałam tylko kilka pocztówek i żadna z nich nie była z Portugalii. Trochę szkoda, że pocztówki wyszły z mody, ja bym je z chęcią zbierała! Tę książkę chyba sobie niestety odpuszczę.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo bym je zbierała i powiesiła w pokoju w honorowym miejscu ;) No rozumiem, ta książka to nie każdego klimaty :) Pozdrawiam ;)

      Usuń
  13. Ostatnio sporo osób poleca tą książkę. Ja jednak nie mam jej w planie - po prostu to nie mój target.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam o niej wiele dobrego. Fajna recenzja, zachęca do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję, że dzięki tej recenzji sięgniesz po tę książkę ;)

      Usuń
  15. Piękna okładka też zachęca do lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta okładka jako pierwsza przyciągnęła mój wzrok ;)

      Usuń

"Wielbiciel" Charlotte Link

Kto z Was nie narzeka na brak powodzenia? Dla jednych wielbiciel to ktoś, kto sprawia nam przyjemność, a dla innych może być to ktoś natrętn...