„Skradzione życie” Joanna Jax

Która książka ostatnio tak Was pochłonęła, że aż trudno było Wam się od niej oderwać? W moim przypadku była to powieść wojenna Joanny Jax „Skradzione życie ”. Znam powieści tej autorki i uwielbiam je, dlatego, zanim sięgnęłam po tę książkę, wiedziałam, że będzie to ciekawa historia, ale nie spodziewałam się, że aż tak... Tak, więc jeśli jesteście ciekawi więcej na temat tej powieści, to zapraszam na recenzję!



 „Skradzione życie” Joanna Jax
Jest 1938 rok. Justyna jest wychowanką sierocińca, która posiada duży talent literacki, a dzięki wsparciu profesora Małaczewskiego może go rozwijać. Wkrótce ma zostać wydana jej debiutancka powieść, jednak wybuch wojny krzyżuje te plany. Za sprawą anonimowego donosu Justyna trafia do getta, a później zostaje zabrana na przymusowe roboty do Niemiec. Pomagają jej tam przetrwać niespodziewane przyjaźnie, które narodziły się podczas wojny, wspomnienia swojej młodzieńczej miłości oraz literacki talent. Justyna zaczyna też prowadzić tam pamiętnik. Kilka lat po wojnie, kiedy Justyna w Nowym Jorku układa sobie swoje życie na nowo, odkrywa szokującą rzecz... Napisana przez nią przed laty książka i pamiętnik odnoszą tam wielki sukces pod innym nazwiskiem, a osoba, która przywłaszczyła sobie jej twórczość cieszy się teraz swoją karierą. Niestety ta osoba nie jest jej obca. Czy prawda wyjdzie kiedyś na jaw? Czy Justyna zawalczy o swoje marzenia i uwierzy jeszcze raz w swój talent?

 „Skradzione życie” Joanna Jax
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Akcja dzieje się w ciągu kilkunastu lat, zaczyna się w 1938 roku, a kończy w 1952. Tak więc obejmuje cały wojenny okres, któremu towarzyszyły ciężkie czasy wojenne, które sprawiły, że każdy, niezależnie od pochodzenia, stał się równy, ponieważ takie rzeczy jak status majątkowy, czy wykształcenie, zeszło na dalszy plan i najważniejsze było to, żeby przeżyć. Na przykładzie losów Justyny zostało opisane okropne życie w getcie, a także przymusowe prace w Niemczech, które były bardzo ciężkie. W dodatku wybuch wojny bardzo pokrzyżował życiowe plany głównej bohaterce i współczułam jej, że ciągle spotykał ja tak okrutny i niesprawiedliwy los. Na szczęście w tych ciężkich czasach poznała prawdziwych przyjaciółmi, którzy pomogli jej przetrwać ten koszmar. Tu bardzo spodobał mi się wątek związany z przyjaźnią, która przyszła niespodziewanie i opisywała sytuację, związaną z wybaczaniem i odkupieniem swojej winy. Niestety według mnie, w tej książce, nie każdy zasługiwał na wybaczenie, szczególnie w przypadku osoby, która przywłaszczyła sobie cudzą twórczość. Podczas czytania tej powieści modliłam się o to, żeby spotkała ją zasłużona kara. Oprócz tego, tej całej historii towarzyszył wątek miłosny związany z zakazanym uczuciem, który był mega ciekawy. Tak więc była to dla mnie bardzo ciekawa historia pełna intryg, dążenia do celu za wszelką cenę, której towarzyszyło dużo emocji i wzruszeń. Zakończenie bardzo mi się spodobało i dało wiele satysfakcji, pod koniec książki mocno trzymałam kciuki za to, żeby tak właśnie zakończyła się ta historia.

 „Skradzione życie” Joanna Jax
„Skradzione życie” jest piękną i mega ciekawą powieścią z historycznym tłem, którą polecam każdemu. Przeczytałam już bardzo dużo świetnych książek z tego gatunku i myślałam, że już żadna kolejna mnie tak strasznie nie porwie, aż trafiłam na tę historię. Tak więc jeszcze raz bardzo polecam Wam tę książkę, ostrzegam tylko, że trudno się od niej oderwać i jak tylko zaczniecie ją czytać, to wszystko inne zejdzie na dalszy plan.

„Kasandra w ruinach. Tom II” Magda Knedler

Kto z Was, tak jak ja, był bardzo ciekawy dalszych losów „Kasandry w ruinach” i cieszy się, że w końcu pojawił się kolejny tom? Ja już zakończyłam swoją przygodę z tą serią, tak więc, jeśli ciekawi Was, czy drugi tom podobał mi się równie mocno, jak pierwszy, to zapraszam na recenzję!



„Kasandra w ruinach. Tom II” Magda Knedler
W przedwojennej Polsce panuje narastający chaos, a nad Europą zbierają się ciemne chmury nazizmu. W tym czasie wojna odbiera Kasandrze i Staszkowi możliwość zwyczajnego życia i zmusza do ciężkich wyborów. W dodatku wizje Kasandry zaczynają się spełniać...

Po powstaniu Staszek ciągle szuka swojej ukochanej, a także ratuje to, co ocalało, czyli polskie książki, pamięć i historię. Czy uda mu się ocalić to, co najważniejsze? Czy w powojennej Polsce odnajdzie Kasandrę i będą jeszcze szczęśliwi?

„Kasandra w ruinach. Tom II” Magda Knedler
W książce występują dwie płaszczyzny czasowe, czyli czasy przedwojenne, wojenne i powojenne. Te pierwsze opisują ciężkie życie Kasandry i Staszka, z kolei w czasach powojennych, tak jak w pierwszej części Staszek próbuje znaleźć Kasandrę oraz ocalić polskie książki. Tak więc, w tej książce było wyraźne historyczne tło, któremu towarzyszyły okrutne działania wojenne i powojenne w tym akcja ratowania polskich księgozbiorów. Podczas czytania można było też spotkać historyczne postacie, a w posłowiu autorka wyjaśnia historyczne pochodzenie nazwy takiego zaburzenia jak „zespół Aspergera”, które miało związek z jednym z wątków tej książki. Myślę, że dzięki tej książce można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy i uzupełnić swoją wiedzę historyczną. Opisane losy Kasandry, jej ojca, Staszka i innych bohaterów potrafią wciągnąć, a nawet wzruszyć. Zakończenie tej powieści bardzo mi się podobało, według mnie wszystko zakończyło się tak, jak powinno. Końcówka książki na szczęście nie pozostawiła żadnego niedosytu, a idealnie domknęła całość.

„Kasandra w ruinach. Tom II” Magda Knedler
„Kasandra w ruinach. Tom II” jest pięknie wydaną, ciekawą i pełną emocji powieścią historyczną, którą polecam każdemu, jednak w pierwszej kolejności lepiej zapoznać się z poprzednim tomem, aby lepiej zrozumieć fabułę. Według mnie jest to naprawdę wartościowa książka z historią w tle, którą warto poznać i cieszę się, że trafiła w moje ręce. Myślę, że miłośnicy książek wojennych i powojennych będą tą serią zachwyceni!

„Kasandra w ruinach. Tom II” Magda Knedler



„Manga. Przewodnik” Shige (CJ) Suzuki, Ronald Stewart

Czy interesujecie się mangą? A może chcecie poznać jej fenomen lub historię? Jeśli tak, to mam dla Was idealną książkę, jaką jest „Manga. Przewodnik”, której autorami są: Shige (CJ) Suzuki, Ronald Stewart. Zdecydowałam się przeczytać tę książkę, bo coraz bardziej interesuję się japońską literaturą i zawsze miałam słabość do japońskich kreskówek. Zobaczmy zatem, o czym dokładnie jest ten przewodnik i czego można się z niego dowiedzieć!


„Manga. Przewodnik”
Shige (CJ) Suzuki, Ronald Stewart
Książka ta opisuje początki mangi, to jak się zmieniała na przestrzeni lat, a także wyjaśnia, dlaczego stała się ważnym elementem globalnej popkultury. Została w niej przedstawiona historia rozwoju japońskiego komiksu od najwcześniejszych form, przez manga boom, która istniała już w latach dziewięćdziesiątych oraz w czasach współczesnych. Autorzy tej książki prezentują specyficzne cechy narracyjne i stylistyczne mangi, a także różnorodność gatunków oraz grup jej odbiorców. Można w tej książce znaleźć również analizę społeczno-kulturowych aspektów mangi takich jak: gender bending, seksualności czy kontrowersji związanych z cenzurą. Nie zabrakło też opisów twórczości takich mistrzów jak Hagio Moto, Ōtomo Katsuhiro i Tezuka Osamu, a także popularnych tytułów, czyli „Czarodziejka z Księżyca”, „Naruto” lub „Doraemon”. Tak więc ta książka jest nowatorskim opracowaniem dla osób, które chcą poznać mangę oraz dla jej doświadczonych badaczy, czy też fanów.

„Manga. Przewodnik”
Shige (CJ) Suzuki, Ronald Stewart
Przewodnik ten posiada bardzo bogatą historię mangi, która była już obecna przed 1945 rokiem i jest obecna aż do dziś. Niewiele wcześniej wiedziałam o mandze, ale po przeczytaniu tej książki dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy, o których nawet bym nie pomyślała. Tak więc książka ta dostarcza dużo ciekawej wiedzy, posiada bardzo bogatą bibliografię, dzięki której jeszcze bardziej można ją poszerzyć. Ja z niej nie skorzystam, bo ten przewodnik dostarczył mi wystarczająco dużo informacji. Jednak był to tylko sam suchy tekst, zabrakło ilustracji, które uważam, że byłyby bardzo istotne w takiej książce, bo manga to głównie japoński komiks lub powieść graficzna. Mimo to fajnie, że książka ta posiada na końcu dodatek, w którym można znaleźć słowniczek japońskich pojęć, a nawet spis muzeów i bibliotek mangi.

„Manga. Przewodnik”
Shige (CJ) Suzuki, Ronald Stewart
„Manga. Przewodnik” jest ciekawą książką dla takich jak ja, którzy mają jakieś pojęcie o mandze, są jej bardzo ciekawi i chcieliby dowiedzieć się o niej więcej. Jest to też przewodnik dla tych, którzy nie wiedzą nic o mandze, a chcieliby się dowiedzieć czegoś o niej lub wiedzą bardzo dużo i chcieliby poszerzyć swoją wiedzę jeszcze bardziej. Tak więc myślę, że każdemu książka ta dostarczy odpowiedniej ilości wiedzy, dlatego bardzo ją Wam polecam.

„Deadline na miłość” Natalia Sońska

Czy wiecie, jaka jest najlepsza książka podczas urlopu dla pracownika biurowego, który jest pracoholikiem? Z własnego doświadczenia mogę Wam powiedzieć, że jest to romans biurowy! Dlatego tym razem zdecydowałam się przeczytać książkę z tego gatunku, czyli „Deadline na miłość” Natalii Sońskiej. Zobaczmy, jakie wrażenia na mnie wywarła!



„Deadline na miłość” Natalia Sońska
Lena od lat pracuje w redakcji „Głos”. Praca jest dla niej wszystkim. Tworzy teksty, które nie tylko poruszającą, ale i inspirują oraz budują markę, której zaufało wiele czytelników. Nagle pojawia się szansa na awans, na którym bardzo jej zależy i jest pewna, że jest on tylko formalnością. Pewnego dnia w jej pracy pojawia się Michał, czyli charyzmatyczny, bezkompromisowy i niebezpiecznie pociągający mężczyzna, który w przeciwieństwie do Leny, skupia się w swojej pracy na pogoni za kliknięciami, szybkimi treściami i bezlitosnymi algorytmami. Tego wszystkiego Lena nie znosi w nowoczesnych mediach, jednak to właśnie z Michałem ma za zadanie stworzyć numer decydujący o ich przyszłości. W dodatku okazuje się, że przed ich pierwszym spotkaniem w pracy wcześniej widzieli się na imprezie, na której doszło do ich niezobowiązującego pocałunku, o którym mieli zapomnieć i nigdy się już nie zobaczyć. Jak po tym zdarzeniu będzie teraz wyglądać ich współpraca? Co okaże się dla nich ważniejsze: miłość, czy kariera?

„Deadline na miłość” Natalia Sońska
W książce występują rozdziały przemiennie napisane z perspektywy Leny i Michała. Była to dla mnie przewidywalna powieść, w której dwoje ludzi spotykają się przypadkiem, iskrzy między nimi, a później nagle muszą ze sobą pracować, rywalizując o jedno stanowisko. Z początku, podczas już tego drugiego spotkania, zgrzytało między nimi, jednak tak naprawdę wiadomo było, jak ich relacja się skończy i tak się właśnie skończyła, jak myślałam. Oprócz przewidywalnego wątku miłosnego wyraźnie zostało przedstawione w tej książce to, jak działają w dzisiejszych czasach media, w których liczą się zasięgi i perfekcyjne strategie. Dzięki tej powieści można zobaczyć też, jak wygląda praca w wydawnictwie, ponieważ to w większości tam dzieje się akcja, a wątków związanych ze wspólną pracą Leny i Michała było więcej niż tych romantycznych. Książkę tę szybko się czyta, pochłonęłam ją błyskawicznie podczas urlopu, jednak nie będę o niej długo pamiętać. Jak dla mnie była ona dobrym zabijaczem czasu.

„Deadline na miłość” Natalia Sońska
„Deadline na miłość” jest książką uznawaną na wielu serwisach książkowych za romans, jednak jak dla mnie była ona zwyczajną powieścią obyczajową z wątkiem miłosnym, gdzie akcja głównie toczy się w pracy. Jeśli potrzebujecie książki, dzięki której można się zrelaksować lub zabić czas, to myślę, że ten tytuł będzie idealny. Być może opisana w niej historia przypadnie Wam do gustu i miło spędzicie z nią czas.

„Rozdarte niebo” Robert Zawada

Czy jest wśród Was ktoś, kto jeszcze tak jak ja nie leciał nigdy samolotem? W książce „Rozdarte niebo” napisanej przez byłego pilota wojskowego Roberta Zawadę, klimat lotnictwa jest bardzo obecny, jednak nie tylko o lotach w powietrzu jest ta książka, a o czym? Zobaczcie sami!



„Rozdarte niebo” Robert Zawada
Konrad jest pilotem szukającym w powietrzu wolności. Panuje nad każdym drgnieniem maszyny, jednak w życiu prywatnym pragnie bliskości. Niestety nie ma szczęścia do kobiet. Po nieudanym małżeństwie nawiązał wiele relacji, jednak one tylko odsłaniały to, co zostało w nim nieuleczone. Jak dalej potoczą się jego losy w ciągłym poszukiwania tego, czego pragnie? Czy mimo wielu rozczarowań znajdzie w końcu szczęście i zdoła znowu pokochać na nowo?

„Rozdarte niebo” Robert Zawada
W książce narracja prowadzona jest w pierwszej osobie. Cała historia opowiedziana jest z perspektywy Konrada, który jako pilot spełniał się zawodowo, jednak niestety jego życie osobiste nie było już takie kolorowe. W trakcie czytania występują dwie płaszczyzny czasowe, czyli „Wtedy” i „Teraz”. Płaszczyzna opisująca czasy przeszłe przedstawia poważny związek głównego bohatera z kobietą, którą kochał i dla której zostawił swoją żonę. Był on pełen emocji, zwrotów akcji, namiętności i rozczarowań. Z kolei czasy teraźniejsze opisują relacje Konrada, które nawiązywał, szukając szczęścia, będąc już singlem. Mimo swojego złamanego serca nie poddawał się i miał nadzieję na to, że w końcu trafi na kobietę, z którą stworzy szczęśliwy związek. Niestety długo przyciągał do siebie kobiety, dzięki którym dowiadywał się tego, jakiego związku tak naprawdę nie chce. Trochę żal mi było głównego bohatera, że wiedzie mu się w życiu osobistym, tak jak się wiedzie, ale też z wielką ciekawością czytałam o jego przygodach z każdą z kobiet. Kibicowałam mu, żeby w końcu znalazł szczęście, ponieważ był dobrym człowiekiem, który na to zasługiwał. Oprócz tego, styl pisania autora bardzo przypadł mi do gustu, książkę tę przeczytałam szybko, a końcówka, mimo wcześniejszych niezbyt wesołych przygód Konrada, była dla mnie satysfakcjonująca. Tak więc spotkanie z tą książką uważam za udane.

„Rozdarte niebo” Robert Zawada
„Rozdarte niebo” jest ciekawą powieścią obyczajową podchodzącą pod romans, która w interesujący sposób opisuje to, jak czasami pomimo wielu prób trudno jest znaleźć szczęście w życiu. Jeśli lubicie wielowątkowe historie miłosne, które pokazują przeróżne trudne relacje między dwojgiem ludzi, to ta powieść może Was zainteresować. Mnie zaciekawiła mocno i będę wypatrywać kolejnych książek autora.

„Rozdarte niebo” Robert Zawada

„Rozdarte niebo” Robert Zawada

„Dom na końcu drogi” Krystyna Bartłomiejczyk

Lubicie, kiedy w książkach akcja dzieje się w małym miasteczku, w którym wszyscy wszystko o sobie wiedzą? Ja lubię i taki właśnie klimat panuje w powieści „Dom na końcu drogi” Krystyny Bartłomiejczyk. Przyjrzyjmy się bliżej opisanej w niej historii!



„Dom na końcu drogi” Krystyna Bartłomiejczyk 
Ana chce uciec przed przeszłością. Wybiera się w podróż, podczas której zaskakuje ją śnieżyca. Postanawia zostawić samochód i ruszyć pieszo przez zaspy. W końcu ostatkiem sił dociera pod drzwi domu, który znajduje się na skraju wsi. Mieszka w nim Marcel, który kiedyś sam uciekł przed przeszłością. Z czasem niespodziewanie rodzi się uczucie między Aną a Marcelem. Czy będą w stanie się mu oprzeć? Co takiego skrywa ich przeszłość?

„Dom na końcu drogi” Krystyna Bartłomiejczyk 
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie i jest to raczej historia, w której panuje wolne tempo. Na szczęście, za sprawą ciekawych bohaterów i stopniowo odkrywanych tajemnic z przeszłości, nie wiało nudą. Podczas czytania całej tej historii towarzyszył mi małomiasteczkowy klimat, który lubię w książkach. Interesujący był dla mnie wątek miłosny, który z początku był przewidywany, jednak później do ostatniej strony byłam ciekawa tego, jak on się zakończy. Mimo wolnego tempa książka ta zaskakiwała mnie kilkakrotnie, szczególnie pod koniec. W trakcie czytania nie zabrakło wrażeń, a tajemnice odkryte przez Anę były dla mnie szokujące, jednak nie dla wszystkich ich odkrycie wyszło na dobre. Pod koniec tej historii nie zabrakło emocji, a końcówka według mnie nie była do końca szczęśliwa, jednak dała nadzieję na to, że kiedyś jeszcze wszystko poukłada się tak, jak powinno.

„Dom na końcu drogi” Krystyna Bartłomiejczyk 
„Dom na końcu drogi” jest ciekawą powieścią obyczajową pełną tajemnic, których odkrycie potrafi zaskoczyć. Bardzo ją Wam polecam, jeśli lubicie książki pełne wrażeń, które mocno pochłaniają swoją ciekawą historią. Czas spędzony z tą powieścią był bardzo interesujący i zapewniam Was, że z pewnością nie będziecie się z nią nudzić.

„Dom na końcu drogi” Krystyna Bartłomiejczyk 

„Wyjdź za mnie, kochanie” Krystyna Mirek

O jakim ślubie zawsze marzyliście (jeśli w ogóle macie lub kiedykolwiek mieliście takie marzenia)? Skromnym, w gronie tylko najbliższych osób, czy może hucznym, z dużą ilością gości, kończący się wielką imprezą? W książce, będącej komedią romantyczną „Wyjdź za mnie, kochanie” Krystyny Mirek trwają przygotowania do wielkiego ślubu, o którym goście z pewnością długo nie zapomną. Jednak czy taki ślub jest spełnieniem marzeń przyszłej panny młodej? Jeśli jesteście ciekawi więcej na temat tej książki, to zapraszam na recenzję!



„Wyjdź za mnie, kochanie” Krystyna Mirek
W domu państwa Darskich trwają wielkie przygotowania do ślubu marzeń. Wszystkim zajmuje się Apolonia Darska, która robi wszystko, aby ślub i wesele jej jedynej wnuczki Mariki było idealne. Wybiera jej suknię, welon, dekoracje i orkiestrę. Wszystkie jest z najwyższej półki. Jednak, czy ktoś w ogóle docenia jej starania? Apolonia zaczyna w to wątpić, ponieważ nie wie tego, że podsłuchujący ją doświadczony złodziej, który zamierza napaść na jej dom, w czasie wesela, bardzo ją docenia i podziwia. Z kolei przyszła teściowa Mariki czuje niepokój związany z tym ślubem. Nie zamierza dopuścić do tego, aby coś poszło nie tak. Czy mimo tego, że pilnuje przyszłą parę młodą jak może, wszystko skończy się tak, jak powinno? Co takiego wydarzy się, kiedy niespodziewanie pojawia się miłość?

„Wyjdź za mnie, kochanie” Krystyna Mirek
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Historię tę czyta się szybko i przyjemnie. Jest to lekka, pełna humoru opowieść, która mimo to, że opisuje oklepany temat uciekającej panny młodej, jest napisana tak ciekawie, że przeczytałam ją z wielką przyjemnością. Barwną postacią w książce była Apolonia, która próbowała spełnić marzenie swojej wnuczki, jednak tak naprawdę spełniała swoje. Interesującą postacią była też babcia Izydora serwująca swoje „dietetyczne” dania i żyjąca w przekonaniu, że jej syn zajmuje się uczciwą pracą. Czasami naprawdę można było się pośmiać, czytając wątki z jej udziałem. Przyjemnie czytało mi się też wątki miłosne, które, choć były trochę przewidywalne, dodały tej historii trochę romantyczności. Tak, więc historia ta mówi o tym, że każdy ma inne oczekiwania co do swojego ślubu, jednak niestety, tak jak w tej książce, niewiele ma w tym temacie do gadania. Na szczęście, jak przystało na ten gatunek literacki, wszystko zakończyło się dobrze, a zakończenie było pełne wrażeń i zaskakujących zdarzeń. Po przeczytaniu tej książki mogę powiedzieć, mam za sobą kolejną, już nawet nie pamiętam którą, udaną przygodę z twórczością Krystyny Mirek i czekam na kolejne ciekawe powieści tej autorki.

„Wyjdź za mnie, kochanie” Krystyna Mirek
„Wyjdź za mnie kochanie” jest ciekawą książkę w ślubnym klimacie, pełną wrażeń, przy której można się pośmiać. Miło spędziłam czas z tą powieścią i jeśli tak jak ja, lubicie obyczajówki z wątkiem romantycznym, pełne humoru, to gwarantuję, że historia ta przypadnie Wam do gustu. Myślę, że wielbiciele komedii romantycznych będą nią zachwyceni!

„Skradzione życie” Joanna Jax

Która książka ostatnio tak Was pochłonęła, że aż trudno było Wam się od niej oderwać? W moim przypadku była to powieść wojenna Joanny Jax „S...